Sty 022016
 

lidzbarkw2Wydaliśmy na promocję naszego miasta już setki milionów złotych. Starówka lśni kocimi łbami,schodki na ul. Mławskiej są idealnym miejscem do selfie, kamienice dostały swoje 3mm farby, blokowiska ocieplenie i elewację. Termy Warmińskie ruszyły pełną parą podpierając się Hotelem Krasicki w opanowaniu wielkiej rzeszy turystów, przybywającej do naszego Lidzbarka.

Ogólnie działanie jakim jest promocja miasta, regionu, jest czymś naturalnym w naszym kraju, duże polskie miasta promują się w mediach od czasu gdy jest to współfinansowane z funduszy Unii Europejskiej. Wszak to nic zdrożnego dać zarobić zachodnim koncernom medialnym przy okazji promując swoją ofertę turystyczną. Wszystkie powiaty w naszym kraju walczą o dofinansowanie z Unii, dając zarobić zachodnim bankom, udzielającym pożyczki pod inwestycje. Powstają tam rzeczy małe i wielkie swoim formatem, potrzebne,mniej potrzebne, celne i mniej trafione.

Temat promocji mamy więc już z grubsza omówiony, pozostaje jedynie pytanie czy Powiat Lidzbark Warmiński może na tym zarobić i jak zarobią na tym jego mieszkańcy?

Wydając tak duże kwoty z funduszy, dobierając do tego ogromne kredyty, ekonomicznie wydawałby się, iż zyski powinny być zauważalne natychmiast, lub w bliskiej przyszłości. Niestety jedyne zyski jakie są bezsprzeczne, to kilkadziesiąt miejsc pracy, niejednokrotnie staży i dofinansowań stanowiska pracy, finansowanych z naszego Urzędu Pracy. Zarobki nie powalają na kolana ani w Krasickim, ani w Termach, zysk natomiast jest odprowadzany w obydwu przypadkach poza nasz powiat.

Naturalną sprawą jest to, że zysku możemy poszukać w mieście, wśród sklepików, barów i innych firm działających na naszym lokalnym rynku. Niestety nasze miasto nie jest przystosowane do obsługi ruchu turystycznego. Bary z powodu małego obrotu, straszą cennikami lokalną ludność. Bieda mieszkańców doprowadziła do zaniku handlu, a jedynym rozrastającym się biznesem stały się wszechobecne szmateksy i sklepiki z chińskim towarem. Miasto upadło, ponieważ jest nierównomiernie wspomagane.

Zachodzi więc pytanie czy tak małe miasto może stać się miejscem wędrówek turystów? Jak zarobić skoro wszystko wskazuje że nie jesteśmy w stanie przetrzymać turysty w mieście dłużej, niż trwa wizyta w Termach lub Krasickim?

Może nadszedł czas zainwestować w końcu w historię naszego regionu? Rozpadające się i niszczejące zabytki aż proszą się o renowacje i pamięć. Bitwa pod Heilsbergiem, Linia Lidzbarska, przemarsze wojsk carskich w I wojnie światowej. Istnieje w naszym regionie grupa pasjonatów, którzy z własnej inicjatywy dokonują renowacji umocnień, bunkrów, zbierają pamiątki minionych czasów. Inni z aparatem fotograficznym zwiedzają region, dokumentując agonię młynów, dworków, pałacykowi innych zabytkowych budowli. Wszyscy oni zbierają historię naszego regionu, nie tą którą mamy w podręcznikach, ale tą naszą, lokalną.

Istnieje w Lidzbarku Warmińsko Mazurskie Stowarzyszenie Historyczno Kolekcjonerskie ze swoimi zbiorami ściśniętymi na małej zawilgoconej powierzchni. Mało kto wie o jego istnieniu i położeniu, rzadko kto zapoznał się z jego zbiorami. Cała ekspozycja jest własnością mieszkańców naszego regionu i dokumentuje historię regionu, Polski, wojen, powstań i życia codziennego. Prowadzący odmawiają czasem przyjęcia większych eksponatów ze wzgląd na małą powierzchnię lokalu. Jednakże pomimo iż jest to prowadzone społecznie, cały czas się rozwija. Może nadszedł już czas żeby zamiast kolejnego urzędnika, zatrudnić kustosza i udostępnić zbiory szerszej publiczności?

