sie 202013
 
Rzeka Łyna, widziana z mostu na ul. Olsztyńskiej. 10-08-2013 godzina 23:20

Rzeka Łyna, widziana z mostu na ul. Olsztyńskiej.
10-08-2013 godzina 23:20

Ochrona środowiska to  temat „na czasie” w Lidzbarku Warmińskim. Biorąc pod uwagę starania burmistrza, aby nasze miasto stało się obszarem objętym ochroną uzdrowiskową, każde  zanieczyszczenie powietrza czy wody powinna być zbadane i wyjaśnione. Głównymi trucicielami są zakłady przemysłowe. W przypadku naszego miasta prym w zanieczyszczaniu rzeki Łyny wiedzie firma „Polmlek”. Lidzbarczanie często widzą biały kożuszek niezidentyfikowanej substancji, która nocami przykrywa lustro wody.

Temat ten był wielokrotnie opisywany w lokalnej prasie, zaniepokojeni mieszkańcy wysyłają zdjęcia i liczą na wyjaśnienie sprawy. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce na początku sierpnia. Po publikacji prasowej w jednej z lokalnych gazet, Wydział Ochrony Środowiska tutejszego Starostwa Powiatowego przekazał sprawę do zbadania Wojewódzkiemu Inspektoratowi Ochrony Środowiska w Olsztynie – Delegatura w Elblągu. Wszystko wydaje się być w porządku i zgodnie z literą prawa. Odpowiednia służba fachowo zbada przypadek i wyciągnie konsekwencje wobec winnego – o ile cokolwiek udowodni. Lidzbarczanie mogą więc odetchnąć z ulgą, obywatelskiej postawie czytelnika nadano urzędowy bieg – resztą zajmą się specjaliści i ewentualny winny zanieczyszczeniu rzeki „Polmlek” nie będzie więcej truł. Do takich konkluzji można dojść po lekturze artykułu prasowego.

Teraz dalszy ciąg historii w powyższej niezakończonej jeszcze sprawie. Tak duży zakład przemysłowy, aby mógł rozpocząć produkcję, musi uzyskać od starosty tzw. pozwolenie zintegrowane. Zawarte tam są wszelkie obostrzenia dotyczące emisji szkodliwych substancji, jakości ścieków, sposobów pomiaru itp. To dość opasły dokument, poniżej mały fragment.

ściągnij fragment pozwolenia

Wszelkie odpady powstające na terenie zakładu (gazy, ścieki itp.) muszą być regularnie kontrolowane i badane w specjalistycznych laboratoriach. Tak nakazują odpowiednie ustawy. Także woda w rzece musi być badana w odpowiednich odstępach czasu, dokładnie wg. norm. Próbki pobierane są 50 metrów poniżej i 50 metrów powyżej miejsca zrzutu ścieków. Różnych badań na terenie zakładu jest dość dużo i obejmują bardzo szeroki zakres. Poniżej raport z kontroli rzeki. Proszę zwrócić uwagę, w jak niewielkim stopniu zmienia się skład zanieczyszczeń.

Analiza-wody-powyżejanaliza-wody-poniżej

Pytanie: Kto dostarcza próbki ścieków, wody itp. do regularnych badań?

Odpowiedź: próbki do regularnych badań pobierane są przez przedstawiciela laboratorium na zlecenie Polmleku, czyli samego zainteresowanego.

Taki mechanizm budzić może obawy. Można przyjąć, że Polmlek występuje, jako sędzia we własnej sprawie.

Na jakich zasadach odbywają się kontrole w zakładzie przeprowadzane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska?

Żeby spełnić wymagania formalne, inspektor musi powiadomić zakład o zamiarze przeprowadzenia kontroli i pobraniu próbek do badań. Istnieje też tryb „kontroli interwencyjnej”, czyli bez wcześniejszego umawiania się z Polmlekiem. Taki właśnie tryb zastosowano teraz. Jednak to tylko teoria. Inspektorzy zamontowali na terenie zakładu specjalne urządzenie, które co 2 godziny automatycznie pobierało próbkę ścieków. Z analizy 12 próbek, wyciąga się średnią i określa czy normy są przekroczone. Poniżej wyniki badania ścieków.

