API

lut 152016
 

Hala sportowaDzisiaj uroczyście otwarto halę sportową przy ul. Bartoszyckiej. Sama hala wykonana z blachy falistej, na drewnianej konstrukcji większego wrażenia nie robi. Nie wyróżnia się architektonicznie jak Oranżeria, bo i po co? Ma zaspakajać potrzeby mieszkańców w zakresie uprawiania sportu, bowiem jak powiedział dzisiaj Burmistrz – nasze miasto obrało kierunek rozwoju nastawiony na turystykę i sport. Zastosowane w obiekcie podłoże jest typowe do grania w tenisa ziemnego łącznie z rozrysowaniem linii. Wysokość hali, a raczej podwieszonej infrastruktury technicznej, nie pozwala na swobodną grę w siatkówkę, przeszkodą jest także antypoślizgowe podłoże (wyklucza widowiskowe „pady”). Na wolnym powietrzu obok hali znajdują się korty ziemne do gry w tenisa oraz siłownia zewnętrzna.

Kamera monitoringu na hali sportowej. Przykład partackiego montażu okablowania.

Kamera monitoringu na hali sportowej. Przykład partackiego montażu okablowania.

Jeśli hala sportowa została tak „starannie” wykonana jak monitoring na niej zamontowany, to gratulujemy wykonawcy i urzędnikom odbierającym obiekt. Całość wraz z infrastrukturą kosztowała nieco ponad 6 mln zł – chwalił się Burmistrz Wiśniowski. Nigdy w znanej redakcji historii samorządu nie podano przy tej okazji kosztów utrzymania danego obiektu, jego eksploatacji i jaki to może mieć związek z przyszłymi stawkami podatków lokalnych w tym cen wody i odprowadzania ścieków (część opłaty za wodę i ścieki stanowi podatek). Obiekty w tym sportowe same się nie utrzymają.

O samej uroczystości

API_3773 kopiaMimo niewielkiej rangi obiektu, na jego otwarcie przybyły prawdziwe tłumy. Jeden z mówców podziękował wszystkim za liczne przybycie. Cóż mieli robić? Odmówić platformianym szefom przecież nie mogli. Przy tego typu imprezach frekwencja nie może pozostawać kwestią przypadku. Najliczniejszą grupę stanowili spędzeni z terenu samorządowcy. Zaraz po nich rodzice dzieci dających taneczne i sportowe popisy. Schemat zaczerpnięty z PRL-u do dzisiaj sprawdza się znakomicie. Być może nieświadomi niczego opiekunowie maluchów zgadzają się na występy ich podopiecznych na tego rodzaju imprezach samouwielbienia partyjnego. Być może w jakimś sensie nie mają innego wyjścia, bo są zależni finansowo od władz samorządowych. Tego nie wiemy, lecz jedno jest pewne – przyciągnięcie dzieci, przyciąga rodziców, a o frekwencję przecież chodzi. Gdyby nie dyscyplina partyjna, pies z kulawą noga nie zaglądnąłby dzisiaj do tej hali, bo i po co?

API_3782 kopiaNie obyło się bez miłych niespodzianek. Pierwszą z nich sprawił poseł Protas Jacek, rezygnując z zabrania głosu i to mimo usilnych starań prowadzącego uroczystość Bartłomieja Zdanowicza. Nawet milczenie posła Protasa zostało nagrodzone brawami przez licznie zgromadzony platformiany beton. Można zaryzykować tezę, iż klaskanie po usłyszeniu słów „Jacek Protas” (niezależnie od okoliczności)  stanowi klasyczny odruch Pawłowa, przez lata ćwiczony w samorządach. Nawiązując do słynnego stwierdzenia Churchill-a „Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym” – dzisiaj, dzięki milczeniu posła wszyscy zaoszczędzili masę czasu. Jeszcze większą niespodzianką była nieobecność posła Protasa przy uroczystym przecinaniu wstęgi. Prowadzący wywoływał posła, lecz ten zachował niewzruszoną postawę. Wesoła ferajna samorządowców, budowlańca i księdza w końcu zrobiła „ciach ciach” bez poselskiej pomocy. Czy może to oznaczać skłócenie wewnątrz samego PO, czy też uroczyste otwarcie hali zrobionej z blachy falistej to zbytnia ujma na godności, bądź co bądź posła na Sejm RP?

