API

sie 042022
 

W środku sezonu wakacyjnego, plaża miejska po południu bez ratownika

Na lidzbarskiej plaży miejskiej obowiązuje prosta zasada – „w razie zagrożenia po godzinie 18-tej ratuj się sam”. Plaża miejska stanowi jedną, a nawet jedyną atrakcję w gorące wakacyjne dni. Stąd jeśli temperatura powietrza zbliża się do 30 stopni, tysiące lidzbarczan szuka ochłody i przyjemnej kąpieli w wielochowskim jeziorze. Gmina lidzbarska, a w szczególności niezastąpiony i niepowtarzalny Burmistrz Wiśniowski dba o bezpieczeństwo osób przebywających nad wodą. Stąd od godziny 10 rano do 18 wieczorem kąpiących pilnuje zawodowy ratownik wodny. Można także wypożyczyć prosty sprzęt pływający, kajaki oraz rowerki wodne. W godzinach pracy ratownika, podawana jest woda na zjeżdżalnie, szczególnie ulubiona zabawa najmłodszych dzieci.

Co jednak dzieje się nad jeziorem po godzinie 18?

Główna atrakcja najmłodszych dzieci. Po południu nieczynne pompy podające wodę.

Ratownik opuszcza kąpiących się w wodzie, wypożyczalnia sprzętu zostaje zamknięta (ta zdaje się być nieczynna sporo wcześniej), wyłączana jest woda w zjeżdżalniach. Wydawać by się mogło, że 18-ta po południu, kiedy kończą pracę ratownicy i wyłączana jest infrastruktura, nie jest przypadkowa. Z pewnością Burmistrz podczas biegów obserwacyjno-kontrolnych prócz sprawdzania szaletów miejskich, odwiedza wielochowską plażę. Tam będąc wiosną stwierdził, że o 18-tej już nikogo nie ma, a więc ratownik (w sam raz) nie jest potrzebny. Stąd takie decyzje lokalnego samorządu. Bazują na nieaktualnych danych, które natychmiast trzeba zmienić. Żaden o zdrowych zmysłach włodarz miasta nie wyznaczyłby przecież tak absurdalnych godzin pracy ratownika, lekceważąc bezpieczeństwo kilkuset mieszkańców miasta. Przykro było patrzeć jak dzieci próbują zjeżdżać na wodnych zjeżdżalniach pozbawionych wody, a także skutym łańcuchami sprzęcie wodnym (do wypożyczania). Wszystkie zdjęcia wykonano ok. godziny 19-tej.

Parking rowerowy. Godzina 19-ta

 Posted by at 11:46 pm
lip 242022
 

Tabela opłat za korzystanie z cmentarzy komunalnych w Lidzbarku Warmińskim (projekt uchwały)

Na wniosek PGK  Sp.  z o.o. Rada Miasta Lidzbarka Warmińskiego przygotowała projekt uchwały w którym podwyższa się opłaty za korzystanie z cmentarzy komunalnych. Prezes PGK żali się, że zarządzanie cmentarzami przyniosło jego spółce deficyt w wysokości 200 tys.  zł za ostatnie 3 lata. Stąd potrzeba zbilansowania kosztów jakie ponosi PGK poprzez podwyższenie opłat. Projekt uchwały razem z nowymi stawkami do przeglądnięcia TUTAJ. Poniżej tabela opłat jaką proponuje prezes PGK.

Pomijając fantazję prezesa w sprawie stawek, należy zwrócić szczególną uwagę na nielegalne zapisy ustalające opłaty za niektóre czynności. Nie pierwszy raz Burmistrz Wiśniowski Jacek  chce naszych pieniędzy bez podstawy prawnej, czy innymi słowy nieprawnie. Przypomnieć należy sprawę, kiedy Redakcja NaszLidzbark doprowadziła do unieważnienia nielegalnej opłaty za dochowanie do istniejącego grobu, za którą Wiśniowski Jacek (Burmistrz Miasta) kazał słono płacić. Wówczas, poniósł porażkę na wszystkich szczeblach sądów administracyjnych. Sprawa opisana TUTAJ i TUTAJ. Wszyscy którzy zgłosili się do PGK mogli odzyskać swoje niesłusznie naliczone opłaty. Wracając do tabeli opłat. W ocenie Redakcji NaszLidzbark, nielegalne zapisy znajdują się w dziale I, III i IV.

Pkt 5 i 6 działu I. Miejsce na grób ziemny na jedną urnę – 340zł oraz miejsce na grób urnowy ziemny 675 zł – opłaty za udostępnienie miejsca na 20 lat. Oba zapisy są nielegalne.

