API

Paź 042019
 

Kampania wyborcza w Lidzbarku Warmińskim odbiega nieco rozmachem od tego co widujemy często w telewizji. Tutaj, w małym biednym prowincjonalnym miasteczku oraz powiecie, zarządzanym poprzez partyjno-towarzyskie interesy jego włodarzy, kampanię ogranicza się do minimum. Same wybory stanowią tylko formalność, a w zasadzie są hołdem lennym mieszkańców wobec partyjnych kacyków, traktujących nasze miasto jak własność feudalną. Po cóż, więc czynić większe nakłady kampanijne, skoro wynik jest z góry przesądzony (jeśli chodzi o głosy Lidzbarczan)? Przestrzeń publiczną zdominowały ogromne plakaty posłów Protasa i Cieślińskiego. Co zrozumiałe, Cieśliński ma nieco mniejsze bilbordy niż poseł Protas, ten ostatni najwyraźniej cierpiący na manię wielkości. „Wielki” Protas z plakatu, poważny, z góry spoglądający na mieszkańców zdaje się mówić „Jestem tutaj wszechmocny, obserwuję was i wiem o was wszystko, wiem co robicie i będę wam patrzył na ręce podczas głosowania”. Inni kandydaci z konkurencyjnych partii stanowią tylko nieszkodliwe tło, polityczny lidzbarski plankton. Stan „oplakatowania” Lidzbarka Warmińskiego jednoznacznie wskazuje dominującą pozycję Platformy Obywatelskiej w tymże biednym mieście. Sytuację można z powodzeniem porównać do zachowania zwierząt, w szczególności psów. Te stadne zwierzęta co jakiś czas znaczą teren wiadomo czym, pokazując innym dominującą rolę na danym obszarze. Dokładnie ten sam mechanizm stosują posłowie Cieśliński i Protas, oznaczając co 4 lata przestrzeń miejską swoją odmłodzoną komputerowo podobizną.

Na tę dominującą pozycję, obaj „politycy” pracowali latami. W zasadzie uznać należy, że są oni produktem lokalnych układów, wywodzących się jeszcze z samorządu. Kariera tychże panów oraz mechanizmy dzięki którym znaleźli się na „świeczniku” przypominają te stosowane w świecie mafii, znanym doskonale z amerykańskich filmów gangsterskich. Lidzbarczanie postrzegają, że „Ojcem Chrzestnym” lokalnej „mafii” jest nie kto inny niż Jan Harhaj, a posłowie Cieśliński i Protas jego chrzestnymi. Intensywny rozwój struktur mafijnych bazuje na ludzkiej biedzie oraz chęci szybkiego wyrwania się z ubóstwa. To doskonała pożywka do zbudowania rozległych struktur organizacyjnych. Podporządkowując sądy, policję i wszelkie inne służby, działając w imieniu „prawa” rozdając stołki – można na długie lata rządzić całym miastem, licząc na betonowy elektorat uzależniony od swych bossów mafijnych. Mechanizm odpowiadający powyższemu zadziałał w Lidzbarku Warmińskim i póki co funkcjonuje doskonale.

Podstawowym warunkiem sprawnego i stabilnego funkcjonowania „układu” jest utrzymanie regionu i mieszkańców w biedzie. Tylko wtedy można nimi manipulować, uzależniać ekonomicznie, podporządkowywać. Regionalnej Platformie z Protasem, Harhajem i Cieślińskim i „platformerskich” Marszałkach Województwa zadanie to wychodzi znakomicie. Warmińsko-Mazurskie znajduje się na ekonomicznym szarym końcu nie tylko polski, ale i całej unii europejskiej. Ogromne unijne środki przeznaczane są na realizację wielkich, drogich i nieuzasadnionych ekonomicznie inwestycji jak budowa lotniska w Szymanach czy lidzbarskich Term. Do dzisiaj mieszkańcy spłacają ogromny kredyt na budowę tegoż szpetnego molocha. Pieniądze te miast służyć polepszeniu komfortu życia w mieście, remontowi dróg, budowie mieszkań komunalnych – wędrują do banku na spłatę kredytu. Termy każdego roku, przynoszą wiele milionów strat, biorąc pod uwagę dofinansowania, spłatę kredytów czy utratę wartości wskutek eksploatacji. Wydaje się, że inwestycja ta nieprzypadkowo powstała w mateczniku platformy, bowiem jej funkcjonowanie skutecznie drenuje kieszenie podatników. W końcu do sztandarowy projekt Protasa Jacka, Harhaja Jana i Wajsa Artura.