Najprzyjemniejszym akcentem tego uroczystego dnia była pyszna grochówka serwowana tuż przed wejściem do hali sportowej.

 Posted by at 11:30 pm
lut 142016
 

Rondo-im-Armii-KrajowejKiedy zawodzi władza samorządowa, mieszkańcy miasta biorą sprawy we własne ręce. Po zablokowaniu przez Radę Miasta uchwały upamiętniającej bohaterów Armii Krajowej, lidzbarscy patrioci zrobili to co należało zrobić od 8 lat. Dzisiaj w godzinach porannych umieścili tabliczki oznajmiające, iż rondo przy zbiegu ulic Poniatowskiego, Lipowej i Piłsudskiego nosi imię Armii Krajowej. Ten symboliczny gest nieposłuszeństwa obywatelskiego jest protestem wobec zachowawczej (bojaźliwej) postawy większości radnych, odwlekających w nieskończoność upamiętnienie heroicznej walki polskich żołnierzy z niemiecki i sowieckim okupantem. Wówczas ich walka skazana była na niepowodzenie wobec całego aparatu represji. Przez lata przedstawiani jako bandyci w istocie walczyli i umierali za wolną Polskę. Ich poświęcenie i śmierć nie może pójść w zapomnienie, są naszymi bohaterami czy komuś to się podoba czy nie. Po wielu dziesięcioleciach, kiedy już niewielu z nich może dać żywe świadectwo walki, nie możemy dopuścić aby ci żołnierze znowu przegrali, tym razem walkę o ich pamięć i poświęcenie życia.

 Posted by at 1:45 pm
lut 102016
 

miękkie lądowanieW niniejszym artykule omyłkowo podano datę 12.12.2014r. unieważnienia pierwszego konkursu na stanowisko kierownika technicznego Term Warmińskich. Konkurs unieważniono rok wcześniej. Stosownej korekty dokonano w treści artykułu. Redakcja przeprasza za oczywisty błąd pisarski. Jeszcze sprostowanie otrzymane od Starosty:

 

Czy osoba z wyższym wykształceniem ma szansę znaleźć dobrze płatną pracę w Lidzbarku Warmińskim?  Jedni twierdzą, że pracy takiej pracy nie ma i trzeba jej szukać za granicą. Inni, że jest, ale potrzebne są znajomości i układy. Jeszcze inni mówią, że jest na wyciągnięcie ręki tylko trzeba mieć chęci. Sprawdźmy więc na konkretnym przykładzie, jakie szanse ma bezrobotny mieszkaniec miasta na znalezienie w nim dobrze płatnej pracy.

Kiedy 8 grudnia 2014r. podczas uroczystej sesji, nowy Burmistrz Miasta ogłosił, że jego zastępcą będzie pani Janina Piętka, oznaczało to, iż pan Marek Żelichowski (zastępca Burmistrza) właśnie stracił pracę i dołączył do grona bezrobotnych. Na otarcie łez otrzymał należną odprawę + dodatki, w sumie kilkanaście tysięcy złotych więc powodów na narzekania brak. Jednak pan Marek stanął przed problemem dotykającym wielu mieszańców miasta i regionu –  jak znaleźć pracę?

W tym miejscu należy się mała dygresja.  Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że do konkursu zgłosili się kandydaci. Szczególną uwagę należy poświęcić stawianym niezbędnym wymaganiom dla kandydatów na to bardzo odpowiedzialne stanowiska, były to m.in.

1)  Wykształcenie minimum średnie, preferowane wyższe techniczne,
2)  Co najmniej 5 letnie doświadczenie na stanowisku związanym z zarządzaniem lub
administrowaniem obiektami,
3)  Preferowane posiadanie świadectwa kwalifikacyjnego Typu E na eksploatację na
urządzenia, instalacje i sieci przesyłowe, przemysłowe urządzenia odbiorcze pary i
gorącej wody, aparatury kontrolno-pomiarowej oraz na urządzenia, instalacje i sieci
elektro-energetyczne do 1 kV, sieci elektryczne, aparaturę kontrolno-pomiarową,
4)  Preferowane posiadanie świadectwa kwalifikacyjnego Typu D na eksploatację na
urządzenia, instalacje i sieci przesyłowe, przemysłowe urządzenia odbiorcze pary i
gorącej wody, aparatury kontrolno-pomiarowej oraz na urządzenia, instalacje i sieci
elektro-energetyczne do 1 kV, sieci elektryczne, aparaturę kontrolno-pomiarową.

