lut 082013
 

Żwirek i Muchomorek specjalnymi gośćmi Gali Osobowiści

Dzisiaj w Lidzbarku Warmińskim odbędzie się kolejna gala osobowości, impreza dość komiczna aczkolwiek bardzo potrzebna. Jak się domyślam nasz małe miasto pretenduje do bycia zagłębiem kabaretowym na mapie wydarzeń śmiesznych, irracjonalnych i niezwykłych. Dzisiejsza szopka w wykonaniu Urzędu Miasta, doskonale wpasowuje się tej konwencji. Jednak nie będę się skupiał nad tym baśniowym wydarzeniem, położę nacisk na ukryte przesłanie do mieszkańców naszego miasta, wyrażonym w postaci cudownego plakatu promującego imprezę.

Premier Tusk, w jednej ze swych błyskotliwych wypowiedzi na temat związków partnerskich stwierdził, iż rząd jest swego rodzaju związkiem partnerskim. Dał tym samym zielone światło dla swych poddanych urzędników, aby też przyłożyli rękę do promocji otwartych związków dwojga ludzi tej samej płci. Włodarze naszego miasta, nie chcąc narażać się moherowej jego części, sprytnie ukryli swój pozytywny stosunek do takich par. Kazali stworzyć plakat promujący kabaretowe wydarzenie w którym zawarli pozytywne przesłanie dotyczące owych związków partnerskich. Z pozoru wygląda niewinnie, sympatycznie, odwołuje się do stworzeń bajkowych jak oni sami, jednak po głębszym zastanowieniu przestaje on być taki infantylny.

Plakat przedstawia dwie główne postacie, bohaterów czeskiej bajki dla dzieci „Opowieści z mchu i paproci” Żwirka i Muchomorka. Spoglądają na nas uśmiechnięci i zadowoleni. Zapewne nie jest przypadkowym wybór akurat tych panów do promowania gali osobowości. Budowa ich ciała, postura, do złudzenia przypomina mi pana burmistrza i pana starostę. Jeden wysoki i chudy, drugi dużo niższy i …nie-chudy. W ten sposób wywołują określony przekaz podprogowy dla widza. Bajkowi starsi panowie, to postacie wybitnie pozytywne i takie skojarzenie wobec władzy powinno się wykluć w obywatelu. Każda forma kampanii wyborczej jest dobra, szczególnie tak inteligentna.

Sama bajka o Żwirku i Muchomorku to klasyk wśród homoseksualnych bajek dla dzieci. Pokazuje i uświadamia dzieciom, że dwoje dorosłych mężczyzn może mieszkać razem, a ich otoczenie nie musi się temu dziwić. Nie są z tego tytułu prześladowani przez innych mieszkańców lasu. Darzą siebie nawzajem wielkim uczuciem, sypiają wspólnie w jednym łóżku, przytulają się. Zawsze są chętni do pomocy innym leśnym stworzeniom. Ich środowisko akceptuje to, więc nie zamykają się w swoim hermetycznym świecie zaszczuci przez prawicowych ekstremistów jak to często bywa. Bliżej są ideom Palikota, wolna miłość i zioła, które widzimy w czołówce bajki. Społeczeństwo powinno częściej oglądać przygody Żwirka i Muchomorka, uczyć się tolerancji oraz dobroci dla innych. Takie szlachetne treści, zdołali przemycić nasi urzędnicy na jednym plakacie. Aż boję się pomyśleć co będzie wisiało na słupach podczas przyszłorocznej kampanii wyborczej do samorządu.

Co do kandydatów wybranych do plebiscytu na osobowość roku, raczej nie mam określonego zdania. Imprezy kabaretowe rządzą się swoimi prawami, często irracjonalnymi. To rzecz gustu, nie będę więc o nich dyskutował. Choć jako wydarzenie roku widziałbym raczej legalizację samowoli budowlanej, jakiej dokonał hotel Krasicki w postaci ustawienia szlabanu na drodze publicznej, a umocowania prawnego dokonał po 2 latach nasz Muchomorek.

Dla przypomnienia dwa odcinki tej cudownej bajki. Starszym łezka się zakręci;)

I drugi filmik z hardcorowym zakończeniem:)

 Posted by at 11:47 am
sty 312013
 

Darmowy prysznic przy ul Poniatowskiego

Osobom które nie mogą doczekać się końca budowy term warmińskich, lokalne władze zafundowały już teraz bezpłatną kąpiel w lidzbarskich wodach zdrojowych. Niektórym ten pomysł jednak się nie spodobał i osoba uszczęśliwiona kontaktem z dużą ilością wody wydawała taki nieartykułowany dźwięk, coś jakby „ kuwrwrwa nać”, jednak prawdziwego znaczenia tych słów do końca nie udało mi się poznać. Punkty dystrybucji wód termalnych regularnie umieszcza się na ulicy Orneckiej, Poniatowskiego w okolicy parkingu przed sklepem „Cezar”, jak też w okolicach skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Poniatowskiego.