ściągnij Analiza ścieków

Jednak pracownicy inspektoratu, to nie „ninja”, którzy w środku nocy montują sprzęt, tak aby pozostać niezauważonym. Osoby pracujące w Polmleku dokładnie wiedzą gdzie to się instaluje, kiedy i jak długo będzie pracowało. Próbki pobierane były ok. 12 sierpnia. W tym czasie, nie było zrzutu „dziwnych” substancji do rzeki. Takie „interwencyjne” badania nie mają więc większego sensu. Jutro czyli 21 sierpnia, do Lidzbarka przyjedzie inspektor z Elbląga, aby kontynuować badania na terenie zakładu. Wyniki kontroli oczywiście opublikuję niezwłocznie po ich otrzymaniu w części drugiej artykułu.

26 kwietnia 2013 roku, Wojewódzki Inspektor nałożył karę finansową na Polmlek w wysokości niecałych 190 tysięcy złotych za przekroczenia poziomu substancji niebezpiecznych w ściekach odprowadzanych do rzeki Łyny za cały 2012 rok. Wydaje się, że w końcu kara dosięgła truciciela. Nic bardziej mylnego – karę wymierzył inspektor na podstawie badań zleconych przez samego zainteresowanego. To nie ma nic wspólnego z tym, co zostaje wylewane nocą do rzeki. Poniżej kopia decyzji

Ściągnij Decyzja o karze

Kwota wręcz symboliczna, lecz i tak nie zostanie prawdopodobnie zapłacona. Firma „Polmlek” wystąpiła o odroczenie płatności, z uwagi na podjęte zobowiązanie w sprawie rozbudowy oczyszczalni ścieków. Jeśli wywiąże się terminowo, to kwota kary zostanie pomniejszona o koszty jakie zakład poniósł przy modernizacji instalacji oczyszczania. Termin mija 31 sierpnia 2013 roku. Poniżej kopia decyzji o odroczeniu płatności.

Ściągnij odroczenie kary

Przeprowadziłem wiele rozmów telefonicznych z inspektoratem ochrony środowiska w Elblągu na opisywany powyżej temat. Sprawą zainteresowałem też Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z Warszawy, obiecał interwencję. Starałem się dowiedzieć jak działa mechanizm kontroli urzędowej. Sedno sprawy tkwi w złapaniu sprawcy „na gorącym uczynku”. Zrzuty podejrzanych substancji wykonywane są późną nocą, a inspektorat ochrony środowiska nie ma możliwości prawnych, aby pełnić dyżur i pilnować rzeki w takich godzinach. Zwykły obywatel też nie może nalać podejrzanej wody do butelki i dać do zbadania. Próbki mogą pobierać tylko osoby posiadające do tego specjalne uprawnienia. Wydaje się, że sytuacja jest patowa. Służby odpowiedzialne ze nadzór i ochronę środowiska nie mają narzędzi prawnych do stwierdzenia naruszenia prawa poprzez nocne zrzuty nieokreślonych substancji do rzeki. Służby lokalne, odpowiedzialne za nasze własne „podwórko” zdają się nie dostrzegać problemu, bo tak jest wygodniej. Sprawa nocnego trucia wody z pewnością szybko znalazłaby swój finał, jakby ktoś zginął czy zatruł się śmiertelnie. Rzeka Łyna w sposób znaczący wpływa na życie w naszym mieście. Oddziałuje na mikroklimat, roślinność, powietrze. Systematycznie zanieczyszczana powoduje  degradację całego środowiska w którym żyjemy.

Teren Łyny znajduje się na obszarze chronionego krajobrazu, decyzję taką podjął 19 grudnia 2008 roku Wojewoda Warmińsko-Mazurski ( Rozporządzenie nr 162). W niedługim czasie nastąpi też „wizja lokalna” terenów naszego miasta przeprowadzona przez ministerstwo zdrowia w kierunku ustalenia możliwości ubiegania się o status obszaru uzdrowiskowego. Mam nadzieję, że przeprowadzający wizję inspektorzy zainteresują się tym, co płynie w rzece Łynie, ja ze swej strony postaram się, aby nie ominęli tego tematu.

