Sie 022013
 

biuroNa poniedziałkowym posiedzeniu komisji rady miasta i na środowej sesji, miałem okazję wysłuchania kilku opinii prawnych, wygłoszonych przez radcę prawnego. Każdy urząd musi posiłkować się osobami znającymi prawo, szczególnie administracyjne. Słuchając prawnika, można odnieść wrażenie, że jego wykładnia prawa w poszczególnych spornych kwestiach jest ostateczna i niepodważalna. Radna Jaskólska, poddała w wątpliwość niektóre z jego tez, dotyczących korespondencji w sprawie złożonej skargi na burmistrza. Moim zdaniem miała rację.

Przedstawię kilka wybranych, nudnych pism, jakie ostatnio otrzymałem. Staram się, aby moje działania wobec urzędów były jak najbardziej transparentne. Dlatego zamieszczam treść korespondencji z nimi. To także informacja publiczna, do której macie prawo. Artykuł przeznaczony dla osób lubiących urzędnicze, sądowe pisma;)

Swego czasu napisałem mini-poradnik przeznaczony dla osób chcących napisać wniosek o dostęp do informacji publicznej http://www.naszlidzbark.pl/2013/06/25/poradnik-uzyskiwania-informacji-publicznej-wzor-wniosku-o-dostep-do-informacji-publicznej/ Opublikowałem tam odpowiedź Burmistrza Lidzbarka Warmińskiego na moją skargę, wniesioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie bezczynności, dotyczący przekazania skanów faktur, jakie wystawił CKW „Zamek” dla UM. Poniżej zamieszczam ponownie pismo burmistrza, dla zrozumienia tematu;) Kolorem oznaczyłem interesujący fragment.

odpowiedź-buristrza-na-skargę

Odbyło się posiedzenie WSA w tej sprawie. Sąd odrzucił moją skargę z przyczyn formalnych, bo nie wpłaciłem 100zł kosztów postępowania (Nie stać mnie). Jednak odrzucenie skargi, nie zwalnia sądu od merytorycznego odniesienia się, co do jej słuszności. Poniżej skan fragmentu orzeczenia.

Orzeczenie sądu w sprawie złożonej skargi.

Orzeczenie sądu w sprawie złożonej skargi.

Sędzia odniósł się do radosnej twórczości naszych urzędników. Być może dzięki temu, nasz burmistrz i osoby doradzające (radca prawny?) zostaną wyedukowane w zakresie postępowania administracyjnego? Taka wiedza i to za darmo – bezcenna.

Podobną wiedzą błysnął nasz starosta. Tutaj też nie obyło się bez skargi na jego bezczynność w udostępnieniu informacji o fakturach z hotelu. Oto odpowiedź pana Starosty Powiatu Lidzbarskiego:

odpowiedź starosty na skargę.

odpowiedź starosty na skargę.

Tutaj sprawa komplikuje się. Starosta nie wiedział, komu odpowiedzieć;) Pomimo iż znał adres mailowy pytającego. Dalej bezzasadnie powołał się na te same paragrafy co burmistrz. Odpowiedź sądu jest podobna jak w przypadku skargi na burmistrza. Sędzia wskazał też bezzasadność powoływania się na art. 88 i 87 ustawy o samorządzie powiatowym, dalej zadziało kopiuj/wklej w WSA;).

Postanowienie-sądu-w-sprawie-inf-publicznej-starosty

Fragment orzeczenia WSA w sprawie skargi na starostę.

Na zakończenie przedstawię skargę na bezczynność burmistrza, niech posłuży innym za wzór.

Skarga na bezczynność burmistrza.

Skarga na bezczynność burmistrza.

Niedawno wystąpiłem do Burmistrza miasta Lidzbarka Warmińskiego z wnioskiem o przesłanie skanów wszystkich umów zawartych przez gminę miejską za 2012 i 2011 rok. Chcę przeanalizować zasadność ich zawierania z podmiotami prawnymi, firmami i osobami prywatnymi. Interesuje mnie wysokość sum, jakie otrzymują i na jakich zasadach. To arcyciekawe informacje, pozwalające ocenić słuszność działań naszych urzędników. Jednak ostatniego dnia związanego terminem udzielenia informacji otrzymałem takie oto pismo od burmistrza:

odmowa-udzielenie-brak-możliwości

Odpowiedź burmistrza na wniosek o skany umów.

Teraz mam dylemat, czy jednak zażądać od UM skanów tych umów, czy samodzielnie je kopiować?

W pierwszym przypadku, mogę wyznaczyć dłuższy czas urzędnikom na dostarczenie skanów. Może to jednak wiązać się z oczekiwaniem kilku miesięcy. Druga opcja przewiduje samodzielne kopiowanie dokumentów, czyli wyręczenie urzędników. Nie mam nic przeciwko, tylko wykonanie kopi jak określił burmistrz tysięcy stron, pociągnie za sobą sporo czasu, a może i kosztów (ksero, papier itp.). Najlepszym wyjściem pod względem czasu kopiowania, jest wykonanie zdjęcia danemu dokumentowi.