Wróćmy jednak do głównego wątku, czyli szukania pracy przez osobę bezrobotną z wykształceniem wyższym. Zarząd Powiatu Lidzbarskiego 30 marca 2015r.  ogłosił nowy konkurs na kierownika Term, a rozstrzygnął go już w 11 dni później. Wymagania formalne spełnił tylko jeden z kandydatów – pan Marek Żelichowski i w związku z tym zatrudniono go na stanowisku kierownika technicznego. W tzw. „międzyczasie” zaszły daleko idące zmiany co do warunków niezbędnych jakie spełniać musieli kandydaci. Niezbędne okazało się posiadanie wyższego wykształcenia II stopnia, a zniknęły wymagania co do posiadania świadectw kwalifikacyjnych. Pełna lista wymagań niezbędnych poniżej:

1)      Wykształcenie wyższe techniczne drugiego stopnia, preferowany kierunek budownictwo,
2) Co najmniej 3 letnie doświadczenie na stanowisku związanym z zarządzaniem, nadzorowaniem lub administrowaniem obiektami bądź inwestycjami budowlanymi,
3) Znajomość Prawa Zamówień Publicznych,
4) Znajomość obsługi programów projektowania wspomaganego komputerowo typu CAD,
5) Umiejętność obsługi komputera w zakresie MS Office,
6) Umiejętność zarządzania zespołem,
7) Nieposzlakowana opinia.

Wysokość wynagrodzenia dla pana Żelichowskiego ustalono na 5 383,80 zł. Jednak zgodnie z zawartym porozumieniem z Gminą Miejską, połowę kosztów pokrywa miasto. Starostwo co miesiąc wysyła do Urzędu Miejskiego notę obciążeniową równą połowie wynagrodzenia kierownika Term, czyli 2 691,90 zł. Oznacza to, iż na połowę wypłaty dla pana Żelichowskiego składają się mieszkańcy Lidzbarka Warmińskiego. Można więc odtrąbić sukces, bezrobotny znalazł pracę i to na bardzo odpowiedzialnym stanowisku, nieźle przy tym zarabiając.

15 grudnia 2015r. Zarząd Dróg Powiatowych (ZDP) w Lidzbarku Warmińskim ogłosił konkurs na „stanowisko ds. nadzoru i prowadzenia ewidencji dróg”. Pod tą tajemniczą nazwą kryje się tak naprawdę obsługa programu komputerowego. Pojazd wyposażony w 5 kamer jeździ drogami powiatowymi i nagrywa ich stan, pas drogowy itp. Potem dane te „lądują” w komputerze i specjalnym programem trzeba to ewidencjonować. Konkurs na to stanowisko trwał zaledwie 9 dni, bowiem termin składania ofert mijał już 24 grudnia 2015r. Pierwszym z niezbędnych wymagań jakie musieli spełniać kandydaci na to stanowisko było posiadanie wykształcenia wyższego o kierunku budownictwo. Jedynym kandydatem spełniającym wymagania formalne okazał się pan …Marek Żelichowski i w związku z tym został zatrudniony na wyżej wymienionym stanowisku na ½ etatu.

I tak osoba bezrobotna w przeciągu niecałego roku znalazła pracę i to na 1 ½ etatu. Lidzbark Warmiński ma ogromny POtencjał oraz możliwości zatrudnienia o ile nie brakuje niezbędnego wykształcenia.

 Posted by at 10:27 pm
lut 082016
 
Apel Pamięci w rocznicę śmierci mjr. Szendzielarza

Apel Pamięci w rocznicę śmierci mjr. Szendzielarza

Na Placu Wolności w Lidzbarku Warmińskim odbył się apel pamięci w 65 rocznicę śmierci mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka” – legendarnego dowódcy V Wileńskiej Brygady AK. Major Szendzielarz stał się symbolem walki o Niepodległą Polskę jaką toczyli „Żołnierze Wyklęci”.

Wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich, mordują najlepszych Polaków – pisał w 1946 roku Zygmunt Szendzielarz.

8 lutego 1951 r. o g. 20:15 w warszawskim więzieniu na Mokotowie wykonano wyrok śmierci na mjr. Zygmuncie Szendzielarzu „Łupaszce”. Strzał w tył głowy to typowa metoda stosowana przez ówczesne służby bezpieczeństwa.  Przez dziewięć lat mjr Szendzielarz walczył o wolną Polskę. Najpierw z Niemcami, a później z Sowietami. Szczątki „Łupaszki” zostały odnalezione dopiero w 2013 roku przez członków grupy poszukiwawczej IPN w tzw. Kwaterze na Łączce na Powązkach. 24 kwietnia 2016 major Zygmunt Szendzielarz ma spocząć na warszawskich Powązkach Wojskowych.

Organizatorem dzisiejszej uroczystości był 9 Warmiński Pułk Rozpoznawczy w Lidzbarku Warmińskim, który nosi imię mjr. Łupaszki.

Krótka notka za Wikipedią –

Publicyści i historycy PRL spowodowali swoimi publikacjami zafałszowanie wizerunku „Łupaszki”. Generalnie był opisywany jako „krwawy herszt wileńskich bandytów” i imperialistyczny szpieg anglosaski. W propagandzie komunistycznej przedstawiano przede wszystkim jego „napady terrorystyczno-rabunkowe”, dokonywane w okresie już powojennym na „bohaterskich” funkcjonariuszach i działaczach komunistycznych. Akcentowali rzekomą brutalność i pastwienie się nad wziętymi do niewoli przez „Łupaszkę” i jego podkomendnych. Nawet jego postać fizyczną przedstawiali w taki sposób, żeby wzbudzić jak największą odrazę. Postać „Łupaszki” została wykorzystana przez Władysława Gomułkę w 1968 roku, podczas tzw. wypadków marcowych, kiedy wypowiadał oskarżenia przeciwko Pawłowi Jasienicy – zastępcy majora Szendzielarza z okresu białostockiego. Zarzucano mu liczne morderstwa na zlecenie „Łupaszki” na obszarze Białostocczyzny i Podlasia. O Zygmuncie Szendzielarzu wspominał też Józef Światło podczas swoich wystąpień w Radiu Wolna Europa. Fałszywe oskarżenia Szendzielarza powtarzano przez cały okres PRL. Pozytywne informacje o nim i jego żołnierzach zamieszczane były tylko w publikacjach emigracyjnych, np. paryskich „Zeszytach Historycznych” czy „Przeglądzie Kawalerii i Broni Pancernej” […]1 października 1993 roku orzeczeniem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie została unieważniona większość ciążących na Szendzielarzu wyroków śmierci, a 10 grudnia w wyniku apelacji do Sądu Najwyższego reszta tych wyroków. W 2006 roku Sejm RP uczcił rocznicę śmierci „Łupaszki”, przyjmując w tej sprawie specjalną uchwałę.

Kilka zdjęć z uroczystości TUTAJ

 Posted by at 11:28 pm
lut 082016
 

Dzisiaj w Lidzbarku Warmińskim samochód osobowy potrącił pieszego na przejściu przy ul. Piłsudskiego. W prawidłowo idącą przejściem dla pieszych (przy „Kasprzaku”) kobietę uderzył samochód marki Audi A6 nadjeżdżający od strony ul. Świętochowskiego. Z informacji uzyskanych z KPP w Lidzbarku Warmińskim wynika, iż kierujący był trzeźwy. Bardzo młody kierowca tłumaczył, iż nie widział przechodzącej przejściem kobiety bo oślepiło go słońce. Karetka pogotowia przybyła na miejsce zdarzenia już po 6 minutach. Ranną z podejrzeniem uszkodzenia biodra zabrano do szpitala w Bartoszycach. W miejscu zdarzenia czynności wyjaśniające prowadziła lidzbarska policja, która czasowo wyłączyła z ruchu ul. Piłsudskiego.
Dziękujemy firmie Lannet za udostępnienie nagrania.

 Posted by at 3:03 pm