O ile opłata za udostępnienie miejsca na grób ziemny na jedną urnę lub ziemny urnowy jest dopuszczalna, o tyle nie jest możliwe ustalenie opłaty za przedłużenie nienaruszalności takiego grobu. Opłata ta jest bezterminowa, a zatem nie można jej wznowić po upływie 20 lat i żądać ponownego jej uiszczenia. Innymi słowy, wykupując miejsce na grób ziemny na urnę płacimy tylko raz na początku i nie ma potrzeby przedłużać ważności takiego grobu po 20 latach. Nabywamy prawo dysponowania takim miejscem „na zawsze”. Powyższe stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądowo administracyjnym, m.in. w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 10 października 2017 r., sygn. akt II SA/Ol 626/17 oraz wielu innych orzeczeń.

Pkt 1,2,3 działu III Wszystkie 3 zapisy wprowadzające jakiekolwiek opłaty za dochowanie do istniejącego grobu są nielegalne. To omówione zostało szeroko w artykułach na NaszLidzbark.pl w linkach jakie zamieszczono w 2 akapicie tegoż artykułu. Nie istnieje instytucja opłaty za dochowanie. Szczególnie jaskrawe naruszenie prawa widać w pkt 2 kiedy to żąda się zapłacenia za dochowanie urny do opłaconego grobu urnowego.

Pkt 1, 2, 3, oraz 5 działu IV. Pozwolenia na postawienie nagrobka, opłaty zróżnicowane 0d 65zł do 260zł. Kolejny zapis, opłata nie znajdująca umocowania w obowiązującym prawie, czyli nielegalna. Z chwilą złożenia do grobu zwłok prawo do grobu obejmuje zarówno urządzenie jego wystroju, jak również wystawienie nagrobka. Te zewnętrzne przejawy prawa do grobu, mimo że wiążą się z wydatkami, mają charakter osobisty. Prawo do wzniesienia nagrobka i utrzymania grobu, w tym prawo do wykonywania z tym związanych robót, stanowi element prawa do grobu. Wraz z udostępnieniem danej osobie fizycznej miejsca na grób, osoba ta uzyskuje nie tylko prawo do pochowania zmarłego (wraz z prawem do ekshumacji), ale także zwyczajowo szereg uprawnień o charakterze trwałym, takich jak prawo wzniesienia nagrobka i jego przekształcenia, prawo do stałego odwiedzania grobu, stałego jego utrzymania w należytym stanie, prawo wykonywania zmian o charakterze dekoracyjnym itp. (wyrok NSA z dnia 11 stycznia 2017 r., sygn. akt II OSK
929/15, a także wyrok NSA z dnia 14 września 2018 r., sygn. akt II OSK 2263/16). Skutkiem dysponowania prawem do grobu jest więc uprawnienie do wykonywania w jego obrębie robót.

Dyskusyjnym jest także zapis o konieczności wniesienia opłaty za wjazd na teren cmentarza. Ustalenie opłaty za korzystanie z obiektów użyteczności publicznej w przypadku cmentarza, może polegać na określeniu opłat za przekraczające ogólnodostępne korzystanie z obiektu oraz
wykraczające ponad zakres czynności związanych z prawem do grobu, a nie na określaniu opłaty związanej z korzystaniem z takiego obiektu. Np. prawo do wzniesienia nagrobka, w tym prawo do wykonywania z tym związanych robót, stanowi element prawa do grobu co immamentnie związane jest z koniecznością wjazdu pojazdem na teren cmentarza. W ocenie Redakcji NaszLidzbark opłata za wjazd na teren cmentarza jest w związku z tym nielegalna.

 

Komentarz redakcyjny

Administrowanie cmentarzem komunalnym przez PGK nie jest obowiązkowe. Burmistrz powinien co roku ogłaszać przetarg na zarządzanie obiektem jak to czyni w przypadku innych miejsc użyteczności publicznej (utrzymanie zieleni, dróg itp.). Jeśli prezes nie radzi sobie z bilansowaniem kosztów utrzymania cmentarzy, to Burmistrz powinien zmienić firmę na inną, a nie iść skrótem i przerzucać na mieszkańców opłaty za być może nieudolne zarządzanie w spółce PGK.

Dziwi Redakcję fakt, iż akt prawa miejscowego rojący się od nielegalnych zapisów nie został „uwalony” przez radcę prawnego Urzędu Miasta. Miejmy nadzieję, że zrobi to Wojewoda

Na zakończenie.