Jak miło by było zwiedzić tak inne od wszystkich muzeum, zajmujące się życiem mieszkańców Warmii, czy wykupić wycieczkę po bunkrach Linii Lidzbarskiej. Dużą zaletą naszego regionu są także kościoły, kapliczki, wybudowane niekiedy w XIII wieku, przez samych krzyżaków. Tak więc reasumując, baza pasjonatów jest, historia, zabytki także, jedyne czego brak to zainteresowanie samorządu. A szkoda bo w tego rodzaju działalności widziałbym większe pieniądze dla mieszkańców z turystki, niż w przypadku naszych sztandarowych inwestycji.

Możliwe że kiedyś nasza władza samorządowa zauważy, że nowoczesnością możemy nie dogonić Europy, ale historii nikt nam nie może zabrać. Mam nadzieję że nasze zabytki przetrwają tę próbę czasu.

 Posted by at 10:30 am

22
Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o
Kamil

Mały Off-topic. Od pewnego czasu dostaję SMS’y o treści: „Potrzebujesz gotówki? Przyjdź do nas! Biuro Kredytowe Lidzbark Warmiński, ul. Kasprowicza 5” czy ktoś z Państwa dostaje podobne SMS’y? Zastanawiam się skąd ta firma ma mój numer. Dodam tylko, że dostaje je odkąd zarejestrowałem się w… lidzbarskim PUP (tam podałem numer) ale może to zbieg okoliczności? proszę o pomoc, z góry dziękuję, Kamil

cta

cytat z onetu na dziś~Kim jest Schetyna? Czyżby banderowcem? : Ujawniają się wrogowie Polski. Bądżmy ostrożni. : Schetyna, kim jesteś, przyznaj się . : Schetyna jest niebezpieczny dla Polski;,jątrzy, nawołuje do drugiego Majdanu , chce wyprowadzać ludzi na ulice.
Za takie zapowiedzi POwinien odpowiadać przed sądem, bo może doprowadzić do wojny domowej.
DRUGA STRONA stanie w OBRONIE Polski i nieszczęście gotowe.
Czy o to chodzi Schetynie? Zastanów się człowieku do czego dążysz …do rozlewu krwi młodych Polaków?Do strasznych mordów na polskim narodzie ? Mało wam zła , które czyniliście przez osiem lat? Mało zbrodni POlitycznych , z tą największą nad Smoleńskiem.
Kim zatem jesteś? Dlaczego burzysz naiwnych ludzi namawiając do rebelii przeciw demokratycznie wybranym władzom?

HCLW

Do cta : a tobie człowieku nie pomyliły się tematy ? Urwałeś się z choinki ? Co ma wspólnego Schetyna z promocją Lidzbarka ? Realizuj swe polityczne natręctwa w innym miejscu please.

dzikuszka

czy administratorzy mają jakieś możliwości ingerowania w takie posty.
tu wszędzie jest taki polityczny spam który nie wnosi nic w takie dyskusje. A nam piszącym odbiera radość dyskusji na lokalne tematy.

dzikuszkap

Dziekuje za zainteresowanie naszymi działaniami przez autora wpisu. Jestem „zamieszany” w kilka spraw przytaczanych. Jestem rekonstruktorem w Wileńskim Muszkieterskim Pułku działam również w rekonstrukcyjnej grupie drugowojennej pomagjącej przy budowie skansenu z bunkrami w Kaszunach k/Ornety. Do tego dochodzi jeszcze wymienione muzeum które jest obecnie pod moją opieką.
Wszystkie działania robimy społecznie i w ramach naszych możliwości. Od 2007 roku staramy sie tą „żywą” historią promować nasze piękne miasto.
Co do muzeum zapraszamy 10 stycznia mamy działać jako jeden z punktów WOŚP

czytelnik

W 2015 koniec z warcholstwem i malkontenctwem . No ale żeby pana Mirosława tyż..