Do tego celu potrzebny jest odpowiedni statyw, z możliwością odwrócenia głowicy w dół, tak aby robić masowo zdjęcia dokumentów. Może ktoś z czytelników ma odpowiedni statyw i będzie chciał mi go pożyczyć na kilka dni? Chodzi mi dokładnie o takie rozwiązanie jak tutaj http://allegro.pl/statyw-fotopro-mga-684-glowica-kulowa-fph-62q-s-i3408376883.html

Może ktoś zrobić mi niespodziankę w postaci podarowania takiego statywu? Przysłuży się to słusznej sprawie i pomoże mi w dalszej działalności.

Dochodzę do wniosku, że aparat urzędniczy w naszym mieście wypracował własny ekosystem prawny, działający w oderwaniu od rzeczywistości i obowiązującego prawa. Pisma jakie otrzymuje, opatrzone są licznymi pieczątkami i podpisami pracowników. Miałoby to podkreślić ich wagę i nieomylność. Dotyczy to zarówno korespondencji z UM jak i Starostwem Powiatowym. Niestety, jeszcze żadne otrzymane pismo z tych instytucji nie było wolne od wad prawnych. Doprawdy nie wiem, czy urzędnicy oszczędzając na obsłudze prawnej, sami je piszą, czy też wynajęci prawnicy są dyletantami.

Mam nadzieję, że moje działanie podnosi poziom wiedzy obywatelskiej, a urzędnicy też na tym korzystają. Transparentność władzy samorządowej jest podstawą funkcjonowania tak małych społeczności jak nasza.

Zupełnie na zakończenie odpowiedź na pytanie czytelnika: „skąd ja biorę te wszystkie dokumenty?”. Otóż, wszystkie przedstawiane na tej stronie dane, pochodzące od instytucji publicznych, są jawne! Każdy ma do nich dostęp. Dotyczy to zarówno UM, Starostwa Powiatowego, sądów czy prokuratury. Wystarczy złożyć wniosek o udzielenie informacji publicznej.

 

 Posted by at 6:27 pm
Powiadom o
mieszkaniec LW

Panie Andrzeju. Jestem gotowy wspomóc finansowo.Musimy sie spotkać osobiście i porozmawiać. Pozdrawiam K.G.

API

Mieszkańcu LW, zadzwoń do mnie. Chętnie się spotkam i porozmawiam.

rzuć na tacę

to dlaczego burmistrz zatrudnia radce prawnego z Olsztyna ? nie korzysta w trudnych sprawach z usug lokalnego . czyzby lokalny radca prawny byl za słaby?

mieszkaniec

radca prawny naczelnika i starosty to ten co pracowal kiedys na warminskiej 8,dlatego pismo naczelnika i starosty sa identyczne.

mieszkaniec

Api okresl terminy do dostarczania ci dokumentow zeskanowanych,przykladowo podziel ten okres na kwartaly,urzad bedzie dokonywal przekazywania tych faktor w kilku turach.Naczelnik wie ze jest cos w tych dokumentach dlatego wybral forme wszystko i nic,kiedy bedziesz robil to sam to moze wszystkiego nie dostaniesz ,kiedy bedzie robil to on i cos umknie to go masz.Pieczatki innych sa po to aby ukryc odpowiedzialnosc jednej osobi to go broni przeg odpowiedzialnosca,zawsze mozna powiedziec ,ze to oni a nie ja.Pan naczelnik zaczal srac ogniem.Wiem ,ze to czyta od jego bardzo bliskiego czlowieka,on sam nie wie,ze sypie mu sie stado i szuka nowych opcji.Pani radna ma zadanie dzialac tak jak schetyna u tuska,nic wiecej nie dodam.Po otrzymaniu dokumantow sukcesywnie poddaj je analizie.

API

Dzisiaj dostarczyłem pismo do UM, że mogą sobie wyznaczyć dłuższy termin i że podtrzymuję wniosek.
Tak więc urząd ma teraz niecałe 2 miesiące na dostarczenie żądanych we wniosku dokumentów.

Antyurzędnik

Żeby wiedzieć że urzędników przybywa nie trzeba czytać w internecie. To widać gołym okiem. Ratusz był za mały to Urząd Miasta przenieśli do byłej siedziby banku rozbudowując co przedtem- na jakiś czas wystarczy. Starostwo Powiatowe w okazałym budynku byłego internatu już się nie mieści, dlatego budują w bezsensownym miejscu (ul. Leśna) wydział komunikacji. Za jakiś czas będzie tyle budynków ile wydziałów. W każdym będzie serwerownia pożerająca prąd, ale potrzebna, bo przecież potrzeba przesyłać te wszystkie wyprodukowane dokumenty. Zakłady pracy były i są likwidowane i już prawie nic się nie produkuje. Banki, których też jest coraz więcej również nic nie produkują, chociaż swoje usługi nazywają produktami. Dlatego urzędnicy produkują coraz więcej dokumentów- ale chleba z tego nie będzie. W zakładach produkcyjnych pracę mógł znaleźć prawie każdy, bo było zapotrzebowanie na różne zawody. W urzędach wymagania są większe i aby dostać pracę trzeba spełnić wiele wymagań, a przede wszystkim należeć do rodziny,… Czytaj więcej »

Antyurzędnik

API myśl o sposobach finansowania, bo Twoja inicjatywa obywatelska upadnie z powodu braku obywateli- tylko same sępy.

