API

Sty 172019
 

Już od lutego 2019 r. mieszkańców Lidzbarka Warmińskiego czeka kolejna spora podwyżka opłat. Po tegorocznym wzroście opłat za dostarczanie wody kolej na podwyżkę cen odbioru śmieci. Jeszcze nie wiemy ile konkretnie wyniesie, ale należy spodziewać się wzrostu o 30 do 40 % czyli z 12 zł cena poszybuje do 15 zł lub więcej od osoby.

Spotkanie prezesa ZGOK z lidzbarskimi radnymi musiało być nie lada szokiem, szczególnie dla tych ostatnich. Zapewne większość z nich pierwszy raz usłyszało o ZGOK, czym się zajmuje i po co. Kiedy lidzbarska gmina przystępowała do spółki razem z 36 innymi gminami (za Burmistrza Wajsa), nikt o niczym nikogo nie informował. Zarząd województwa na czele z jego Marszałkiem, wymyślił system przetwarzania odpadów i wymusił na gminach przystąpienie do spółki (choć wcale nie musieli). Miało być wspaniale jednym słowem. Wybudowano zakład w Tracku za setki mln zł, który jak się okazuje jest bublem technologicznym i nikt od niego kupuje odpadów przetworzonych rdf (zakład musi dopłacać aby ktoś to odbierał). W tzw. międzyczasie pozbyto się propozycji konkurencyjnych technologii przetwarzania odpadów (znacznie nowocześniejszych) i wybudowano coś co w chwili uruchomienia już nie spełniało standardów unijnym.

Po zakończeniu prezentacji Prezesa, radni nie byli w stanie zadać merytorycznego pytania w sprawie gospodarki odpadami (czemu nie należy się dziwić). Do dyskusji niewiele wniósł Prezes PGK pan Jan Krasnoborski , który jest jednocześnie członkiem rady nadzorczej olsztyńskiego ZGOK-u (o czym mało kto wie). Prezes Bryszewski przekonywał, że nowe ceny są bardzo dobre i 418 zł (dotychczasowa stawka 300zł) za tonę powinna zbilansować finanse ZGOK. Konkludując, po zakończeniu prezentacji okazało się kto jest winny temu, iż za śmieci trzeba będzie zapłacić o wiele więcej. To mieszkańcy są wszystkiemu winni, bowiem nie segregują śmieci – tak jak powinni. Teraz mają karę i będą płacili więcej – wnioskowano tuż po zakończeniu spotkania.

Cóż robił Prezes ZGOK w Lidzbarku Warmińskim i po co to spotkanie

Odpowiedź jest banalnie prosta. Burmistrz Wiśniowski na zgromadzeniu walnym wspólników ZGOK zagłosował za podwyżką (z 300zł na 418zł). Teraz na gruncie lokalnym, aby podwyżka zaklepana na szczeblu wojewódzkim, przełożyła się na wyższe ceny dla mieszkańców – podwyżkę muszą „klepnąć” radni. Stąd Burmistrz zorganizował pokaz cyrkowy z uczestnictwem Prezesa ZGOK, aby radni kiwając ze zrozumieniem (no nikt się nie przyzna, że mało co rozumiał z prezentacji) zagłosowali za podwyżką.

Mieszkańcy 37 gmin są ofiarami, zakładnikami niekorzystnych umów podpisanych ze ZGOK. Jak to zwykle bywa, kiedy urzędnicy partyjni wymyślają „cudowne” plany biznesowe, koniec końcem za ich nieudolność zapłacimy My – mieszkańcy. Wojewódzki plan zagospodarowania odpadów okazał się finansowym i technologicznym niewypałem, biznesową porażką za która nikt z urzędników przecież nie odpowie. Wystarczy podnieść ceny mieszkańcom, wówczas każda nieudolna inwestycja będzie chlubą samorządowców. Sytuacja ze ZGOK przypomina inwestycję powiatu i miasta w Termy Warmińskie, czy forsowane obecnie uzdrowisko. Za wszystko zapłacą mieszkańcy, wystarczy podnieść opłaty i bilans będzie na plusie.

Niestety na spotkanie nie zaproszono niezależnej prasy ani nikogo kto byłby w stanie przedstawić bliższy rzeczywistości obraz sytuacji. 