Każdy, komu naliczono nielegalną opłatę opisywaną powyżej, ma prawo zwrócić się do PGK o jej zwrot.

 Posted by at 8:18 pm
kw. 182022
 
Co rozumiemy poprzez rozwój miasta?

Głównym wyznacznikiem rozwoju miasta jest ilość ludzi w nim mieszkająca. Jeśli mieszkańców przybywa, oznacza to rozwój miasta, zwiększa się ilość mieszkań, staje się ono atrakcyjne młodym ludziom, którzy nie „uciekną” do większych miejscowości. Co decyduje o tym, że dwudziestolatek chciałby mieszkać, pracować i zestarzeć się w Lidzbarku Warmińskim? Takie pytanie zadaliśmy osobie na progu dorosłego życia, mieszkańcowi naszego miasta.

„Pierwszą rzeczą, która przychodzi  na myśl osobie, która po studiach chce zostać w swoim rodzinnym mieście, jest miejsce do stabilnej i godnej pracy. Niestety nie ma w Lidzbarku Warmińskim perspektyw dla młodych ludzi. Ilekroć padnie pytanie związane z pracą, padają propozycje takie jak Termy, gdzie można animować dzieci lub pracować jako kelner, czy Szkło i Polmlek, które nie mają zbyt dobrej reputacji. Bez tego pozostaje tylko wycieczka do dużego miasta, gdzie jest zdecydowanie więcej propozycji dla osób bez doświadczenia. Dodatkowo rozwój kojarzę ze wzrostem liczby mieszkań, które mieszczą się w możliwościach finansowych mieszkańców. Niestety bez pracy trudno wynająć lub kupić mieszkanie. Moim zdaniem najważniejsze jest zapewnienie dobrego życia obecnym mieszkańcom, zachęcanie ich do pozostania i założenia  rodziny, zamiast uciekania w poszukiwaniu pracy i mieszkania. W następnej kolejności warto by było pomyśleć o atrakcjach dla mieszkańców. Obecnie, brakuje tu zwykłej kawiarenki do spotkania się, gdy już wyjdzie się ze znajomymi, zostaje bardzo mało opcji; pójście na kebaba (których akurat tu nie brakuje), czy spacer po deptaku z hotdogiem z żabki w ręku. Pomysł na postawienie wiat w parkach i innej przestrzeni publicznej był moim zdaniem, bardzo trafny, jednak nikt nie zajmuje się tymi miejscami. Idąc wieczorami, czy nawet w dzień można zobaczyć tam pijących alkohol nastolatków, którzy zostawiają po sobie niewyobrażalny brud. Oczywiście, nikt tego nie sprząta, a służby tam nie zaglądają. Ponadto, ważna jest różnorodność, nie mówię oczywiście, że nagle powinno postać  10 restauracji i kawiarni naraz, jednak mieszkańcy powinni mieć minimalny wybór w tym, gdzie chcą się udać. Zaraz zacznie się sezon letni, więc będzie można spotykać się i pielęgnować życie towarzyskie w lodziarniach, czy nad jeziorem, jednak poza sezonem jest tu zwyczajnie szaro.”

Podsumowując, najważniejszym dla młodego mieszkańca Lidzbarka Warmińskiego jest praca i miejsce do mieszkania. Bez tego, Lidzbark pustoszeje co widać każdego dnia. Po 17-tej w centrum „miasta turystycznego” nie ma żywej duszy, deptak zieje złowrogą pustką.

Rozwój miasta to godne miejsca pracy, mieszkania, niskie podatki. Proste zasady, tak niezrozumiałe dla jego władz. Co jednak robić, kiedy miasto umiera? Jak siać pozytywny wizerunek, głosić kalumnie na temat rozwoju? Można z dumą głosić ilość pozyskanych środków unijnych, które nijak nie mają związku z tym, o czym pisze młody mieszkaniec miasta. Środki są marnotrawione bez pożytku mieszkańcom. Kierunek uzdrowiskowy to wyrok śmierci miastu, wystarczy spojrzeć na listę miast z najstarszymi mieszkańcami. Na jego czele królują miasta uzdrowiskowe. Czy w tym kierunku chcemy iść? Czy Burmistrz, który w kampanii wyborczej wyraźnie twierdził, że uzdrowisko jest złym kierunkiem rozwoju miasta, a kilka miesięcy po wyborze nagle zmienił zdanie, godny jest zaufania?

 Posted by at 7:23 pm
mar 072022
 

Komentarz redakcyjny

Spotkanie mieszkańców Lidzbarka Warmińskiego z Burmistrzem Wiśniowskim. 02.03.2022 r.