Antyurzędnik

Za swoje ma wpłacać? Będzie zrzutka, to będzie za co zapłacić. API chyba czas pomyśleć o banerach reklamowych (na tej stronie)

API

Były już propozycje, ale bronię się jak mogę. Chyba że zareklamuję sam siebie;) Może ktoś potrzebuje moich usług…:)

Antyurzędnik

Obywatele są przyzwyczajeni do reklam, a niektórzy nawet lubią i mogą czuć się nieswojo na stronie pozbawionej reklam 🙂

jacek

A co tu już problem robić fotki papierom z ręki? Jak ktoś delirki nie ma to lustrzanka bez problemu ostrość utrzyma więc po co ludzi na statyw naciągać…

API

zastanów się co piszesz. Weź lustrzankę i zrób zdjęcie powiedzmy 500-set dokumentom w rozsądnym czasie, powiedzmy 2 godzinom.

PS.

każde zdjęcie moją lustrzanką kosztuje 5 groszy. trwałość migawki obliczona jest na 100tyś "klapnięć". Po tym czasie może "paść". Każda lustrzanka ma określoną trwałość migawki.

jacek

A co tu już problem robić fotki papierom z ręki? Jak ktoś delirki nie ma to lustrzanka bez problemu ostrość utrzyma więc po co ludzi na statyw naciągać…
Jak rozumiem złożyłeś skargi, ale już nie dążyłeś do tego żeby zostały rozpoznane, bo należy wpłacić jakąś kwotę? Czyli widać straszenia NSA nie poskutkowało…

API

Czytaj ze zrozumieniem artykuł. Najwyraźniej nie doczytałeś istotnych kwestii.

Antyurzędnik

W 1990r było w Polsce 159 tyś. urzędników. Teraz oficjalnie podają ok. 500 tyś. ale czytałem też, że może ich być prawie dwa razy więcej, bo……….nie wyrabiają się, więc zatrudnia się jeszcze na umowy-zlecenia. To jest taka "reakcja łańcuchowa", albo perpetuum mobile. Urzędnicy z jednego urzędu żądają od nas dokumentów z innego urzędu i ten drugi urząd za odpowiednią opłatą łaskawie dają nam ten dokument, żebyśmy mogli zanieść do tego pierwszego urzędu i wtedy każą nam przynieść dokument z trzeciego urzędu i biznes się kręci. W międzyczasie dużo ludzi wyjechało za granicę i na tamten świat, więc na jednego urzędnika przypada nas coraz mniej. Komputery miały usprawnić obieg dokumentów, ale i tak dokumenty elektroniczne drukują a papierowe skanują- jest co robić. Ale skoro wszystkie dokumenty występują w dwóch postaciach to nie ma potrzeby ich skanować. Wygląda na to że pan burmistrz nas oszukuje. Mają bardzo skomputeryzowany cały urząd: komputery, skanery,… Czytaj więcej »

Gość

Warunkiem wolnościowego ustroju demokratycznego jest kontrola obywatelska władzy. Dopóki społeczeństwo w Polsce nie nauczy się korzystania z jej przywilejów będzie to tylko pseudo demokracja. Dlatego cieszy nowa inicjatywa APIego mające na celu społeczna kontrolę władzy. Co prawda jednoosobowa, ale początki zawsze są trudne.
Dla przykładu w Norwegii rząd finansuje organizacje, które zajmują się krytyką jego poczynań. Krytyka to jedna z form dialogu, jaki społeczeństwo obywatelskie toczy z władzą. Polska również dostaje z UE 37 mln.euro do wydania wyłącznie przez organizacje pozarządowe stworzone do kontroli poczynań władzy.
Jak widać na naszym podwórku władza nie jest przyzwyczajona a wręcz zbulwersowana poczynaniami takich ludzi jak API.
Jaki z tego wniosek? Z demokracji trzeba umieć korzystać a pozostali powinni do niej dorosnąć.

Grande

Czyżby w XXI wieku urząd nie był w stanie zeskanować dokumentów na płycie DVD a stać było na imprezy za 33 tys w hotelu ? Oj burmistrz nie lubi jak dłubie się mu w papierach. Swoją drogą widać iż "komendant miasta twierdzy" czuje się jak dyktator.

Andrzejek

..dokumenty papierowe szybciej giną niż zeskanowane…;-)

Grande

prawda i można robić cyrk z udostepnianiem społecznstwu po cichu produkowanych wałków.

podziw

Witam,gdyby nie Pan to urzędnicy w Lidzbarku mieli by za łatwo 🙂 Podziwiam Pana zaangażowanie i trud bo mnie osobiście po kilku wizytach tam obrzydło by mi to,interesuje się polityką,ale nie angażuje się w to 🙂