Przedziwne sytuacje stwarza tzw. demokracja w Polskim wydaniu. Powszechne i wolne wybory, miały być przecież gwarancją sprawiedliwości i równości, jednak tylko w teorii. Praktyka pokazuje, że głosowania opierają się na zupełnie innych mechanizmach niż wskazywał ustawodawca. Demokracja stała się reliktem przeszłości, tworem sztucznie podtrzymywanym przez konstytucyjne zapisy. Powszechnie łamie się jej zapisy, jak chociażby oddzielenie państwa od kościoła czy świeckość państwa. Postęp cywilizacyjny wymusza szukanie nowych rozwiązań prawnych, które zapewniałyby względny dobrobyt społeczeństwa i nie będzie to demokracja.
Zanim nastąpią te ważne zmiany w skali globalnej, należy zająć się naszym małym podwórkiem. Życie w Lidzbarku Warmińskim, przypomina mi nieco czasy powstawania „Solidarności”, czy też okresu okupacji sowieckiej. Takie wnioski wyciągam, obserwując zachowanie się „zwykłych obywateli”. W czasie rozmów prywatnych wyrażają oni niepochlebną opinię o rządach Burmistrza i Starosty, wytykają nepotyzm i układy mafijne. Jednak, posłusznie jak niewolnicy chadzają na różnorakie „imprezy” partyjne w roli klakierów. Wytworzyła się konspiracja, drugi obieg informacji, plotki. Niestety obecnie jeszcze nie ma takiej siły, która powiedziałaby „stop” tym układom i machlojkom. Ludzie boją się oficjalnie mówić o takich sprawach, żyją w strachu i obawiają się utraty zatrudnienia.
Otrzymuję korespondencję od mieszkańców, dzwonią do mnie, informują o licznych nieprawidłowościach i marnotrawstwie, których dopuszcza się obecna władza. Jednak kategorycznie zabraniają mi podania źródła informacji i w ogóle że taka rozmowa miała miejsce. Między innymi są to pracownicy Urzędu Miasta i jego spółek, Urzędu Gminy i innych. Informacje zbieram, notuję, jednak bez weryfikacji nie mogę opublikować. Jednak przyjdzie taki czas i ludzie dowiedzą się o występkach obecnej władzy.
Niedługo otrzymam sądowy wpis do rejestru czasopism i gazet. Naszlidzbark.pl otrzyma prawny status dziennika, a ja redaktora naczelnego;) Wtedy obowiązywać mnie będzie ustawa o prawie prasowym, co za tym idzie tajemnica dziennikarska. O wiele większe uprawnienia spowodują wzbogacenie treści tej strony.
Przechodzę do meritum sprawy:)
Bardzo niewiele trzeba, aby zasiadać w Radzie Miasta, tylko 103 głosy z tego większość wymuszona. Proponuję wszystkim niezadowolonym z działań Burmistrza i obecnej rady pójście na najbliższe wybory samorządowe, czyli w przyszłym roku. Niby to odległy horyzont czasowy, ale nie w polityce. Kampania bardzo powoli już się rozpoczyna. Siedzenie w domu i narzekanie z pewnością nie przyniesie zmian w UM.
Proponuję założenie stowarzyszenia, którego celem byłoby podnoszenie świadomości obywatelskiej wśród Lidzbarczan. Jeden z celów statutowych to informowanie mieszkańców o działaniach naszych władz, poczynaniach Burmistrza, zasadach wybierania członków rad nadzorczych i zdawanie relacji z posiedzeń komisji i sesji Rady Miasta. Obecnie takie informacje nie wychodzą poza mury budynku przy ulicy Świętochowskiego. Dalszym celem takiego stowarzyszenia mógłby być prowadzenie debaty społecznej na temat kandydatów do zasiadania w Radzie Miasta i samego Burmistrza. Stowarzyszenie wysunie swoich kandydatów w najbliższych wyborach, będą to społecznie zaakceptowani ludzie.
Oczywiście to jest tylko wstępne założenie, rys, ideaa takiej organizacji. Strona naszlidzbark ma dość sporą grupę czytelników, zdecydowana większość gratuluje mi pomysłu i odwagi, życzy powodzenia i jest zadowolona z faktu zaistnienia opozycyjnego dziennika(za kilka dni oficjalnego). Z pewnością obecność osoby w Radzie Miasta, związanego ze stowarzyszeniem byłaby solą w oku działaczy PO. Może więcej niż jedna osoba, może uda się uzyskać większość? Wtedy ludzie w Lidzbarku Warmińskim, podnieśliby czoło i nie byli już więcej upadlani. Skończyłyby się sztuczne imprezy i balowanie na nasz koszt. Z pewnością wiele ukrytych spraw wyszłoby na jaw.
Taki jest plan na najbliższy rok, czy dojdzie do skutku? To zależy wyłącznie od nas samych. Deklaruję się do organizacji pierwszego spotkania założycielskiego stowarzyszenia o ile przybędzie nań przynajmniej 15 osób. To się da zrobić, tylko trzeba zacząć. Proszę w komentarzach o opinię na ten temat, ewentualnie zgłaszanie się chętnych do stowarzyszenia. Drogą mailową też może być pieslak2@wp.pl
Zapewniam pełną dyskrecję i anonimowość, biorąc pod uwagę ewentualne szykany i prześladowania ze strony władz.