2 marca 2022 r. mieszkańcy Lidzbarka Warmińskiego spotkali się
z Burmistrzem Wiśniowskim. Do sali LDK przybyło 14 osób, z czego połowa musiała tam być z oczywistych przyczyn. Kilka osób wyszło pod koniec  zadawszy pytanie o przyczyny zalewania ich piwnic po remoncie drogi na ul. Słowackiego. Pierwsza część to 90 minut monologu Wiśniowskiego o niezwykłych dokonaniach na polu inwestycji i rozwoju miasta, aby ludziom żyło się lepiej i dostatniej. Prelegent z wyraźną tremą i łamiącym głosem przedstawiał na prezentacjach osiągnięcia; roztaczające się perspektywy mieszańców na lepsze jutro – głównie dzięki inwestycjom uzdrowiskowym. Nazwa miasta „Lidzbarg”, „Lidzbargu” padała z ust Wiśniowskiego dziesiątki razy, podkreślając jakiego miasta jest Burmistrzem – On. Niezwykła trema Burmistrza wynikać mogła z faktu, że sam nie wierzył w to, co mówił lub obecności na sali sił „diabelskich” w osobie Redaktora czy byłego kontrkandydata w poprzednich wyborach pana Zdanowicza. W trakcie laudacji na swój temat, „padł” system prezentacyjny i to także złożono na karb „sił wrogich”.

Nie takiej frekwencji spodziewał się włodarz miasta. Przypomnijmy spotkania Lidzbarczan z Burmistrzem Wiśniowskim w 2015 r., kiedy jeszcze mieszkańcy wierzyli w zapowiadane i obiecywane zmiany zgodnie z wiodącym hasłem kampanii wyborczej „Czas Zmian”. 15 września 2015 r. do Gimnazjum nr 2 przybyło 140 osób, trzeba było dostawiać krzesła, brakowało miejsca. Jednak im dalej trwała kadencja, tym Lidzbarczan na spotkania przychodziło coraz mniej. Jedna z mieszkanek rok później zapytała nawet –

„Panie Burmistrzu,  zobaczy pan na tę frekwencję dzisiejszą, a rok temu ile było? Więc ludzie jakoś tracą zaufanie chyba”. Burmistrz odparł – „chyba nie […] to jest wina w sam raz mieszkańców”.

W tym miejscu należy odnieść się bardziej merytorycznie do niedorzeczności jakimi karmi nas Burmistrz. Trudno orzec, czy wzorcem są Wiadomości TVP, Fakty czy sowiecka propaganda. Skupić się należy na budżecie miasta. Wg Burmistrza, z roku na rok rośnie, jest coraz więcej inwestycji i to ma przekładać się na sukces gospodarczy. Tak się składa, że w 2020 r. Burmistrz Wiśniowski zadłużył mieszkańców do rekordowych 33 mln zł. Budżet miasta w owym roku wynosił 96 mln zł. Wydawać by się mogło, że dług w wysokości 1/3 budżetu nie jest taki straszny. Nic bardziej mylnego! W skład budżetu miasta wliczane są np. subwencje oświatowe, wszelkie świadczenia społeczne jak np. 500 plus i wiele innych. Tych pieniędzy Burmistrz nawet nie widzi, one przychodzą ze skarbu państwa i są przekazywane beneficjentom. Nie mają nic wspólnego z bogactwem budżetu, rozwojem gospodarczym.

Kredyty zaciągnięte przez Burmistrza spłacane są z dochodów własnych gminy

, a te wyglądają zupełnie inaczej na tle budżetu.  Za Wikipedią „podstawowym dochodem własnym gmin jest podatek od nieruchomości oraz udział w podatku dochodowym od osób fizycznych. Pozostałe źródła są zdecydowanie mniej istotne”. Przyjrzyjmy się więc dochodom gminy miejskiej Lidzbark Warmiński na przestrzeni ostatnich 7 lat (2013 – 2020) oraz zadłużeniu. Dla zasady do dochodów wliczono – podatek dochodowy od osób fizycznych, podatek dochodowy od osób prawnych oraz podatek od nieruchomości oraz dodatkowe mniej istotne dochody

– podatek rolny
– podatek leśny
– podatek od środków transportowych
– podatek od spadków i darowizn
– podatek od czynności cywilnoprawnych
– podatek od działalności gospodarczej osób fizycznych, opłacany w formie karty podatkowej

W 2022 r. dochody własne gminy wyniosły ok. 26,4 mln zł zaś zadłużenie 33 mln zł. Co oznacza, że Burmistrz Wiśniowski zadłużył mieszkańców grubo ponad dochody podatkowe, czyli pulę środków z jakich spłacamy te długi.