Z pewnym rozrzewnieniem słuchałem wystąpienia posła Protasa, podczas uroczystej sesji Rady Miasta. Wspominał o trafnych decyzjach podjętych lata temu i ich ogromnym wpływie na wspaniały rozwój Lidzbarka Warmińskiego. Trudno przejść obojętnie obok „trafnej” decyzji Protasa Jacka i jego kolegów z ferajny, którzy sprzedali w prywatne ręce jedyną prawdziwą atrakcję turystyczną tego miasta – Górę Krzyżową. Tak, to pan Protas i jego ekipa w Radzie Miasta są za to odpowiedzialni.

13 października, mieszkańcy Lidzbarka Warmińskiego po raz kolejny staną przed szansą powstania z kolan. Można zakończyć politykę pauperyzacji regionu, odsunąć największych szkodników w osobach Protasa i Cieślińskiego od władzy. Spowodować, iż ludzie przestaną się bać wyrazić swoje zdanie w obawie przed utratą pracy czy brakiem premii.

 Posted by at 9:55 pm
Wrz 252019
 

W dniu dzisiejszym Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie 3 sędziów odrzucił skargę kasacyjną od wyroku olsztyńskiego sądu w którym ów stwierdził nielegalność zarządzenia Burmistrza na mocy której pobierano opłatę 900zł za dochowanie zmarłego w grobie ziemnym. NSA podtrzymał argumentację Sądu Wojewódzkiego, iż Burmistrz nie posiadał uprawnień do nakładania tego typu opłaty. Wyrok jest prawomocny. Tym samym Redakcja NaszLidzbark po ponad 2 latach walki odniosła kolejne zwycięstwo w walce z wszechobecną patologią w lidzbarskim samorządzie.

Znaczenie praktyczne dzisiejszego wyroku

Każde żądanie opłaty przez PGK za dochowanie do grobu ziemnego w okresie od 17 lutego 2012r. jest nielegalne. W okresie obowiązywania tegoż nielegalnego zarządzenia, PGK pobrało opłatę od ok.  650 osób na przybliżoną kwotę 600 tys zł. Pieniądze te trzeba więc oddać mieszkańcom wraz z odsetkami (ok. 670tys zł). Powyższe dane uzyskano od PGK. W okresie między rokiem 2000 a 2012 w przybliżeniu 250 osób dodatkowo i ok 300 tys . Tym także warto zwrócić, z czystej przyzwoitości i uczciwości.

Informacja uzyskana od PGK z częściowym zestawieniem opłat za dochowanie

Burmistrz Wiśniowski postanowił na swój sposób rozwiązać kwestę zwrotu pieniędzy mieszkańcom. Nazwał to rozwiązanie „kompleksowym”. Otóż, należy na specjalnym formularzu zwrócić się do PGK o zwrot pieniędzy, wpisując daty, załączając rachunki (o ile jeszcze ktoś trzyma takie rzeczy). Reasumując, sposób załatwienia sprawy polega na złożeniu „podania” o zwrot zagrabionej nielegalnie kasy. Jest to skandaliczne rozwiązanie, przypominające sposoby działania sławetnej PO, tak bliskiej Burmistrzowi partii. O przeproszeniu mieszkańców w opublikowanym dzisiaj na portalu społecznościowym piśmie nie ma nawet mowy. Typowe.

Redakcja podpowiada, jak uczciwy wobec mieszkańców Burmistrz powinien to załatwić.

Krok pierwszy –  pozyskanie od PGK, kopi faktur wystawionych wszystkim wnoszącym opłatę.

Krok drugi – Wysłanie na piśmie wszystkim poszkodowanym przez urząd informację o sprawie, w sposób np. taki Szanowny Panie, Pani, Państwo. Burmistrz Miasta informuje, iż opłata jaką wniesiono za dochowanie zmarłego …. Z dnia … pobrana była nielegalnie, za co serdecznie przepraszam. Jednocześnie zwracam się z prośbą o podanie w jaki sposób Urząd Miasta ma zwrócić pieniądze wraz z należnymi odsetkami (wpłata na podane konto, pocztą, w kasie urzędu itp.). Z wyrazami szacunku Burmiszcz Miasta. Wysłanie takiej informacji także tym, którzy wnieśli opłatę przed lutym 2012r. bowiem także nie była pobrana uczciwie.