[flowplayer src=’http://www.naszlidzbark.pl/wp-content/uploads/2013/01/ter.flv’ splash=’http://www.naszlidzbark.pl/wp-content/uploads/2013/01/vlcsnap-2013-01-31-22h06m44s9.png’]Cały ten szum wokół kompleksowego rozwiązania gospodarki wodno-ściekowej jest guzik warty, skoro regularnie, podczas każdego deszczu ludzie są narażani na kontakt ze ścianą wody, jaka powstaje podczas ruchu samochodowego w wymienionych wyżej miejscach. Tak dzieje się od lat, odkąd sięgam pamięcią. Może drożność studzienek kanalizacyjnych i ich rozmieszczenie to zbyt duże wyzwanie inżynieryjne dla naszych władz, przecież firma odpowiedzialna za taki stan rzeczy należy do Urzędu Miasta. Sprawą niezmiernie istotną jest zmiana sposobu myślenia pewnych ludzi, dla których zamknięcie części jezdni na skrzyżowaniu podczas godzin szczytu jest sprawą bardzo prostą i bezproblemową. Idąc tym tokiem myślenia, należy zamknąć podejrzane ulice podczas deszczu, a dziury w jezdni oznakować i wprowadzić ruch wahadłowy. Jakoś to będzie.

Lidzbarska metoda rozwiązywania problemów kanalizacyjnych.

Przejście dla odważnych pieszych okolice skrzyżowania ul Poniatowskiego i Piłsudskiego

 Posted by at 10:09 pm
sty 302013
 

Tragiczny w skutkach pożar domu w Lidzbarku Warmińskim

Zapewne wszyscy mieszkańcy Lidzbarka Warmińskiego znali choć z widzenia pewną kobietę mieszkającą przy ulicy Orneckiej, tuż przy jednostce wojskowej. Znana była z miłości do zwierząt i trunków niekoniecznie bezalkoholowych. W środowisku, znana jako „Wandzia”, często można było ją spotkać w towarzystwie dużego czarnego psa. Odkąd pamiętam, osoba ta należała do awangardy towarzyskiej naszego miasta, kochała ludzi na swój sposób, ale prawdziwą jej miłością były zwierzęta. Na ich uczuciach nie można się zawieść, nie zdradzą człowieka.

Dzisiejszego popołudnia, pani Wanda zginęła w pożarze, jaki strawił jej dom. Pierwsze jednostki straży pożarnej przybyły na ul Ornecką około 17:30, niestety w trawionym ogniem budynku odnaleziono częściowo zwęglone zwłoki tej pani. Na ratunek było zdecydowanie za późno.

Teraz jeszcze za wcześnie, aby ustalić przyczyny pożaru, czynności prowadzi prokuratura, biegli. Można tylko zastanowić się nad smutnym losem samotnej osoby, jaki tragiczny splot wydarzeń mógł doprowadzić do jej śmierci. Czy instytucje, odpowiedzialne za pomoc osobom ze środowiska pani Wandy, zrobiły wszystko, aby zadbać o warunki mieszkalne i bezpieczeństwo tej osoby.

[flowplayer src=’http://www.naszlidzbark.pl/wp-content/uploads/2013/01/IMGP0233.AVI.flv’ splash=’http://www.naszlidzbark.pl/wp-content/uploads/2013/01/vlcsnap-2013-01-30-21h47m14s255.png’]Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie cierpienia osoby, która ginie w płomieniach. Jest mi bardzo smutno.

Kilka zdjęć z akcji gaśniczej jest TUTAJ

 Posted by at 9:35 pm
sty 292013
 

Warto przypomnieć, że 24 lutego odbędą się wybory uzupełniające do Rady Miasta Lidzbarka Warmińskiego. Próżno szukać takich informacji w tubie propagandowej UM. Tym razem parcie na stołek w Urzędzie Miejskim wykazały 4 osoby:

Andrzej Kącki, lat 63, KWW Andrzeja Kąckiego, lista nr 1

Henryk Malewicz, lat 68, KWW WARMIA NASZA MAŁA OJCZYZNA, lista nr 2

Andrzej Dryzelenko, lat 33, KWW NASZE MIASTO, lista nr 3

Tomasz Naumczyk, lat 31, KWW Tomasza Naumczyka, lista nr 4

 

Lokalem wyborczym będzie budynek Urzędu Miasta, a dokładnie znajdująca się w nim sala konferencyjna. Przewodniczącym komisji wyborczej została Katarzyna Radulewicz. Mam nadzieję, iż kandydujący w wyborach mają czyste sumienie wobec swych bliźnich, tak aby nie powtórzyła się kompromitacja z byłym już radnym Tadeuszem B. Przynajmniej dwóch kandydatów jest w odpowiednim wieku, aby złożyć oświadczenie lustracyjne. Połowa z kandydujących była już radnymi w UM, wszyscy startowali już wcześniej w wyborach samorządowych, więc doświadczenie mają. Nie wygłaszam opinii na ich temat tutaj, mam nadzieję odnaleźć je w komentarzach czytelników.