Nie udało mi się skontaktować z prezesem „Polmleku”, obecnie przebywa na urlopie.  Jak wróci to poproszę o zajęcie stanowiska w sprawie nocnych zrzutów ścieków, prawdopodobnie surowych.    Przeprowadziłem rozmowę z pracownikiem oczyszczalni ścieków – zasugerował, że ta piana, która powstaje na rzece jest naturalna – w wodospadach też tworzy się piana jak woda uderza z dużej wysokości. Zapytam też prezesa o to czy wylewa się mleko (zanieczyszczone np. antybiotykiem) prosto do kratek kanalizacji burzowej. Mieszkańcy skarżą się na zapach siarkowodoru, powstaje on w wyniku reakcji chemicznej mleka i substancji zawartych w wodzie i osadach (mule).

Co powiedzą na to przyszli pacjenci naszego uzdrowiska? Być może, inhalacje z siarkowodoru i kąpiele w przetworach mleczarskich staną się skuteczną metodą leczenia impotencji?

Poniżej krótki materiał wideo, proszę wybrać jakość HD.

 

 Posted by at 6:22 pm
sie 182013
 
Ścibor Szpak - laureat "Złotej Szpilki"

Ścibor Szpak – laureat „Złotej Szpilki”

Lidzbarskie Wieczory Humoru i Satyry to niewątpliwie największa medialna impreza w Lidzbarku Warmińskim. Powstaje co prawda groźny konkurent w postaci term, lecz o nich naprawdę głośno będzie za kilka lat. Drugiego dnia LWHiS, kiedy Burmistrz przekazał klucze do miasta kabareciarzom, stała się rzecz niespotykana – Burmistrz publicznie oświadczył, że zarabia 8 tysięcy netto. Sprawa miała dotyczyć 3 dni, podczas których wynagrodzenie z tytułu rządzenia miastem otrzymywaliby ludzie kabaretu (wyszłoby 800zł) – temat w formie żartu zapodał Jarek Marek Sobański (kabaret Słuchajcie). Czyżby następowały pierwsze zmiany w sposobie myślenia władz miasta i zarobki przestały być tematem tabu? Postawa głównodowodzącego miastem może tylko cieszyć.

Nie chcę rozpisywać się o poziomie artystycznym występujących kabaretów. Dodam tylko, że w tym roku reprezentowali znacznie wyższy poziom niż w ubiegłym, a moim faworytem był kabaret K2 z Zielonej Góry. Jury sprawiedliwie rozdzieliło nagrody. Grand Prix otrzymał Ścibor Szpak z Wrocławia, a pierwszą nagrodę kabaret K2.

Tak duża impreza to wielkie zadanie logistyczne dla organizatora. Słowa uznania dla naszego LDK-u. Pewien niepokój budzi próba upolitycznienia tej imprezy. Wzorem lat ubiegłych czekałem na „szpilkę” wbitą przez Radka Bieleckiego dla lokalnej władzy. Niestety zamiast tego, ze sceny popłynęły słowa, do których zdążył już nas przyzwyczaić Burmistrz podczas licznych wystąpień. Marszałek przeznaczył sporą sumkę na tę imprezę, być może dlatego Radek zachwalał  Cittaslow i że Lidzbark do tej sieci też należy. Wspominał o niepowtarzalnym klimacie, zdrowej wodzie i powietrzu – taki sens wypływał ze słów prowadzącego. To nic innego jak przygotowanie Lidzbarczan do mieszkaniu w uzdrowisku, a jeśli pójdzie to na TVP1 znakomita reklama miasta turystycznego. Wobec tego wydaje się nieprzypadkowym otrzymanie przez Radka Bieleckiego tablicy w alei gwiazd (ówczesny kabaret Snobów).

W tym roku „Noc pod gwiazdami” odbywała się przy wspaniałej pogodzie, więc nie było problemów z parasolkami. Zmieniono zwyczajową kolejność występów. W latach ubiegłych najpierw występowali laureaci „Złotej Szpilki”, telewizja nie rejestrowała tego, a dopiero potem „poważne kabarety”. Obecnie jako pierwszy odbył się program artystyczny poświęcony Kaczmarkowi, potem laureaci konkursu, a na koniec kabareton. Wszystko zostało nagrane, a pierwsza emisja już na początku września (być może 6 wrzesień).