Spotkanie Prezesa olsztyńskiego ZGOK-u pana Marka Bryszewskiego z lidzbarskimi radnymi 16.01.2019 r.

https://www.youtube.com/watch?v=5aAcUCG_tUA

 Posted by at 6:04 pm
Sty 152019
 

Pierwsze z nich to zamordowanie pana Adamowicza na scenie. Tragiczne wydarzenie, z całą bezwzględnością czyn haniebny i godny napiętnowania. Sprawca jak też osoby w pośredni sposób odpowiedzialne za śmierć pana Adamowicza muszą być ukarane.

Druga tragedia wynika bezpośrednio z pierwszej, a dotyczy ogólnonarodowej histerii jaką rozpętały media. One żywią się taką strawą, czyimś nieszczęściem. Im bardziej „gówniana” stacja TV tym bardziej „uświadamia”  jaka to spotkała nas tragedia. Mieszkaniec np. Lidzbarka Warmińskiego nigdy nie miał niczego wspólnego z panem Adamowiczem, ba sporo z nich nawet o nim nie słyszała – aż do przedwczoraj. Po wielogodzinnym bombardowaniu widzów czarno-białymi obrazami, okazuje się iż był nam bardzo bliski, prawie jak rodzina. Kreowanie rzeczywistości przez media, służy li tylko podniesieniu oglądalności, a co za tym idzie wzrostem przychodów z reklam. Hieny z przeróżnych mediów (głównie lewicowych) otrzymały idealny materiał – zabójstwo na scenie w świetle kamer. Czegóż padlinożercy mogą chcieć więcej? Temat ten będzie się jeszcze ciągnął miesiącami, aż do spadku zainteresowania widzów. Powstanie dziesiątki teorii, tropów i nieprawdopodobnych historii z tym związanych – tylko celem przedłużenia zainteresowania widzów. Takie tematy to żyła złota dla wszelkiej maści hien dziennikarskich. PiS latami żyła katastrofą smoleńską, teraz PO ma swoją tragedię i będzie nią żyła latami. Przy okazji kreując wizerunek świętej pamięci pana Adamowicza do rangi co najmniej Prezydenta RP. Tylko czekać na projekt pomnika usytuowany w centrum Gdańska.

Nie ma tygodnia, aby media nie informowały o jakimś brutalnym zabójstwie. Matka morduje dopiero co urodzone dziecko – jest o tym wzmianka gdzieś w wiadomościach. Na drugi dzień nikt o tym nie mówi. Temat ciężko sprzedać, nie ma zdjęć, nie było kamer, nie ma co pokazywać. Czymże różni się pan Adamowicz od innego człowieka, który dopiero co przyszedł na świat? Nie miał szansy bronić się, a śmierć spotkała go od najbliżej osoby – matki. Czy ta tragedia nie powinna być zaczynem powszechnej narodowej histerii? Dniem żałoby narodowej?

W mojej ocenie należy zachować rozsądek. Stała się tragedia, zginął człowiek. Współczuję rodzinie i jego bliskim. Mi ten człowiek był obcym całkowicie.

 

 Posted by at 8:41 pm
Gru 052018
 

Imienne głosowanie radnych

Rada Miasta zebrała się na II sesji w nowej kadencji. Najważniejszą zmianą jest imienne głosowanie radnych. Do tego celu zakupiono specjalny system, a imienne wyniki głosowania wraz z projektem uchwały publikowane będą w Biuletynie Informacji Publicznej (na stronie internetowej). Odtąd mieszkańcy miasta, wyborcy mogą sprawdzić jak głosował ich radny w konkretnej sprawie. Zmian w funkcjonowaniu Rady Miasta w nowej kadencji oraz uprawnień samych radnych jest na tyle dużo, iż poświęcimy temu oddzielny artykuł. 

Podczas II sesji:

Powołano komisje stałe i ich składy osobowe, a także określono wynagrodzenie Burmistrza. I tak:

Komisja rewizyjna:
Przewodniczący – Grzmiączka Marek, wiceprzewodniczący – Korzeniewski Wojciech.

