API

Lis 132018
 

Zrzut ścieków przez Polmlek do rzeki Łyny 19 czerwca 2016 r. Fot. API

Zarzut zanieczyszczenia rzeki Łyny ściekami usłyszał prezes zarządu zakładu mleczarskiego w Lidzbarku Warmińskim. Do zanieczyszczeń rzeki miało dochodzić w 2017 i 2018 roku na skutek złego stanu technicznego urządzeń oczyszczalni – ustaliła prokuratura rejonowa w Lidzbarku Warmińskim.

Rzecznik prokuratury okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny poinformował we wtorek 13 listopada, że prokurator rejonowy w Lidzbarku Warmińskim przedstawił 8 listopada zarzuty prezesowi zarządu Zakładu Mleczarskiego Polmlek w Lidzbarku Warmińskim Przemysławowi M.

Jak podał prokurator Stodolny, z zebranego w toku śledztwa materiału dowodowego wynika, iż od 1 marca 2017 r. do 18 marca 2018 r. dochodziło do zanieczyszczania wody w rzece Łyna, które spowodowało istotne obniżenie jakości wody.

Miało do tego dojść w wyniku nie utrzymywania w należytym stanie technicznym urządzeń zabezpieczających wodę przed zanieczyszczeniem wytwarzanym przez Polmlek. Spowodowało to wylewanie się ścieków z urządzeń oczyszczalni wprost do gruntu oraz dochodziło do wielokrotnego zrzutu kolektorem ściekowym dużych ilości substancji niedostatecznie oczyszczonych o stężeniu przekraczającym dopuszczalne wartości- ustalili śledczy.
Jak podała prokuratura, dane zostały potwierdzone badaniami przeprowadzanymi przez elbląską delegaturę Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Olsztynie oraz opinią biegłego z zakresu ochrony środowiska.
Przemysław M. nie przyznał do zarzuconego czynu i odmówił złożenia wyjaśniań. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.

Andrzej Pieślak twórca portalu naszlidzbark.pl od lat alarmował, że zakład w Lidzbarku Warmińskim zanieczyszcza Łynę, która ma być atrakcją turystyczną dla kajakarzy i wędkarzy.

Przypomnijmy, że olsztyńskie media od 4 lat alarmują o zrzutach nieczystości z obiektu o nazwie Manor nad jeziorem Tyrsko (potoczna nazwa – Żbik). Jezioro zostało w sposób trwały zdegradowane – informują płetwonurcy z klubu Skorpena, którzy od wielu lat trenowali w tym jeziorze, z dna jeziora zginęła roślinność i zalega tam siarkowodór. Zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie złożył w trakcie kampanii wyborczej do samorządu Michał Wypij. Prokuratura prowadzi postępowanie.

„Debata” natomiast wystąpiła do wojewody, jako zwierzchnika inspekcji nadzoru budowlanego o spowodowanie kontroli prawidłowości działań podejmowanych przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla miasta Olsztyna. PINB mimo notorycznego i permanentnego łamania prawa budowlanego przez właściciela Manora Wiesława P., przez 4 lata nie doprowadził do zamknięcia obiektu.

źródło: Debata.olsztyn.pl

Od redakcji NL: zrzut ścieków trwa nadal. 

 Posted by at 2:56 pm
Lis 122018
 

fot. money.pl

We Wrocławiu zarabiają na wodnej rozrywce. Zamiast strat aquapark ma zyski

Utrzymujący się w pierwszej trójce najchętniej w Europie odwiedzanych – Aquapark Wrocław nie zasypia gruszek w popiele. Ma apetyt na miano najpopularniejszego i dlatego buduje kolejny basen za prawie 40 mln zł. Kredytu nie bierze, bo sam dobrze zarabia już od kilku lat. Utrzymanie nad powierzchnią finansowej zapaści polskich aquaparków jest zmartwieniem wielu samorządów w Polsce. Regułą jest tu dopłacanie często nawet po kilkaset tysięcy złotych w skali roku. Czasami nawet więcej. Niemal milion dopłaca np. samorząd do aquparku w Wolsztynie. Inne nie chcą tego robić, dlatego władze Leszna, jak już pisaliśmy w WP, zdecydowały, że nie będą już wspierać słynnego w regionie Akwawitu i aqupark został zamknięty.