Zdjęcia z wszystkich wydarzeń 34 Lidzbarskich Wieczorów Satyry i Humoru znajdziecie TUTAJ W GALERII

 Posted by at 9:49 pm
sie 162013
 

MAJO2744 kopiaDzieje się… mieliśmy niedawno święto wojskowe, a teraz Lidzbarskie Wieczory Humoru i Satyry zawładnęły miastem. Wypada, więc kilka słów o obchodach święta Wojska Polskiego napisać. Nasza lokalna armia pokazała się od najlepszej strony, zaprezentowała nowoczesny sprzęt i uzbrojenie. To święto wszystkich żołnierzy, zarówno tych broniących naszych granic, jak też znajdujących się gdzieś daleko na misjach. Nie można o nich zapominać, narażają przecież swoje życie. Niestety zdarza się, że płacą za swoje poświęcenie cenę najwyższą.

Przybyłych na starówkę gości w krótkich żołnierskich słowach przywitał dowódca 9 Pułku Rozpoznawczego, pan Wiesław Marszałek. W przemówieniu wyraził wdzięczność dla burmistrza miasta za ciężką pracę, jaką wkłada w rozwój miasta. Pan Marszałek poruszył też wiele tematów dotyczących życia wojskowego, funkcjonowania jednostek wojskowych w społeczności Lidzbarka Warmińskiego jak też odniósł się do głosów krytycznych skierowanych w stronę wojska.

Trudno nie się zgodzić ze słowami dowódcy w sprawie uczestnictwa naszych żołnierzy w zagranicznych działaniach wojskowych. Poniżej fragment wypowiedzi:

[flowplayer src=’http://www.naszlidzbark.pl/wp-content/uploads/2013/08/nie-od-nas-zależy-tylko-od-polityków.mp3′ width=300 height=30]

 

Tak to politycy decydują o wysłaniu wojska za granice naszego kraju, pan Marszałek słusznie zauważył, że wśród zgromadzonych tego dnia na uroczystym apelu nie ma takich osób. Podzielam w pełni zdanie dowódcy, stojący nieopodal poseł na sejm Piotr Cieśliński nie może się określać mianem polityka. Jego nijakość i brak jakiejkolwiek aktywności w sejmie, wyklucza go z grona polityków, którzy maja na cokolwiek wpływ.

Dowódca pułku zauważył że na lokalnym rynku pracy jest ciężko i wojsko jest dobrą metodą znalezienia pracy i stania się żołnierzem. Praca to dobrze płatna i stabilna. Można przyjąć że obecność armii w naszym małym mieście, skutecznie ogranicza w nim bezrobocie.

[flowplayer src=’http://www.naszlidzbark.pl/wp-content/uploads/2013/08/lokalny-rynek-pracy.mp3′ width=300 height=30]

 

W przemówieniu, dowódca pułku napiętnował też osoby piszące źle o wojsku i tym, co się w nim dzieje. Podkreślił, że słowa te ranią wiele osób, że są nieprawdziwe i krzywdzące. Kontynuuje, iż nie służy to atmosferze tego miasta i tym wszystkim osobom ślepo podążającym za jednym człowiekiem, który prowokuje.

[flowplayer src=’http://www.naszlidzbark.pl/wp-content/uploads/2013/08/prowokuje.mp3′ width=300 height=30]

 

Na zakończenie pan Marszałek zwrócił się bezpośrednio do tajemniczej osoby, która często pisze o wojsku. Proszę posłuchać:

[flowplayer src=’http://www.naszlidzbark.pl/wp-content/uploads/2013/08/do-tego-pana.mp3′ width=300 height=30]
Jakże kontrowersyjna musi to być osoba i jaki zgubny wpływ wywiera na mieszkańców, że wpierw burmistrz na uroczystej sesji namawia wręcz do linczu, a teraz dowódca pułku piętnuję ją publicznie. Oskarża się ją o czyny prowokacyjne i podżeganie do buntu. Zrozumiałem z treści przekazu, że posiada już liczną armię fanatyków i staje się to wręcz zagrożeniem dla publicznego bezpieczeństwa, a na pewno dla obecnej władzy. Apeluję: Skrytym prowokatorom mówimy stanowcze NIE!