Komisja Skarg i Wniosków:
Przewodniczący – Zieliński Maciej, wiceprzewodniczący – Pasternak Piotr

Komisja Budżetu i Infrastruktury:
Przewodniczący – Kędzierski Andrzej, wiceprzewodniczący – Kij Sylwia

Komisja Społeczna:
Przewodniczący – Dryzelenko Andrzej, wiceprzewodniczący – Olszewski Marek

Komisja Mieszkaniowa:
Przewodnicząca – Łagocka Iwona, wiceprzewodniczący – Rosiński Krzysztof

Komisja Uzdrowiskowa:
Przewodniczący – Naumczyk Tomasz, wiceprzewodnicząca Serwach Terasa Agnieszka

Przewodniczącą Rady Miasta jest Michalak Dorota, wiceprzewodniczący – Kabała Andrzej, Brodowski Jan

Z powyższego wynika, iż każdy z radnych prócz „gołej” diety otrzymywać będzie stosowny dodatek za pełnienie określonej funkcji w Radzie Miasta. W nowej kadencji nie powołano komisji kultury. Wynagrodzenia i diety:

Przewodnicząca Rady Miasta otrzymuje co miesiąc 1 987,27 zł diety, Wiceprzewodniczący Rady Miasta 1 232,11zł miesięcznie, Przewodniczący komisji: 1 232,11 zł miesięcznie, a ich zastępcy po 844,59 zł miesięcznie. „Goła” dieta radnego to 745,59 zł – nie dotyczy naszych radnych.

Rada Miasta ustaliła także wynagrodzenie dla Burmistrza Miasta. Zasadnicze 4 800 zł, dodatek funkcyjny 2 100 zł, dodatek specjalny 2 760 zł, oraz 13% wynagrodzenia zasadniczego tj. 624 zł. Razem Burmistrz otrzymywać będzie 10 284 zł miesięcznie. Powyższe stawki są maksymalnym jakie Rada Miasta może przyjąć. 

Pan Zdanowicz Bartłomiej podczas II Sesji Rady Miasta

Jednym z „gorących” punktów sesji był przedstawiony przez Burmistrza projekt uchwały o likwidacji Domu Środowisk Twórczych (część pomieszczeń ma zająć biblioteka). Pan Zdanowicz Bartłomiej zabrał głos podczas opiniowania przez komisje projektu uchwały dotyczącej likwidacji Domu Środowisk Twórczych w którym pełni funkcję kierownika obiektu. W krótkim wystąpieniu, stwierdził, iż uchwała ta ma drugie dno, a jej uzasadnienie w którym powołuje się na oszczędności stanowi bzdurę. Bartłomiej Zdanowicz, domniemywa, iż głównym powodem likwidacji DŚT jest powyborcza zemsta obecnego Burmistrza na jego osobie; że jako członek naszej społeczności w demokratycznych wyborach, zdecydowałem się kandydować na stanowisko Burmistrza Lidzbarka Warmińskiego i jest to pokłosie tej decyzji” – powiedział m.in. pan Zdanowicz. W dalszej części wypowiedzi uzasadniał, iż podjęcie uchwały w żaden sposób nie obniży kosztów funkcjonowania Miejskiej Biblioteki Publicznej. Większością głosów przyjęto uchwalę o likwidacji DŚT.

Radni wprowadzili także nowy podatek – „opłatę miejscową”, nazywaną także klimatyczną tudzież uzdrowiskową. Każdy gość, turysta, który przenocuje w naszym mieście uiści 3 zł tejże opłaty z każdą dobę pobytu. Inkaso pobierane będą w hotelach, pensjonatach itp. z tego tytułu otrzymają 5% prowizji. Jak stwierdził radny Kędzierski, w naszym mieście ogromnie wzrasta ruch turystyczny, więc opłata przyniesie wymierne korzyści do budżetu miasta.

Podjęto także uchwałę na mocy której o 20 % obniża się podatek od środków transportu. W uzasadnieniu do projektu uchwały Burmistrz podał, iż obniżenie podatku ma na celu zwiększenie zainteresowania obszarem gminy miejskiej, jako miejscem do rozwoju działalności gospodarczej. W 2016 r. zakładane wpływy z podatku od środków transportu miały wynieść 250 000 tys zł, jednak realny dochód wyniósł zaledwie 134 230,56 zł.

