
Od lewej: Burmistrz Wiśniowski, Starosta Harhaj.
fot. FB
„Jesteśmy najlepszą gminą, najprężniejszym powiatem” – grzmią co chwilę gadające głowy z publicznych trybun. Zgromadzona gawiedź przytakuje i z aprobatą przyjmuje jakże optymistyczne informacje. Nie ma przy tym żadnego znaczenia prawdziwość ogłaszanych „sukcesów”. Pewna grupa ludzi wręcz żywi się fantasmagorią, a za roztaczanie iluzji pobiera sowite samorządowe wynagrodzenie. Wspomniane „osiągnięcia”, na których opiera się głoszona ideologia, mają niewiele wspólnego z poprawą jakości życia przeciętnego mieszkańca naszego miasta. Przypomina to nieco bańkę spekulacyjną w szczególności, kiedy słowa nie pokrywają się z rzeczywistością. Burmistrz mówi o rozwoju i sukcesie, Starosta o tyluż wyremontowanych drogach. Padają przy tym ogromne, z punktu widzenia przeciętnego „Kowalskiego” kwoty. To magia wielkich liczb ma zamknąć usta niedowiarkom, malkontentom, a w szczególności tym starającym się myśleć samodzielnie. Rysuje się obraz gminy i powiatu mlekiem i miodem płynący, jedyny i najlepszy w kraju, ba nawet w galaktyce. Jak ognia unika się syntetycznych zestawień porównujących nasz samorząd do ościennych tudzież w województwie. Poniższy materiał przybliży czytelnikom rzeczywisty obraz naszej gminy i powiatu na tle innych w naszym województwie i kraju. Wszystkie zestawienia opierają się na danych GUS, jedno na badaniach niezależnego ośrodka.
Komentujący ostatnie artykuły, zwrócili uwagę na bardzo wysokie koszty życia w Lidzbarku Warmińskim. W szczególności wynajem mieszkania, opłaty za media i inne. Część czytelników jak słusznie zauważyła, przeciętne wynagrodzenie za pracę w naszym mieście, nie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Wiąże się to bezpośrednio z obciążeniami podatkowymi w tym opłatami za media. Jak wypadamy na tle innych miast powiatowych w warmińsko-mazurskim ilustruje poniższe zestawienie.

Jak widzimy, średnie roczne opłaty w Lidzbarku Warmińskim, kształtują się na poziomie 3.270 zł! Droższe od naszego są tylko 2 miasta w województwie: Olecko i Gołdap. W tym ostatnim, koszty życia są najwyższe, być może dlatego, iż jest to miasto uzdrowiskowe. Różnica między skrajnymi miastami w zestawieniu wynosi, blisko 2 tys zł! Czyli praktycznie jedne miesięczne wynagrodzenie. Czy koszty „życia” wpływają na odpływ ludzi z miasta? Tak. W Działdowie liczba mieszkańców praktycznie nie spada w ostatnich kilkunastu latach. Na 339 miast powiatowych ujętych w rankingu, Lidzbark Warmiński zajmuje zaszczytne 284 miejsce.
Wielu z nas jadąc autem np. do Żegot, przeklina w duchu tę drogę. W niektórych miejscach praktycznie jej nie przypomina. Inne drogi powiatowe są w niewiele lepszym stanie. Jednakowoż głos dobiegające ze starostwa ciągle informuje o sukcesach, o remontach dróg i tym, że jest najlepsze w tym co robi. Przyjrzyjmy się więc danym o wydatkach na utrzymanie dróg i inwestycjach z nimi związanych w lidzbarskim powiecie, porównując do pozostałych powiatów województwa za rok ubiegły. Ogólna suma wydatków na utrzymanie dróg, w tym inwestycji na poniższym zestawieniu.

Nakłady inwestycyjne na drogi kształtują się następująco:

Powiat lidzbarski znajduje się praktycznie na szarym końcu zestawienia z nakładami blisko 2 mln zł w ubiegłym roku. To niewiele w porównaniu do innych. Wydatki powiatu na remonty dróg i ich budowę muszą być ograniczane ze względu na liczne obciążenia kredytowe (spłatę kredytów np. na Termy i inne).
W 2014 r. jeden z komitetów wyborczych, w nazwie mających cyfrę „5” obiecywał obniżenie podatków o 20%. Ktoś jeszcze pamięta, kim byli kandydaci?

Fragment ulotki wyborczej z 2014 r.