MAJO2990 kopiaPo uroczystej ceremonii, dowódca pułku zaprosił wszystkich mieszkańców miasta na wojskową grochówkę i oglądanie sprzętu i wyposażenia wojskowego. To znakomity pomysł, zapach pysznej zupy przyciągnął tłumy, a dla niektórych mieszkańców Lidzbarka Warmińskiego był to pierwszy posiłek tego dnia. To doskonały przykład pomocy dla mieszkańców ze strony wojska. W czasie konsumpcji i podziwiania nowoczesnego sprzętu wojskowego przygrywały patriotyczne piosenki.

 

Kilka zdjęć z uroczystości umieściłem TUTAJ

 

Poniżej materiał wideo z defilady wojskowej (30 fps), Wybór HD jakości będzie właściwy 😉

 Posted by at 10:17 pm
sie 122013
 
Uroczysta sesja Rady Miasta Lidzbarka Warmińskiego na zamku Biskupów Warmińskich

Uroczysta sesja Rady Miasta Lidzbarka Warmińskiego na zamku Biskupów Warmińskich

Z wystąpienia pana burmistrza dowiedziałem się, że kiedy chodzi on po ulicach naszego miasta słyszy tylko pozytywne opinie. Co prawda nie powiedział, czego one dotyczą, ale i tak jest to budujące. Ubolewa przy tym, że poprzez internet niektóre osobniki mają czelność krytykować politykę rozwoju miasta prowadzoną przez obecną władzę. Pan burmistrz odniósł się też bezpośrednio do mojej skromnej osoby. Czy tchórzliwy redaktor z niewiadomym przygotowaniem nagrywa sesję i puści ją w sieci? Oczywiście że tak. To osobista wycieczka w moją stronę, która nie przystoi randze i powadze urzędu burmistrza.  Wygłaszanie obraźliwych treści podczas uroczystej sesji miasta świadczy o kulturze osobistej samego mówcy. Czy jestem tchórzliwy? Nie sądzę, prowadzenie naszlidzbark i pisanie tam, wymaga odwagi. Tak właśnie funkcjonuje kontrola obywatelska, czyli zupełnie nowe pojęcie dla urzędników w UM. Należy się do tego przyzwyczaić i szanować. Tylko jawność poczynań władzy jest gwarancją uczciwości. Na mojej stronie, czytelnicy będą znajdować raporty i zestawienia finansowe dotyczące publicznych pieniędzy, wyciągi z kont bankowych UM i wiele innych informacji dotyczących działania gminy miejskiej.

Dalsza część wystąpienia pana burmistrza to czysta partyjna propaganda. Nie będę się do tego odnosił teraz, na wszystko przyjdzie czas.

Internet nie służy burmistrzowi. Może uchwałą RM zakazać jego używania? 😉

Poniżej całość wystąpienia burmistrza.

 Posted by at 12:36 am
sie 062013
 

old„Lidzbark Warmiński – Uzdrowisko termalne” – już za kilka lat taką nazwę może nosić nasze miasteczko, za sprawą niepozornej uchwały rady miasta z dnia 31 lipca 2013 roku o brzmieniu: 

 „Upoważnia Burmistrza Lidzbarka Warmińskiego do podjęcia czynności zmierzających do nadania obszarowi miasta Lidzbark Warmiński statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej.”

Powyższa uchwała to pierwszy formalny krok, wymagany przez ministerstwo zdrowia do uzyskania statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej. Dalej jest wiele kosztownych badań i formalności, jak choćby powołanie zakładu górniczego czy opracowanie operatu uzdrowiskowego. Burmistrz już na początku roku ogłosił postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na wykonanie badań i wydanie świadectwa o właściwościach leczniczych klimatu dla miasta Lidzbarka Warmińskiego. Zamówienie to unieważniono http://lidzbarkw-um.bip-wm.pl/public/get_file.php?id=254561 z braku ofert. To może dawać do myślenia. Jednak człowiek nie poddaje się, pisze zapytanie ofertowe skierowane zapewne do konkretnych firm zajmujących się badaniami klimatu http://lidzbarkw-um.bip-wm.pl/public/get_file_contents.php?id=255871 . Trudno bowiem jednoznacznie określić charakter tego pisma. Wydanie świadectwa o leczniczych właściwościach klimatu jest niezbędnym warunkiem uzyskania statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej. Nasuwają się wątpliwości natury formalnej, rada miasta upoważniła burmistrza do podjęcia czynności […] dopiero 31 lipca 2013 roku. Ten ogłasza postępowanie wiosną 2013 roku, więc zachodzi podejrzenie, że działa bez upoważnienia rady.