W interpelacjach radna Łagocka zażądała, wykazu zaległości operatora Term Warmińskich wobec lidzbarskich wodociągów, rachunków, oraz podjętych działań w celu wyegzekwowania zaległości. Także informacji na temat ilości badań wodomierzy i kto je przeprowadzał. Zgodnie z nowelą ustawy, treść interpelacji oraz odpowiedzi będą zamieszczane na BiP.

Mieszkańcy Legionów zgłosili problem z kotami wolno żyjącymi na ich osiedlu. Wg. przedstawiciela mieszkańców, jeden z lokatorów bloku systematycznie dokarmia zwierzęta, przez co okolice ich mieszkań przypomina koci „wychodek”. Koci problem przekazano Burmistrzowi. Prezes klubu piłkarskiego lidzbarskiej Polonii, zaapelował do Rady Miasta o przyznanie klubowi dodatkowych funduszy, bowiem Polonia Lidzbark chce wejść do IV ligi, stać się poważnym klubem ligowym. 

Całość sesji w nagraniu wideo do obejrzenia na stronie BiP lidzbarskiego urzędu.

 Posted by at 11:31 am
Lis 262018
 

fot: gloswielkopolski.pl

Wydaje się,  że w XXI wieku, wszy i ich jaja, czyli gnidy, to relikt biednych XIX wiecznych robotniczych dzielnic; że świat super szybkiego internetu, portali społecznościowych, uzdrawiającego lidzbarskiego powietrza już dawno poradził sobie z chorobą „biednych i brudnych”. Niestety, wszawica jest wciąż obecna w naszym życiu. Tą zakaźną chorobą najbardziej zagrożone są dzieci chodzące do przedszkola lub szkoły, które zarażają się od swoich kolegów i koleżanek. Częściej chorują dziewczynki, gdyż częściej się obejmują i nawzajem czeszą. W lidzbarskich aptekach znikają środki i leki do walki z tymi pasożytami, o problemie nie chcą mówić dyrektorzy, nauczyciele czy rodzice. Spowodowane jest to obawą o wizerunek placówki, a przede wszystkim wstydem, gdyż wszawica postrzegana jest jako choroba związana z zaniedbaniem higieny.

Kilkanaście lat temu wszy nie stanowiły problemu, bowiem w szkołach funkcjonowały gabinety pielęgniarek lub higienistek. Regularnie sprawdzano głowy wszystkich uczniom. Teraz tych gabinetów jest znacznie mniej, reforma szkolnictwa sprzed 15 lat skutecznie je zredukowała. Obecnie na rodziców spada obowiązek wyleczenia z wszawicy, ale również wczesnego wykrycia tej choroby. Niestety, nie wszyscy mają czas, żeby dokładnie oglądać włosy swoich dzieci. Na domiar złego nie wiadomo, ile dzieci rocznie zmaga się z wszawicą, bo odkąd wykreślono ją z listy chorób zakaźnych, statystyki nie są prowadzone.

Wszawica  u dziecka to temat wstydliwy i niechętnie podejmowany przez rodziców. Zazwyczaj omawiany szeptem. Wciąż wydaje się, że wszawica dotyczy jedynie osób żyjących w głębokim brudzie a wiec w rodzinach patologicznych. A wszy to niezwykle czyste żyjątka i jeśli miałyby wybierać głowę na której złoża jaja to zdecydowanie będzie to głowa czysta i pachnąca. Od kilku lat w Lidzbarku temat wszawicy powraca jesienią i wiosną. Dodatkowym problemem jest fakt, że placówki edukacyjne potrzebują pisemnej zgody rodziców na sprawdzenie czystości głowy dziecka. Bez zgody pielęgniarka lub higienistka nie może przejrzeć włosów. Co zrobić gdy u dziecka zauważymy wszy lub gnidy we włosach?