Krok trzeci – przeanalizowanie pozostałych opłat za korzystanie z cmentarza, bowiem kilka z nich jest nadal nielegalna i upierdliwy redakorzyna ponownie zaskarży niektóre z nich. Lepiej już je anulować, niż potem oddawać o wiele więcej pieniędzy.

Następnym krokiem niech będzie przywrócenie do prawidłowego stanu prawnego samego funkcjonowania utrzymania cmentarzy. Któż powiedział, że PGK posiada monopol na utrzymanie cmentarzy? Na zarządzaniem cmentarzami, tak jak zielenią czy gospodarką odpadami powinien być rozpisany przetarg. Opłaty za korzystanie z cmentarzy wg. Ustawy są dochodem własnym gminy i absolutnie nie mogą pozostawać w kasie PGK, tylko być przekazywane gminie. Obecnie PGK „doi” mieszkańców jak się da i ile się da.

Z przymrużeniem oka, można stwierdzić, że Redakcja załatwiła kilkuset osobom 900+ 😉

 Posted by at 9:04 pm
Wrz 152019
 

Poniżej pełna lista kandydatów w wyborach do Sejmu z okręgu 34, obejmującego nasz powiat. Wszystkich chętnych jest 89, do obsadzenia 8 miejsc w ławie poselskiej z naszego okręgu. Już niedługo poznamy zwycięzców w walce o koryto, przez niektórych eufemistycznie nazywanych Sejmem RP.

 

 Posted by at 3:20 pm
Wrz 062019
 

12 września 2019r. Rada Miasta podniesie mieszkańcom Lidzbarka Warmińskiego opłaty za odbiór odpadów komunalnych. Proponowane przez Burmiszcza Jacka Wiśniowskiego nowe stawki uszczuplą kieszenie mieszkańców w następujący sposób:

– z nieruchomości zamieszkałych gdzie segreguje się odpady, stawka z 12zł wzrośnie na 17zł od osoby miesięcznie. Podwyżka o 41,7%.

– z nieruchomości zamieszkałych, gdzie odpady nie są segregowane z 20zł na 34zł od osoby miesięcznie. Podwyżka o 70%.

Dla firm, sklepów itp. Burmiszcz Wiśniowski proponuje podwyżki idące w setki procent. Wszystko za sprawą niepozornej zmiany w zapisie treści nowej uchwały o stawkach. I tak, dotychczas dla firm, sklepów itp. obowiązywała miesięczna stawka za odbiór odpadów. Po przyjęciu nowej uchwały wyższa stawka dotyczyć będzie jednorazowego opróżnienia pojemnika! Biorąc pod uwagę, iż większość małych firm, sklepów itp. nie ma miejsca na segregowanie odpadów, skala podwyżki (przy założeniu że jak dotychczas śmieci zabierane są raz na tydzień) będzie kosmiczna. Poniżej w tabelkach wyszczególniono skalę podwyżki, przy założeniu opróżniania pojemników raz na tydzień.

 

 

 

Tymczasem pomoc publiczna udzielana przez Burmiszcza Termom Warmińskim idzie w setki tys zł.każdego roku …

 Posted by at 10:30 pm
Sie 292019
 

Osoby:

Wójt – „burmiszcz”

Pan – Wiedźma

Pleban – Diabeł w sutannie

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami w Wielkim Grodzie na uczelni zagnieździł się Diabeł (dla niepoznaki ubrał się w sutannę) i uczył nieświadomych żaków. I żył sobie spokojnie, knując swoje niecne plany dopóki Jego Magnificencja Rektor nie zażądał od Diabła przedstawienia dorobku naukowego. Oj zbiesił się Diabeł i pomyślał „czekaj ja cię załatwię”. Pozbierał z nie swoich prac po kilka kartek, zlepił w całość i zadowolony z szelmowskim uśmiechem na czarcich ustach złożył Jego Magnificencji. Ale Rektor to nie nieświadomy niczego żaczek, wykrył oszustwo tj. plagiat i tak skończyła się kariera naukowa Diabła, którego wywalono z hukiem za bramy Wielkiego Grodu.