Pomysł uzdrowiska na terenie Lidzbarka Warmińskiego nie jest nowy.  W 2000 roku opracowano koncepcję rozwoju powiatu lidzbarskiego na lata 2001-2016, gdzie czytamy o możliwościach leczniczego wykorzystania wód podziemnych.

Czym różni się uzdrowisko od obszaru ochrony uzdrowiskowej?  

Sprawy „uzdrowiskowe” reguluje odpowiednia ustawa http://isap.sejm.gov.pl/Download;jsessionid=9696536FF17A369E24A42B9407726A39?id=WDU20120000651&type=2 Polecam zapoznanie się z jej treścią. Obszar ochrony uzdrowiskowej nie posiada na swoim terenie dedykowanych zakładów lecznictwa uzdrowiskowego, a uzdrowisko takie posiada.

Po co to wszystko?

Wydaje się, że głównym celem uzyskania statusu uzdrowiska w Lidzbarku Warmińskim, jest ratowanie deficytowych term lidzbarskich. NFZ będzie płacił za pacjentów skierowanych do naszego miasta na leczenie „wodą termalną”, gmina wprowadzi opłatę klimatyczną i jakoś to może będzie. Dodatkowo zarobi na tym „termalny” restaurator. W kompleksie „Termy Warmińskie” zrezygnowano z budowy hotelu, więc kuracjusze będą kierowani do hoteli w na terenie miasta. Pacjenci muszą gdzieś jeść i spać. Pieniądze pochodzące z refundacji leczenia mogą być niemałe, o ile NFZ nie zrezygnuje z dofinansowania wyżywienia i noclegów dla swych kuracjuszy. Takie plany już są i zapewne zostaną zrealizowane. Do czasu uzyskania statusu uzdrowiska, termy będą zwykłym basenem rekreacyjnym, w którym utonie budżet miasta.

Co dla mieszkańców miasta?

Ustawa o uzdrowiskach jest bardzo restrykcyjna i przez wielu uważana za złą. Samorządowcy niektórych gmin uzdrowiskowych uważają, że ustawa hamuje rozwój lokalnego biznesu. Andrzej Ćwiek, burmistrz Nałęczowa na łamach „DGP” twierdzi, że ustawa uzdrowiskowa, to prosta droga do bankructwa. Podkreśla, że polskie przepisy są bardziej restrykcyjne niż w innych krajach europejskich. Dodaje, że ustawa bardzo ogranicza rynek pracy oraz utrudnia ściągnięcie inwestorów do uzdrowiska. Burmistrz Augustowa Kazimierz Kożuchowski dodaje „W ciągu dwóch lat funkcjonowania tej nowej ustawy Augustów, jako miasto stracił tysiąc miejsc pracy”

Problem tkwi w artykule 38 i 38a ustawy o uzdrowiskach. Na obszarze uzdrowiska lub obszarze ochrony uzdrowiskowej wydziela się trzy rodzaje stref ochrony uzdrowiskowej, oznaczone literami „A”, „B” i „C”:

1) strefa „A”, dla której procentowy udział terenów zieleni wynosi nie mniej niż 65%, obejmuje obszar, na którym są zlokalizowane lub planowane zakłady lecznictwa uzdrowiskowego i urządzenia lecznictwa uzdrowiskowego, a także inne obiekty służące lecznictwu uzdrowiskowemu lub obsłudze pacjenta lub turysty, w zakresie nieutrudniającym funkcjonowania lecznictwa uzdrowiskowego, w szczególności: pensjonaty, restauracje lub kawiarnie;

2) strefa „B”, dla której procentowy udział terenów zieleni wynosi nie mniej niż 50%, obejmuje obszar przyległy do strefy „A” i stanowiący jej otoczenie, który jest przeznaczony dla niemających negatywnego wpływu na właściwości lecznicze uzdrowiska lub obszaru ochrony uzdrowiskowej oraz nieuciążliwych dla pacjentów – obiektów usługowych, turystycznych, w tym hoteli, rekreacyjnych, sportowych i komunalnych, budownictwa mieszkaniowego oraz innych związanych z zaspokajaniem potrzeb osób przebywających na tym obszarze lub objęty granicami parku narodowego lub rezerwatu przyrody albo jest lasem, morzem lub jeziorem;