  • Nie panikować. To się zdarza nawet w najlepszych domach
  • Poinformować placówkę edukacyjną do której uczęszcza dziecko. Najpierw wychowawcę dziecka, jeśli to nie przyniesie skutku w postaci sprawdzania czystości głów, następną osobą w kolejności jest dyrektor. Pielęgniarka szkolna powinna sprawdzić czystość głów. Zazwyczaj placówki proszą o zgody na wykonanie tej czynności na początku roku szkolnego. Jeśli rodzic takiej zgody nie podpisywał, warto by wychowawca zebrał je od rodziców. Warto również dopilnować, by głowy zostały faktycznie sprawdzone. Wszawica nie jest już traktowana jak choroba zakaźna, więc sanepid nie może wkroczyć do placówek.
  • Kupić w aptece szampon przeciwko wszawicy. Należy użyć go zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Do buteleczki powinien być dołączony gęsty grzebień, którym należy dokładnie, pasmo po paśmie rozczesać włosy zdejmując z nich gnidy czyli jajeczka. Są one pokryte klejąca substancja wiec bardzo ciężko jest zdjąć je z włosa. Pozostawienie jednej gnidy może skutkować nawrotem wszawicy. Jeśli grzebienia w komplecie nie było należy go zakupić. Kurację należy powtórzyć po około 7-10 dniach, mycie i żmudne przeglądanie głowy w poszukiwaniu gnid. Warto to robić przy dobrym oświetleniu, wszy mają bowiem zdolność przybierania koloru włosów w których się zagnieżdżają.
  • Sprzątanie. Robimy to w tym samym czasie co czyszczenie głowy. Pościel pierzemy w wysokiej temperaturze i prasujemy by zniszczyć wszelkie ewentualne jajeczka. Pierzemy kurtki, czapki, szaliki, maskotki, dekoracyjne poduszki, koce, dywany. To czego wyprać się nie da, dokładnie trzepiemy lub odkurzamy. Fotelik dziecka w samochodzie również należy odświeżyć. Tapicerkę wyprać lub porządnie odkurzyć. Pierzemy nie tylko rzeczy należące do dziecka, ale również swoje. Również u siebie warto zastosować kurację, lub choćby poprosić bliską osobę o przejrzenie głowy. Szczotki i grzebienie wymyć w szamponie przeciwko wszawicy, można je wyparzyć lub zwyczajnie wyrzucić i kupić nowe. Gumki i spinki, opaski i inne ozdoby włosów również należy wyczyścić, odłożyć na około miesiąc lub wymienić na nowe.
  • Są dostępne w aptekach preparaty, którymi można spryskać włosy. Wszy nie lubią zapachu olejku herbacianego, eukaliptusa lub rozmarynu. Warto wiec codziennie spryskać dziecku włosy albo specjalistycznym preparatem albo posmarować skórę za uszami i u nasady włosów olejkiem. Należy jednak dziecko uwrażliwić na to, że szczotka, grzebień, spinki, gumki i opaski do włosów maja być traktowane jak szczoteczka do zębów. Maja mieć tylko jednego właściciela. Nie wolno pożyczać. Włosy powinny być gładko związane lub zaplecione w warkocz, wtedy trudniej o bezpośredni kontakt, a wszy, wbrew temu co się o nich myśli nie potrafią skakać, poruszają się pełzając. Lepiej również nie wymieniać się bluzami, czy koszulkami na WF. Kurtkę i czapkę w szatni można zabezpieczyć wkładając do reklamówki, by nie miała styczności z odzieżą innych dzieci. Unikać leżenia na dywanach lub kanapach w świetlicach. Dbać również o to by kurtki i czapki były dość często prane. Niektórzy stosują jedwab na włosy, stają się one śliskie co zdecydowanie utrudnia złożenie jaja. Czasem, przy zaawansowanej wszawicy pomóc może również wyprostowanie włosów prostownicą, wysoka temperatura z pewnością zniszczy wszelkie gnidy. Szczotki grzebienie w domu również należy trzymać osobno, no i każdy powinien mieć swój zestaw

Podstawą leczenia jest jednak komunikacja z placówką do której uczęszcza dziecko. W przypadku gdy pojawi się ta nieprzyjemna epidemia należy współpracować. Jeśli w jednym czasie przeprowadzi się czyszczenie głowy wśród uczniów jest szansa, że problem wszawicy zniknie na długi czas. Dyrektorzy szkół i przedszkoli nie powinni chować głowy w piasek i udawać, że nie ma problemu i „jakoś to będzie”. Należy wywiesić ogłoszenia o panującej wszawicy wraz z zaleceniami dla rodziców co mają robić w domach i jak walczyć z chorobą.