Dowodem na takie chybione inwestycje może być również przykład Term Warmińskich. Obiekt zbudowany w Lidzbarku Warmińskim za ponad 93 mln zł bardzo szybko okazał się tonąć w zimnej wodzie. W planach miała go zasilać ciepła podziemna woda termalna. Okazało się jednak, że 24 stopnie to za mało, a koszty jej podgrzewania do zwyczajowych ok. 30 stopni, szybko zaczęły ciążyć spółce po stronie kosztów.

Dalszy ciąg artykułu w serwisie money.pl 

W obecnej chwili operator Term Warmińskich znajduje się w stanie upadłości. Czy Termy Warmińskie podzielą los tych z Wolsztyna?  Przekonamy się niebawem. 

Lidzbarscy samorządowcy przekonywali, iż inwestycja stanie się kołem zamachowym lokalnej gospodarki. Osoby poddające w wątpliwość tę inwestycję nazywano malkontentami. Nie tylko NaszLidzbark udowadniał, iż aquapark bez gorącego źródła pozbawiony jest racji bytu. Podobnie dzisiaj – samorządowcy pieją z zachwytu nad uzdrowiskiem, ileż to korzyści przyniesie mieszkańcom miasta przekonują. Niestety nie dostarczając ani jednego racjonalnego dokumentu, opartemu na wyliczeniach. Teraźniejszość życia lidzbarczan wyznacza spłacanie wieloletniego kredytu na budowę Term, spłacanie nowego kredytu z 2018 r. oraz przyszłych na budowę uzdrowiska. Już w przyszłym roku wzrosną kolejne opłaty za wodę i inne media. Zapewne Burmistrz podniesie także podatki, aby w choć w części łatać deficyt w budżecie. Na ostatniej uroczystej sesji Rady Miasta samorządowcy chwaląc się dokonaniami, ani razu nie wspomnieli o Termach. Dlaczego? 

 

 

 Posted by at 7:42 pm
Lis 112018
 

Setną rocznicę odzyskania niepodległości lidzbarczanie świętowali na Placu Wolności. O 12.00 rozbrzmiał Mazurek Dąbrowskiego, po nim odbył się uroczysty apel lidzbarskiego garnizonu zakończony defiladą. Imprezie towarzyszyły pokazy zabytkowego sprzętu wojskowego, strażackiego i innych służb. Efektownym pokazem walki wręcz i samoobrony, popisali się żołnierze z Grójeckiego Ośrodka Radioelektronicznego. Były animacje dla dzieci, koncert oraz gorąca grochówka sponsorowana przez Burmistrza Jacka Wiśniowskiego.

 

 

 Posted by at 7:55 pm
Paź 282018
 

Rząd „dobrej zmiany” wprowadził nowelizację ustawy o samorządzie na mocy, której wszystkie głosowania w radach gmin, powiatów oraz sejmikach będą imienne. Postulat ten redakcja NaszLidzbark, kilka lat temu, wniosła do przewodniczącego Rady Miasta pana Kędzierskiego, lecz pozostał bez odpowiedzi. W nowej kadencji obowiązek ten będzie już wynikał z przepisów prawa. Imienne głosowania niewątpliwie przyczynią się do zwiększenia transparentności organów samorządowych oraz pośrednio do kontroli pracy samych radnych. Imienne wykazy głosowań radnych będą podawane do publicznej wiadomości w BiP na stronie internetowej gminy. Każdy z mieszkańców będzie miał możliwość sprawdzenia jak ich radny głosuje i czy dotrzymuje słowa, obietnicy wyborczej i tak np. czy radny/a, zadeklarowany przeciwnik utworzenia uzdrowiska, będzie popierał projekty uchwał z tym związanych tj. projektu uchwały budżetowej w którym zapisano znaczne środki na realizację tejże inwestycji i innych.

