Na poniedziałkowym posiedzeniu komisji rady miasta i na środowej sesji, miałem okazję wysłuchania kilku opinii prawnych, wygłoszonych przez radcę prawnego. Każdy urząd musi posiłkować się osobami znającymi prawo, szczególnie administracyjne. Słuchając prawnika, można odnieść wrażenie, że jego wykładnia prawa w poszczególnych spornych kwestiach jest ostateczna i niepodważalna. Radna Jaskólska, poddała w wątpliwość niektóre z jego tez, dotyczących korespondencji w sprawie złożonej skargi na burmistrza. Moim zdaniem miała rację.
Przedstawię kilka wybranych, nudnych pism, jakie ostatnio otrzymałem. Staram się, aby moje działania wobec urzędów były jak najbardziej transparentne. Dlatego zamieszczam treść korespondencji z nimi. To także informacja publiczna, do której macie prawo. Artykuł przeznaczony dla osób lubiących urzędnicze, sądowe pisma;)
Swego czasu napisałem mini-poradnik przeznaczony dla osób chcących napisać wniosek o dostęp do informacji publicznej http://www.naszlidzbark.pl/2013/06/25/poradnik-uzyskiwania-informacji-publicznej-wzor-wniosku-o-dostep-do-informacji-publicznej/ Opublikowałem tam odpowiedź Burmistrza Lidzbarka Warmińskiego na moją skargę, wniesioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie bezczynności, dotyczący przekazania skanów faktur, jakie wystawił CKW „Zamek” dla UM. Poniżej zamieszczam ponownie pismo burmistrza, dla zrozumienia tematu;) Kolorem oznaczyłem interesujący fragment.
Odbyło się posiedzenie WSA w tej sprawie. Sąd odrzucił moją skargę z przyczyn formalnych, bo nie wpłaciłem 100zł kosztów postępowania (Nie stać mnie). Jednak odrzucenie skargi, nie zwalnia sądu od merytorycznego odniesienia się, co do jej słuszności. Poniżej skan fragmentu orzeczenia.
Sędzia odniósł się do radosnej twórczości naszych urzędników. Być może dzięki temu, nasz burmistrz i osoby doradzające (radca prawny?) zostaną wyedukowane w zakresie postępowania administracyjnego? Taka wiedza i to za darmo – bezcenna.
Podobną wiedzą błysnął nasz starosta. Tutaj też nie obyło się bez skargi na jego bezczynność w udostępnieniu informacji o fakturach z hotelu. Oto odpowiedź pana Starosty Powiatu Lidzbarskiego:
Tutaj sprawa komplikuje się. Starosta nie wiedział, komu odpowiedzieć;) Pomimo iż znał adres mailowy pytającego. Dalej bezzasadnie powołał się na te same paragrafy co burmistrz. Odpowiedź sądu jest podobna jak w przypadku skargi na burmistrza. Sędzia wskazał też bezzasadność powoływania się na art. 88 i 87 ustawy o samorządzie powiatowym, dalej zadziało kopiuj/wklej w WSA;).
Na zakończenie przedstawię skargę na bezczynność burmistrza, niech posłuży innym za wzór.
Niedawno wystąpiłem do Burmistrza miasta Lidzbarka Warmińskiego z wnioskiem o przesłanie skanów wszystkich umów zawartych przez gminę miejską za 2012 i 2011 rok. Chcę przeanalizować zasadność ich zawierania z podmiotami prawnymi, firmami i osobami prywatnymi. Interesuje mnie wysokość sum, jakie otrzymują i na jakich zasadach. To arcyciekawe informacje, pozwalające ocenić słuszność działań naszych urzędników. Jednak ostatniego dnia związanego terminem udzielenia informacji otrzymałem takie oto pismo od burmistrza:
Teraz mam dylemat, czy jednak zażądać od UM skanów tych umów, czy samodzielnie je kopiować?
W pierwszym przypadku, mogę wyznaczyć dłuższy czas urzędnikom na dostarczenie skanów. Może to jednak wiązać się z oczekiwaniem kilku miesięcy. Druga opcja przewiduje samodzielne kopiowanie dokumentów, czyli wyręczenie urzędników. Nie mam nic przeciwko, tylko wykonanie kopi jak określił burmistrz tysięcy stron, pociągnie za sobą sporo czasu, a może i kosztów (ksero, papier itp.). Najlepszym wyjściem pod względem czasu kopiowania, jest wykonanie zdjęcia danemu dokumentowi.
Do tego celu potrzebny jest odpowiedni statyw, z możliwością odwrócenia głowicy w dół, tak aby robić masowo zdjęcia dokumentów. Może ktoś z czytelników ma odpowiedni statyw i będzie chciał mi go pożyczyć na kilka dni? Chodzi mi dokładnie o takie rozwiązanie jak tutaj http://allegro.pl/statyw-fotopro-mga-684-glowica-kulowa-fph-62q-s-i3408376883.html
Może ktoś zrobić mi niespodziankę w postaci podarowania takiego statywu? Przysłuży się to słusznej sprawie i pomoże mi w dalszej działalności.
Dochodzę do wniosku, że aparat urzędniczy w naszym mieście wypracował własny ekosystem prawny, działający w oderwaniu od rzeczywistości i obowiązującego prawa. Pisma jakie otrzymuje, opatrzone są licznymi pieczątkami i podpisami pracowników. Miałoby to podkreślić ich wagę i nieomylność. Dotyczy to zarówno korespondencji z UM jak i Starostwem Powiatowym. Niestety, jeszcze żadne otrzymane pismo z tych instytucji nie było wolne od wad prawnych. Doprawdy nie wiem, czy urzędnicy oszczędzając na obsłudze prawnej, sami je piszą, czy też wynajęci prawnicy są dyletantami.
Mam nadzieję, że moje działanie podnosi poziom wiedzy obywatelskiej, a urzędnicy też na tym korzystają. Transparentność władzy samorządowej jest podstawą funkcjonowania tak małych społeczności jak nasza.
Zupełnie na zakończenie odpowiedź na pytanie czytelnika: „skąd ja biorę te wszystkie dokumenty?”. Otóż, wszystkie przedstawiane na tej stronie dane, pochodzące od instytucji publicznych, są jawne! Każdy ma do nich dostęp. Dotyczy to zarówno UM, Starostwa Powiatowego, sądów czy prokuratury. Wystarczy złożyć wniosek o udzielenie informacji publicznej.

