Gość

Co się dzieje z komentarzami, które znikają hurtowo, np. pod artykułem "Ostatnia w 2015r. Sesja Rady Miasta" , ale i w innych miejscach. API o co chodzi?

HCLW

A gdzie podziały się wszystkie, poprzednie komentarze umieszczone pod tym postem ?

politykprot

No tak , ale dla niektórych "naszych " polityków głównym kryterium dobrobytu jest wielkość pozyskanych dotacji z uni europejskiej i najlepiej jeszcze w ujęciu statystycznym , na 1 mieszkańca. Takie liczby i dane mogą dobrze wyglądać na papierze ale nic nie mówią. Przecież żadne liczby, czy małe czy ogromne, nie powiedzą, że zostały wydane na GŁUPOTY i FANABERIE marszałków, starostów i burmistrzów czyli wszelkiej maści kacyków samorządowych i ich świty, czytaj sitwy.

HCLW

Pierwsze zdanie tego tekstu jest jak dla mnie dosyć niefortunnie sformułowane. Miasto wydało setki milionów nie na promocję ale na infrastrukturę tego miasta, która to swą jakością przynosi promocyjne efekty. Ja bym proponował wybudowanie muzeum o troszkę innym charakterze : Muzeum Niemieckiego Osadnictwa na Warmii i Mazurach / Ost Preussen /. Jako polscy mieszkańcy tej ziemi znamy dosyć dobrze historię polskiego osadnictwa tych ziem. Z niemieckim osadnictwem jest już trochę gorzej. A czy chcemy czy nie chcemy jest to trwały element historii tych ziem dodatkowo taki który odcisnął mocno swe piętno na tej ziemi. Jako unikatowe tego typu muzeum zapewne ściągnęłoby bogatszego, niemieckiego turystę, a ludność miejscowa też miałaby szersze pojęcie o tej nie do końca nam dostępnej historii. Podejrzewam, że na tego typu muzeum europejskie fundusze łatwo by się znalazły. Znając charakter mych rodaków domyślam się, że pomysł ten spotkałby się ze sporą krytyką ale wydaje mi się, że tego… Czytaj więcej »

A.B.

Chłopie wykaż się kreatywnością, – organizuj, Pieniądze od byłych mieszkańców pewne,
– nawet eksponaty, tylko czy będzie „wola polityczna” – tego nie wiem.
Byli Warmiacy mają zjazdy raz w roku w Niemczech, będąc, nie zostałem zaproszony

Anonimowo

Myślę, że muzeum to świetny pomysł. Nawet slady po byłych PGR-ach okazały się sposobem na promocję wsi. Niby nic wielkiego a jednak. Także i tam władze gminne nie wspierały mieszkańców lub niewiele, a jednak jest to nasza historia i warto o niej pamiętać. Nasza jest odleglejsza i przez to ciekawsza i muzeum to będzie hit na następne lata. Każdy w tym i ja znajdzie w domu jakiś przedmiot lub narzędzie, które może być pięknym eksponatem muzealnym. Przyłączam się więc do tego pomysłu.

http://poznajpolske.onet.pl/zachodniopomorskie/muzeum-pgr-w-bolegorzynie-do-przeszlosci-i-z-powrotem/01g8n

A.B.

Problemy w/w upatruję w tym, jesteśmy ludnością napływową, nasi ojcowie traktowali te ziemie jako nie swoje / Niemcy wrócą/.
Nie dbano o budynki, infrastrukturę i przyrodę, przybysze wywodzili się z warstw niższych społeczeństw /elity wytępiono/,
Kultura i historia nie była pierwszoplanowa, w pierwszej kolejności stawiano na zasiedlenie i na zagospodarowanie,
nawet odbudowę pozostawiono na potem. Ważną jest to, że wywodzimy się z innych kultur, brak integracji odczuwa się do dziś.

