Grzegorz Schetyna, tuż po wybraniu go na szefa Platformy Obywatelskiej, zapowiedział odbudowę społecznego zaufania do jego partii. Warunkami do tego koniecznymi są przewietrzenie partii i promowanie nowych twarzy. Do realizacji tych zamierzeń PO ma zbudować kluby obywatelskie w każdym powiecie, aby zagospodarować społeczny sprzeciw, który obudziły w Polakach działania nowej władzy.
8 listopada 2016 r. w siedzibie biblioteki pedagogicznej (tzw. Oranżerii Kultury) odbyło się spotkanie lidzbarskiego klubu obywatelskiego, którego gościem specjalnym był poseł Tomasz Siemoniak, były Minister Obrony Narodowej. Piękna sala biblioteki pedagogicznej wypełniła się po brzegi głównie samorządowcami, dyrektorami szkół, prezesami miejskich spółek . Nie zbrakło posła Jacka Protasa, Starosty Jana Harhaja, wicestarosty Jarosława Koguta, Burmistrza Popiela, oraz posła Mirona Sycza. W zasadzie byli wszyscy działacze lokalnych struktur PO jak i ich sympatycy. Nieobecny poseł Cieśliński i były Burmistrz Artur Wajs. Spotkanie otworzył i następnie prowadził poseł Protas, dalsza jego część polegała na zadawaniu pytań przez prowadzącego posłowi Siemoniakowi. W części drugiej pytania zadawali obecni na sali goście.
Pierwsza część spotkania była festiwalem rzucania inwektyw w stronę partii Kaczyńskiego. Nazwisko „Macierewicz” poseł Siemoniak odmieniał przez wszystkie przypadki w kontekście polityki obronnej kraju – „Macierewicz nigdy nie powinien zostać Ministrem Obrony Narodowej”, „jego groteskowość wywołuje śmiech u normalnego człowieka”, „obrona terytorialna? Gdzieś po lasach, to jest niepoważne”. Zarzucał obecnej ekipie rządzącej kompletną ignorancję ,niewiedzę oraz nieznajomość polityki europejskiej („mało jeździli po Europie”). Ogólny wydźwięk tego partyjnego spektaklu można podsumować hasłem „PO = demokracja” „My byliśmy super, a obecna władza doprowadzi kraj do katastrofy”.
Jedną z najważniejszych informacji jaka padła na spotkaniu, dotyczyła bardzo prawdopodobnych wyborów samorządowych wiosną przyszłego roku. W budżecie państwa zarezerwowano kwotę dla Państwowej Komisji Wyborczej w wysokości jak w roku wyborczym. Poseł Sycz stwierdził, że większość na sali stanowią samorządowcy i to oni są ostoją demokracji. Powinni się zmobilizować. Poseł Protas – Zwracam się z apelem, że wybory samorządowe nie koniecznie będą w 2018 r., PiS zawłaszczył wszystko prócz samorządów. Czeka nas bój!
Poseł Siemoniak – trzeba każdego dnia pracować, PiS przedstawia, że samorządy źle wydają fundusze, że są przeżarte korupcją. Już teraz grupy społeczne jak np. ZNP szukają oparcia w PO, podobnie przedsiębiorcy. W okolicach rocznicy rządów Beaty Szydło przestawimy gabinet cieni. Nie ma nic za zasługi, liczy się praca, mamy wiele świetnych osób. PO i PSL to demokratyczne partie, każdy może przyjść i wygrać wybory.
W pytaniach z sali wyczuwalna była obawa rychłych wyborów samorządowych, w domyśle przegranych. Pytanie które nie padło, a dało się wyczytać z ust zgromadzonych gości „co my zrobimy jak samorządy przejmą działacze PiS, gdzie znajdziemy takie wygodne samorządowe posady?”.
Redaktor NL zapytał posła Siemoniaka, o zapowiedziane przez prezesa Schetynę przewietrzenie partii, odbudowę społecznego zaufania, o nowe twarze w partii i kiedy to nastąpi na poziomach samorządów gminnych czy wojewódzkich. Poseł odpowiedział, że mamy wiele nowych twarzy jak choćby Borys Budka. Na temat wietrzenia w strukturach regionalnych i powiatowych nie było mowy. Czym jest „Klub Obywatelski” pytał dalej redaktor, czy strukturą partyjną, stowarzyszaniem? To oddolna inicjatywa obywateli, czasem są to osoby z PO – odpowiedział poseł Siemoniak.
Już na zakończenie spotkania jeden z gości zadał pytanie „dlaczego PO przegrała wybory”. Poseł Siemoniak – są badania socjologów. Po pierwsze – potrzeba zmian, po drugie sposób uprawiania polityki. To główne powody przegranej. Dodatkowo przyczyniła się afera podsłuchowa, słynne „ośmiorniczki”.
Spotkanie zakończyło się stwierdzeniem posła Siemoniaka, w kontekście najbliższych wyborów „jeszcze zobaczymy”.