Powyższy tekst powstał na prośbę jednego z rodziców zaniepokojonych licznymi przypadkami wszawicy jakie występują w zespole szkolno-przedszkolnym przy ul. Polnej w Lidzbarku Warmińskim. Czytelnicy mogą sygnalizować przypadki tejże choroby w innych placówkach edukacyjnych. Wieść niesie, iż w szkołach mógł się pojawić także świerzb.

 Posted by at 8:17 pm
Lis 222018
 

I Sesja Rady Miasta

21 listopada 2018 r. podczas I uroczystej sesji Rady Miasta Lidzbark Warmiński ślubowanie złożyli radni miasta oraz Burmistrz. Zgodnie z prawem, do czasu wyboru przewodniczącego Rady Miasta, sesję rozpoczął najstarszy wiekiem radny pan Andrzej Kędzierski. Tuż po rozpoczęciu obrad, słowo wstępu wygłosił pan Harhaj, gratulując nowo wybranym, Burmistrzowi; Podkreślił dobrą współpracę z samorządem miejskim w realizacji obranego kierunku rozwoju miasta i powiatu. W dalszej części nastąpił wybór przewodniczącego Rady Miasta. Kandydaturę radnej Michalak zgłosił radny Kabała. Więcej chętnych nie było, Rada Miasta w tajnym głosowaniu jednomyślnie wybrała radną Michalak na przewodniczącą Rady Miasta w miejsce okupowane od wielu lat przez pana Kędzierskiego.  Wybór dwóch wiceprzewodniczących odbył się równie jednomyślnie, zgłoszono tylko 2 kandydatów – radnego Brodowskiego oraz Kabałę. Obaj zostali wybrani jednomyślnie 15 głosami za. Na zakończenie sesji, Burmistrz wygłosił laudację na cześć swoją i radnych tak przecież zdyscyplinowanych we wspólnej walce o lepsze jutro (głównie swoje) oraz miasta (co chwilę rozlegały się oklaski), na samym końcu głos zabrał pan Andrukajtis, gratulując wszystkim wszystkiego.

1 grudnia 2014 r. podczas I sesji Rady Miasta poprzedniej kadencji, jedynym kandydatem na przewodniczącego Rady Miasta był pan Kędzierski, wybrano go jednomyślnie. Zaraz po głosowaniu, pan Kędzierski nie kryjąc wzruszenia, podziękował radzie i podkreślił, że jest to znak dobrej współpracy całej Rady Miasta. Czy zmiana przewodniczącego Rady Miasta oznacza, iż w tej roli nie sprawdził się pan Kędzierski? Nie „załapał” się nawet na wiceprzewodniczącego, co oznacza sporą ujmę nie tylko finansową. Podsumowując, obecna Rada Miasta pod zarządem Burmistrza Wiśniowskiego, zaczyna przypominać tę za kadencji pana Wajsa. Wybór przewodniczącego i zastępców odbył się na „tajnym” zebraniu, a to co działo się podczas uroczystej sesji było tylko teatrzykiem. Tym samym, rola radnych w samorządzie lokalnym mija się z celem, bowiem decyzje o tym jak głosować nie zapadają na sesji czy komisjach. Niektórzy radni, rokujący bycie niezależnymi, odżegnujący się od układów jak np. radna Łagocka czy radny Grzmiączka wkroczyli na ścieżkę wytyczaną w zaciszu gabinetu Burmistrza. Gdzie tu interes mieszkańców, których przecież mają reprezentować? W perspektywie dłuższego czasu, nowy „układ” jest kopią poprzedniego z którym tak zażarcie walczyliśmy. Kolejne 5 lat będzie czasem straconym, czasem podejmowania decyzji często nie dających się odwrócić, czasem narastającej buty Burmistrza i radnych, czasem podnoszenia podatków. Będzie czasem tworzenia dokładnie takich samych układów „rodzinno – kolesiowych” jakie przed laty powstały dzięki PO.

Na dzisiejszej sesji Rady Powiatu, radni wybrali Starostę. Został nim pan Jan Harhaj, 15 głosów za, 2 przeciw. 

 

 Posted by at 11:15 pm