Trombek

Nie wszyscy byli z niższej klasy społecznej panie AB. Niestety miejsce i czasy w jakim wylądowali, ustawiło ich w równym szeregu. Powinien pan pamiętać że to nie były czasy dobre na chwalenie się swoim pochodzeniem i wykształceniem.

czytelnik

Na szczęście , ci od przyjmowania pozycji klęczącej wobec wszystkiego , co idzie z zachodu , chwilowo są odstawieni od władzy ,więc może uda się uratować resztki honoru.
Albo przynajmniej spowolnić kolonizację .
Trochę niezgrabnie to wyraziłem ,mam nadzieję , ze wiadomo , o co chodzi .

Mirosław Maczyta

Ktoś kiedyś napisał " dobrą historią nie nakarmię dzieci ". I jest w tym trochę racji. Historię należy kultywować, przekazywać potomnym tak w szkole jak i w domu. Nie zawsze jest ona chlubna, bywają też czarne karty w historii każdego narodu. Wiele jest słusznych tez w Pana tekście, ale widać brak wiedzy nt Unii Europejskiej, jej zasad funkcjonowania, rozdziału środków itp. Dawna EWG ( Europejska Wspólnota Gospodarcza ) a następnie Unia Europejska nie została stworzona żeby nam wszystkim było lepiej. Tylko, żeby Ci co maja dużo mieli jeszcze więcej, a Ci co maja bardzo mało mieli odrobinę lepiej, jednak dużo gorzej niż twórcy tej struktury. Niestety każde nowe państwo przyjmowane do UE to dla starej Unii wartość dodana w postaci przejmowania majątków narodowych,banków, a najważniejsze nowe rynki zbytu dla własnej produkcji. Po co u nas Lidl, Biedronka, Tesco itp – bo tutaj jest rynek, 40-milionowy rynek. Słowem doskonały interes. Proszę… Czytaj więcej »

gość

panie Maczyta, gdzie te inne kraje bloku postkomunistycznego np : Węgry, Czechy ,Słowacja Litwa ? http://niezalezna.pl/74430-polska-w-dwudziestce-k….

gość

Co Pan powie o tramwajach w Olsztynie ??? Dziś po raz drugi pękła szyna, w krótkim czasie. Same usterki i jeden wielki chaos komunikacyjny. Jak Pan skomentuje lokowanie pieniędzy przez lokalnych polityków z Unii. No i co robią nasi posłowie na rzecz naszego regionu ??

Mirosław Maczyta

Warto poczytać o tym – na co UE daje kasę a na co nie daje. Dofinansowane mogą być projekty firm prywatnych ale już nie państwowych , chyba że w szczególnych warunkach. UE ( mam na myśli starą „siódemkę ” ) nie będzie budowała w Polsce fabryk,zakładów itp – bo i po co tworzyć konkurencję dla własnych gospodarek. Budują prywatne firmy, wprawdzie niektóre z nich ze szczątkowym udziałem skarbu państwa np Volkswagen . UE daje kasę na infrastrukturę, drogi, koleje, szlaki wodne,na rozwój poszczególnych gmin w zakresie informatyzacji, gospodarki wodno-ściekowej i wiele innych. Słowem wszędzie tam gdzie jest szansa rewersu środków z powrotem do Unii ( kto wygrywa przetargi na budowy autostrad, dróg, linii kolejowych, czyje są gazety, telewizja, wielkie agencje reklamowe itp ?) . Niektóre z nich generują nowe miejsca pracy, ale w znikomym stopniu. Jeśli chodzi o olsztyńskie tramwaje to sytuacja normalna,nic się nie rodzi bez bólu. Pamiętam pierwsze… Czytaj więcej »