Żarty się skończyły. Jak wynika z informacji podanej w głównym wydaniu wiadomości, Białostocka Prokuratura Okręgowa na polecenie Prokuratury Generalnej wszczyna śledztwo w sprawie budowy Term Warmińskich w Lidzbarku Warmińskim. Jak podaje zastępca Prokuratora Okręgowego w Białymstoku Andrzej Bura, śledztwo dotyczyć będzie dwóch głównych wątków – planowania inwestycji oraz jej realizacji. Będzie to już trzecie postępowanie prokuratorskie w tej samej sprawie. Dwa poprzednie zostały umorzone ze względu na brak popełnienia czynów zabronionych przez inwestora, czyli Starostwo Powiatowe. Dodatkowo sprawdzony zostanie wątek zatrudnienia jako podwykonawcy na budowie Term Warmińskich firmy żony Starosty – Przedsiębiorstwa Budowlanego Jolanty Harhaj. W materiale wyemitowanym przez wiadomości udział wzięli m.in. lokalni dziennikarze – Andrzej Pieślak, NaszLidzbark.pl oraz Adam Socha, Debata.olsztyn.pl
Krótki komentarz do materiału wideo oraz jego realizacji
Realizacja materiału przez ekipę wiadomości od samego początku była utrudniona. Najpierw wyrzucono ich z Term i zabroniono filmowania. Dziwne to, biorąc pod uwagę, że wcześniej każdą stację TV witano z otwartymi ramionami. Potem okazało się, że Starosta jest nieosiągalny, mimo iż kilkukrotnie widziano go w służbowym samochodzie w pobliżu starostwa i na tzw. „mieście”. Wicestarosta pan Kogut uciekł z urzędu, nieskory do rozmowy przed kamerą. Zachowanie pana Koguta przypominało nieco ucieczkę szczura z tonącego okrętu. Pech nadal nie opuszczał dziennikarzy wiadomości. Burmistrz Miasta pan Jacek Wiśniowski – nieosiągalny, jego zastępca także. Poseł Jacek Protas – nieosiągalny, podobnie jak pani Elżbieta Lendo, prezeska firmy zarządzającej termami. Jakby jakieś fatum towarzyszyło ekipie TVP1. Nawet elokwentny były Burmistrz Artur Wajs rzucił słuchawką podczas próby rozmowy z dziennikarzami. Nikt nie chciał rozmawiać o Termach. Jedynie senator Lidia Staroń wypowiedziała się na temat konieczności sprawdzenia każdej nieprawidłowości w wydawaniu publicznej kasy oraz sprawiający wrażenie braku jakiejkolwiek merytorycznej wiedzy na temat Term wicemarszałek Miron Sycz. Ekipa wiadomości poszukiwała Starosty do godz. 18-tej jednak bez powodzenia.
Po materiale wyemitowanym 22 marca 2013 w TVN24 pt. „gorący zapał” w Starostwie zorganizowano konferencję prasową. Relacja TUTAJ (warto poczytać). Organizatorami był Starosta Jan Harhaj, ówczesny Burmistrz Artur Wajs oraz poseł PO Piotr Cieśliński. Czy teraz, po emisji w TVP1 w pasmie najwyższej oglądalności, Starosta zwoła ponownie konferencję prasową, aby odeprzeć zarzuty i wyjaśnić wątpliwości? Liczymy, że tak się stanie.
Na koniec idźmy w felieton
Nikt tak nie przysłużył się popularyzowaniu Lidzbarka Warmińskiego jak jego lokalni samorządowcy. Odkrycia dokonane przez Kopernika są niczym w porównaniu z nowymi prawami fizyki, termodynamiki czy ekonomii wynalezionymi przez Starostę Jana Harhaja. W kanonach nauk ścisłych określa się je jako „prawo Harhaja” – i brzmi tak: „taniej jest wodę podgrzać niż ostudzić”. To rewolucyjne odkrycie legło u podstaw budowy kompleksu Term Warmińskich. Gorąca woda termalna co prawda była pod Ornetą, ale zgodnie z prawem Harhaja jej wykorzystanie mogło być nieopłacalne. Zimną wodę zgodnie z przewidywaniami geologów znaleziono w Lidzbarku Warmiński. Pozostało już tylko wydać 108 mln zł, aby udowodnić niedowiarkom, że Starosta zawsze ma rację. Termy wybudowano, hucznie otwarto, posypały się gratulacje i nagrody. I nikt nie zapyta po co to wybudowano… do czasu.
Dla tych co przegapili Wiadomości, materiał wideo. Źródło: TVP1 – Wiadomości