Błąkało się zeźlone diablisko, siarką z nozdrzy buchając, zastanawiał się co tu teraz z sobą począć. I tak rozmyślając dotarł do bram sennego miasteczka w którym mieszkali Ludkowie cisi i pokornego serca. Mieli ci ściernisko ale będą mieli uzdrowisko (może). Tu się osiedlę i zbuduję swoje królestwo, pomyślało diablisko. Włożył sutannę, schował ogon, kopyta włożył w buciki „za mszowe” a rogi przykrył biretem. Szczęście mu tym razem sprzyjało. Stary proboszcz odchodził na emeryturę, a że był przygłuchy i słabo widzący, nie rozpoznał czarta i Parafię w schedzie mu przekazał. Ale ambicje Diabła sięgały znacznie dalej. Parafia to tylko przystań, muszę przejąć całe miasteczko a później świat. Jak tego dokonać ? I tu szczęście znów uśmiechnęło się do Diabła, bo tak przechadzając się po swojej Parafii natknął się na siedzącego na chodniku zasmarkanego i płaczącego chłoptasia o małym rozumku. Co się stało dziecko, czemu płaczesz zapytał Diabeł a chłopczyna chlipiąc odpowiedział „bo nikt nie chce się ze mną bawić”. „ A co potrafisz dziecino ? ” zapytał czort, „ja wszystko, wszystko” odpowiedział chłoptaś o małym rozumku. A najbardziej lubię miodek, dodał. Diabeł tylko się uśmiechnął bo już wiedział jak zrealizować swoje plany ekspansji na miasteczko a następnie świat. Chodź dziecino ze mną, zrobię cię włodarzem tego miasta. Chłoptaś się ucieszył i poszedł za Diabłem, „ a dostanę miodek” zapytał. Będziesz miał miodku ile tylko zechcesz tylko mnie słuchaj odpowiedział Diabeł.

Za dudki, które wierne Ludki składały w ofierze Diabeł zrobił kampanię wyborczą dla chłoptasia o małym rozumku i omamiony Lud wybrał go na włodarza sennego miasteczka. Chłoptaś ze szczęścia wpadł do Ratusza i na drzwiach swego przyszłego gabinetu wysmarował flamastrem napis „ burmiszcz”.

Ale Diabeł żeby mieć kontrolę nad chłoptasiem o małym rozumku ściągnął z emerytury Starą Wiedźmę. Ta po długich oczekiwaniach dotarła na plebanię – o co chodzi, po co mnie tu ściągnąłeś, stara już jestem. Zamilcz Wiedźmo i słuchaj, krzyknął Diabeł. Mam plan jak przejąć to senne miasteczko, a później cały świat. Włodarzem miasteczka uczyniłem chłoptasia o małym rozumku, a Ciebie zrobię sekretarzem w Ratuszu, żebyś go pilnowała czy wykonuje moje polecenia. Ale stara jestem, miotła mi się rozpadła, nie dam rady – odpowiedziała Wiedźma. Masz tu dudki co składają wierne Ludki, kup sobie wypasioną miotłę i masz być na każde moje zawołanie, a przede wszystkim pilnuj chłoptasia o małym rozumku żeby nam planów nie zepsuł bo taka z niego pierdoła, że w konkursie na największą pierdołę zajął by drugie miejsce, taka z niego pierdoła.

Jak uradzili, tak zrobili. Chłoptasiowi o małym rozumku wydawało się, że to on włada sennym miasteczkiem, a w rzeczywistości Wiedźma pilnowała by skrupulatnie wykonywał polecenia Diabła.

Kolejny plan Diabła czyli ekspansja na świat. Wezwał Wiedźmę i kazał jej założyć Stowarzyszenie Pierścienia, które przejmie część zamczyska usuwając z niego Białą Królową, a w lochach tworzyć Armię Orków i Trolli. Nad wszystkim z pobliskiej Wieży zamiast dzwonu będzie czuwać Oko Saurona.

Wiedźma przekazała chłoptasiowi o małym rozumku polecenie Diabła o przejęciu części zamczyska, potrzebną do realizacji niecnych planów, ale chłoptaś się przestraszył bo o przejęciu części zamczyska muszą zadecydować bezRadni Hobbici. „ Nic się nie martw, ja przygotuję Dekret, a ty postrasz bezRadnych Hobbitów. Plan musi być zrealizowany bez względu na konsekwencje, inaczej Diabeł się wścieknie i wiesz co nam wtedy grozi”.

Cdn.

 Posted by at 4:20 pm