Może wprowadzić taką małą sondę, który z nich ma największą szansę na zwycięstwo?

 Posted by at 2:23 pm
sty 272013
 

Łukasz Szymanek Szampanek

Informowanie czytelników o samych złych rzeczach może powodować przygnębienie, szczególnie w zimowy czas, gdzie brakuje słonecznych dni, a człowiek tęskni za latem. Czasem miewam ambicję napisać o biednych zagubionych kotkach, taki temat zawsze chwyta za serce. Lecz nie poczuwam się mentalnie, aby poruszać tak trudne tematy. Dlatego dzisiaj dwa kabaretowe wydarzenia do skomentowania. Pierwsze za nami, drugie jeszcze się stanie.

Restauracja „Starówka” ugościła tym razem „IV Kabaretowy Dwór”. 24 stycznia w mroźny wieczór, zebrała się śmietanka intelektualna naszego miasta, aby podziwiać na scenie Łukasza Szymanka w nowym programie kabaretowym o nazwie „Zawodowo”! Było naprawdę zabawnie, Łukasz prezentował się bardzo zawodowo, aktorstwo dojrzałe i wysublimowane. Złośliwi twierdzą, że na trzeźwo to nie śmieszne – mylą się. Przed gwiazdą wieczoru i tuż po niej słynnymi już dowcipami widzów częstował Arkadiusz Jakszewicz, zwany przez wielu wschodząca gwiazdą w konstelacji Suchara.

Właściciele „Starówki” są w naszym mieście prekursorami tego typu bardzo kameralnych imprez. Inne lokale starają się naśladować, lecz tylko w tej restauracji można znaleźć niepowtarzalny klimat i obsługę na najwyższym możliwym poziomie. Wszystkim polecam spędzenie leniwego mroźnego wieczora w tym lokalu, przy delikatnej muzyce i nastrojowym oświetleniu.

Drugim kabaretowym wydarzeniem w naszym mieście będzie finał plebiscytu na Osobowość Roku Lidzbarka Warmińskiego. Te pseudo-wybory rozpoczęły się w roku obchodów 700-lecia naszego miasta i miały za zadanie uhonorować tytułem „Osobowość Roku” zasłużonych towarzyszy na oczach gawiedzi. Idea słuszna i jak najbardziej potrzebna tylko, że jak zwykle w wydaniu lokalnej ekipy rządzącej kuriozalna. Początki były skromne, rok 2008, można było oddawać głosy poprzez stronę www urzędu miasta, jak też wycinać kupony z lokalnej gazety. Kilka lat później jednym z laureatów plebiscytu był poseł Cieśliński (pisałem o nim oddzielny artykuł), co tylko potwierdza, że cały ten kabaret jest 100 procentową manipulacją.

Nieco później plebiscyt jakby przygasł, wypalił się. Zawsze tak się dzieje w przypadku sztucznie podtrzymywanych tworów „lokalnej demokracji”. Nie doszukałem się nigdzie regulaminu konkursu, a obecnie jedyną formą głosowania jest kupowanie gazety i wycinanie kuponów. Słuszną linię ma nasza władza, zmusza ludzi do zachwytu nad plebiscytem, każe bić pokłony, jednocześnie monopolizuje kanał oddawania głosów. Już nie ma możliwości głosowania poprzez stronę UM, pozostaje tylko kupować tubę propagandową lokalnej sitwy i jak dziecko cieszyć się z ilości kuponów. Zastanawiam się czy ludzi są tacy naiwni, głupi, czy też ulegają naciskowi z „góry”. „ Jak nie będzie ciśnienia i zbierania głosów na osobowość roku, to nie dostaniecie dotacji”, czy coś w tym stylu.

Uwłaczającym godności normalnego człowieka jest samo kandydowanie do tej komedii, nie wspominając o moralnych aspektach uczestnictwa w zbieraniu głosów. Każdy głos, to dodatkowe pieniądze na rozwój propagandy sukcesu PO. Należy mieć to na uwadze, jak też co ważniejsze absolutny brak związku pomiędzy ilością zebranych głosów na kandydata a jego zwycięstwem. Jak za starych dobrych czasów, takie kwestie ustala się na posiedzeniu lokalnej partyjnej egzekutywy.

Terminu jeszcze nie ma, ale i tak gratuluję zwycięstwa wszystkim.

 

kilka zdjęć ze Starówki TUTAJ

 Posted by at 9:02 pm