Kolejną fundamentalną zmianą ustawy o samorządzie, jest obowiązek transmisji sesji na żywo w internecie oraz archiwizacja nagrań, tak aby każdy z mieszkańców mógł w dowolnej chwili obejrzeć interesujący go fragment czy całą sesję. Lidzbarska gmina miejska już od wielu lat spełnia nowe zapisy ustawy. Jeszcze w 2014 r. pierwsze kroki w tym kierunku poczynił były Burmistrz Artur Wajs (jako kontrę do rejestracji sesji przez redakcję NL). Teraz transmisje oraz archiwizacja wydają się czymś naturalnym.

Dla radnych w powiecie i Starosty, nowe przepisy to całkowite novum (mogą  wywołać szok). Nie dość, że głosowania będą imienne, to jeszcze obrady transmitowane przez internet. Wyborcy z najdalszych zakątków powiatu w końcu zobaczą aktywność swoich radnych na sesjach, jak dzielnie walczą o interesy tych co oddali na nich głos. Jest całkiem prawdopodobne, iż zapisy sesji, transmisje oraz wykaz imiennych głosowań publikowanych w BiP Starostwa przyniosą dobrą zmianę w pracy Rady Powiatu.

Nie ulega wątpliwości, że idea powiększenia jawności działalności samorządu poprzez publikację nagrań, imiennego głosowania przysłuży się wzmocnieniu narzędzi obywatelskiej kontroli władzy samorządowej oraz realizacji konstytucyjnego prawa dostępu do informacji publicznej.

Nowela ustawy o samorządzie przynosi znacznie więcej zmian niż te opisane powyżej. Nie lada twardym orzechem do zgryzienia dla nowej rady będzie powołanie kolejnej komisji „Skarg, wniosków i petycji” – do czego zobowiązuje ustawa. Już teraz w Radzie Miasta działa 5 komisji, a każdy z radnych, bez wyjątku, dostaje ekstra kasę ze pełnienie jakiejś funkcji (prócz radnego). Kto zasiądzie w nowej komisji i jakie pieniądze z tego popłynął do radnych okaże się już niedługo.

Zmiana ustawy w sposób ogromny podnosi uprawnienia Przewodniczącego Rady Miasta oraz samych radnych. Dotychczas radny był w zasadzie bezradny jeśli chodzi o dostęp do dokumentów znajdujących się w Urzędzie Miasta. Od teraz to już przeszłość. Jak czytamy w ustawie:

” W wykonywaniu mandatu radnego radny ma prawo, jeżeli nie narusza to dóbr osobistych innych osób, do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń, w których znajdują się te informacje i materiały, oraz wglądu w działalność urzędu gminy, a także spółek z udziałem gminy, spółek handlowych z udziałem gminnych osób prawnych, gminnych osób prawnych, oraz zakładów, przedsiębiorstw i innych gminnych jednostek organizacyjnych, z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej.”

Powyższy przepis otwiera radnym w zasadzie wszystkie drzwi, nie tylko w Urzędzie Miasta, ale we wszystkich spółkach miasta tudzież podmiotom zależnym od UM. Radny otrzyma dostęp do wszelkich dokumentów jakimi dysponuje UM i jego spółki. Podobna zasada dotyczyć będzie radnych w powiecie. Od nowej kadencji radny chcący poznać rozliczenia finansowe Term Warmińskich jakie Starostwo otrzymuje co kwartał, już nie spotka się z odmową udostępnienia informacji. Po prostu przyjdzie do odpowiedniego pomieszczenia i o nie poprosi, bez możliwości sprzeciwu. Nowe uprawnienia to potężny oręż w rękach każdego radnego. Czy będzie z niego korzystał? Niedługo się przekonamy.

Zmian jakie przynosi nowela uchwały jest bardzo wiele i ich omówienie wymagałoby kilkunastu stron artykułu. Podsumowując, ustawodawca zmieniając sporą część przepisów o samorządzie gminy, powiatowym i sejmiku poszedł w dobrą stronę.

 

 

 

 Posted by at 9:31 pm