3) strefa „C”, dla której procentowy udział terenów biologicznie czynnych wynosi nie mniej niż 45%, obejmuje obszar przyległy do strefy „B” i stanowiący jej otoczenie oraz obszar mający wpływ na zachowanie walorów krajobrazowych, klimatycznych oraz ochronę złóż naturalnych surowców leczniczych.”;

Strefa „C” mocą ustawy obejmuje teren całej gminy, w naszym przypadku gminy miejskiej (teren miasta). Lista zabronionych rzeczy w tych strefach jest bardzo długa, zachęcam do lektury art. 38 i 38a ustawy. Najważniejszym zapisem, dotyczącym strefy A,B i C, a więc całej gminy jest

„W strefie „C” ochrony uzdrowiskowej zabrania się:  budowy zakładów przemysłowych”

Definicja zakładu przemysłowego wg. tej ustawy:

zakład przemysłowy – zespół budynków i urządzeń wraz z terenem, na którym prowadzi się działalność wytwórczą polegającą na przekształcaniu mechanicznym, fizycznym lub chemicznym materiału, substancji lub ich części składowych w nowy produkt.

W myśl omawianego przepisu zakładem przemysłowym jest np. piekarnia, ciastkarnia, rozlewnia wód mineralnych, wytwórnia betonu, fabryka mebli itp. Oznacza to całkowity paraliż nowych inwestycji na terenie miasta.

Dziwnym wydaje się wobec tego pompowanie niemałych publicznych pieniędzy w specjalną strefę ekonomiczną, jaka znajduje się na terenie gminy miejskiej. Z jednej strony zachęca się inwestorów do budowy firm i zakładów, a z drugiej czyni starania, aby nic tam nie powstało. Zaiste, kręte są ścieżki rozumowania naszej władzy. W lipcu tego roku, Ruch Palikota złożył w sejmie projekt nowelizacji ustawy o uzdrowiskach, wykreślający zapis o zakazie powstawania zakładów przemysłowych w strefie „C” ochrony uzdrowiskowej. Lecz chyba jeszcze żadna poprawka partii opozycyjnych nie została wzięta pod uwagę w tej kadencji sejmu, choćby była jak najbardziej słuszna.

Podsumowując, posiadanie przez Lidzbark Warmiński statusu uzdrowiska zamorduje wszelkie inwestycje i szanse na jakikolwiek rozwój przemysłowy. Władze miasta, uzależniają byt mieszkańców od napływu turystów, głównie zza wschodniej granicy. Liczą też na refundacje z NFZ-tu, który zamierza znacząco ograniczyć dopłaty do pacjentów. Może się też okazać, że po kilku latach działalności „Term Warmińskich”, przyniosą one tak wielka stratę finansową, że trzeba będzie je sprzedać prywatnemu przedsiębiorcy. Nawet nie śmiem domyślać się, kim on będzie. Zmienić się może też koniunktura gospodarcza w Rosji, ktoś wybuduje u nich bardziej luksusowy obiekt. My zostaniemy w zadłużonym po uszy mieście, z którego zdążyli już wyjechać młodzi ludzie.

Tak poważna zmiana statusu naszego miasta powinna być poprzedzona, co najmniej konsultacjami społecznym[1]. Uzyskanie statusu ochrony uzdrowiskowej bezpośrednio wpłynie na życie wszystkich mieszkańców i dalszy rozwój miasta. Przed podjęciem starań o uzyskanie statusu ochrony uzdrowiskowej, Lidzbarczanie powinni wiedzieć, z czym to się wiążę, jakie są korzyści i jakie wynikają ograniczenia.

Zmiana nazwy miasta które uzyskało status uzdrowiska poprzez dopisek „uzdrowisko termalne”,  umożliwia ustawa o której mowa w powyższym artykule. 

 

 

 



[1] Konsultacje społeczne – proces, w którym przedstawiciele władz przedstawiają obywatelom swoje plany dotyczące np. aktów prawnych (ich zmiany lub uchwalania nowych), inwestycji lub innych przedsięwzięć, które będą miały wpływ na życie codzienne i pracę obywateli. (Termin nieznany wśród obecnych włodarzy miasta Lidzbarka Warmińskiego.)

 Posted by at 10:41 am