Dochody własne gminy miejskiej Lidzbark Warmiński w latach 2013 – 2022 skorelowane z zadłużeniem

Analizując dochody własne, należy pomniejszyć je o wskaźnik inflacji i co znacznie istotniejsze o skalę podwyżek podatków lokalnych. Krzywa wzrostu dochodów nie wynika więc jedynie z coraz to zasobniejszych portfeli mieszkańców. Należy przekazywać mieszkańcom prawdziwe, realne informacje dotyczące ich pieniędzy.

Na zakończenie pewna refleksja dotycząca miejsca spotkania – sali Lidzbarskiego Domu Kultury.

Niedziela „cittaslow” 8 grudnia 2014 r. Na sali 14 osób.

28 grudnia 2014r. na tejże sali ówczesny Burmistrz Wajs, zorganizował tzw. „niedzielę cittaslow”. Impreza okazała się kompletną porażką, bowiem przybyło 14 osób, z czego połowa musiała tam być z oczywistych przyczyn. Zbieżność ilości osób i późniejszej klęski wyborczej Wasja? – Nie sądzę 😉

 

 

 Posted by at 8:09 pm
mar 032022
 

Nowy Starosta Jan Harhaj

Jan Harhaj ponownie wybrany na starostę lidzbarskiego. Stało się w czwartek 3 marca na sesji Rady Powiatu Lidzbarka Warmińskiego. Harhaj był jedynym kandydatem. ZA było 14 osób, a radny Jerzy Kielak z PiS nie wziął udziału w głosowaniu, bo uznał, że sytuacja jest niepoważna.

Bowiem dwa tygodnie temu Jan Harhaj nagle zrezygnował ze stanowiska starosty lidzbarskiego. Jako powód podał „sprawy osobiste”. W czwartek oznajmił przed Radą Powiatu Lidzbarskiego, że te powody minęły i radni wybrali go znów na starostę.

– To jest robienie sobie farsy z samorządu. Samorząd ma za zadanie służyć mieszkańcom, a nie wprowadzać zamęt i granie na nosie – skomentował Radiu Olsztyn radny Jerzy Kielak.

Radni Powiatu Lidzbarskiego wybrali też na wicestarostę Jarosława Koguta, który dotychczas pełnił tę funkcję. Członkami zarządu powiatu zostały także te same osoby co dotąd, czyli Janusz Mucha, Aleksander Olechnowicz i Ireneusz Gołębiewski.

Jan Harhaj ur. 12 stycznia 1957 roku w Pasłęku, z wykształcenia jest technikiem weterynarii. Prowadził przedsiębiorstwo budowalne, które przejęła jego żona, gdy został starostą. Jest sekretarzem generalnym PO na Warmię i Mazury. Więcej na temat starosty TUTAJ

KOMENTARZ
Myliłem się pisząc 2 tygodnie temu, iż za rezygnacją Jana Harhaja z funkcji starosty lidzbarskiego stoi sprawa bankructwa Zimnych Term i wystawienie ich na przetarg. Powód jego rezygnacji jest bardzo prozaiczny. Otóż Jan Harhaj osiągnął 12 stycznia 2022 roku wiek emerytalny. Rezygnując z pracy, nabył prawa emerytalne i mógł pobrać 6-miesięczną odprawę.

Dzwoniłem do starosty Harhaja, ale nie odebrał, więc na obie jego komórki wysłałem SMS-a, że jeśli nie zaprzeczy, iż sprawa emerytalnej odprawy była powodem jego nagłej rezygnacji 2 tygodnie temu, to podam ten powód do wiadomości publicznej. Jan Harhaj nie zaprzeczył

Adam Socha

Komentarz NaszLidzbark

Na łamach portalu Radia Olsztyn znajduje się informacja o dzisiejszym wydarzeniu (TUTAJ). Jednym z komentujących dla Radia, jest Radny Leszek Sierputowicz. Wcześniej tzw. działacz lidzbarskiego PiS-u, później po  „cudownej metamorfozie” zawsze milcząco głosujący „za”. Szerzej dla przypomnienia niezwykłej przemiany radnego lektura artykułu

Leszek Sierputowicz odchodzi z PiS-u. Nareszcie! – pozostali członkowie partii

 

Artykuł oryginalny na portalu Debata TUTAJ

 

 

 

 

 Posted by at 10:43 pm