Wrz 072018
 

Od czerwca 2018r. płacimy więcej za wodę i odprowadzanie ścieków. Następna podwyżka czeka nas już w przyszłym roku, a kolejna w 2020. Pisaliśmy na ten temat w artykule „Od połowy czerwca za wodę i odprowadzanie ścieków płacimy 10 % więcej”. Czytelnikom NL winni jesteśmy uzupełnienie informacji o przyczynach podwyżki, uzasadnieniu i tym kto tak naprawdę ceny podnosi. Dalej będzie o odpowiedzialności radnych wobec mieszkańców.

Przed 2018 r. zmiana taryfy opłat za dostarczanie wody i odprowadzenie ścieków odbywała się następująco: PWiK przedstawiała propozycję zmiany cen Radzie Miasta, a ta bez wahania zawsze ją zatwierdzała. Oczywiście po „wnikliwej” analizie wniosku, którego zdecydowana większość radnych nie rozumie, bowiem są to dane księgowe. Któż z radnych odpowie na pytanie co to są aktywa a co pasywa? No właśnie. Jednak na sesji sprawa była omawiana, w mniejszym lub większym stopniu, a radni poczuwali się do „odpowiedzialności” nawet tej iluzorycznej. W końcu ktoś mógłby im wytknąć w kolejnej kampanii wyborczej, iż podnieśli ceny wody (i tak wysokiej).

W 2018 r. nastąpiła zasadnicza zmiana w powyższej procedurze. PWiK propozycję zmiany taryfy (czytaj podwyżce) już nie przedstawia Radzie Miasta, a nowemu tworowi „Wody Polskie”. To taki centralny urząd rzekomo wprowadzający porządek w gospodarce wodnej kraju. Ów, urząd zapoznaje się z wnioskiem i go zatwierdza. Wszystko bez udziału radnych czy Burmistrza. Uf… pomyśleć mogliby radni (i Burmistrz), teraz to nie my odpowiadamy za skandalicznie wysokie ceny wody w Lidzbarku Warmińskim. Do tego wątku wrócimy jeszcze.

Jak podaje prezes PWiK w uzasadnieniu podwyżki cen za wodę i ścieki, czyli eufemistycznie „zmianie taryfy”, ma ona zapewnić (uwaga!):

– uzyskanie niezbędnych przychodów

motywowanie odbiorców usług do racjonalnego użytkowania wody i ograniczania zanieczyszczania ścieków

łatwość obliczania opłat i sprawdzania przed odbiorców usług wysokości opłat i cen ich dotyczących

Uzasadnienie do nowej taryfy pozostawiam bez komentarza.

Przyczyna podniesienia ceny za dostarczanie wody i odprowadzenie ścieków jest jedna:  Polmlek przestał kupować wodę od miejskich wodociągów. W skali roku, zakład mleczarski kupował 120 000 m3 wody przy ok. 800 000 całej sprzedaży. PWiK stracił więc dużego klienta. Spadek sprzedaży, spółka zrekompensowała sobie kosztem mieszkańców. Nie przeszkodziło to, aby prezes Bartosz Buczyński otrzymał w 2018r. premię/nagrodę w wysokości 12 tys zł (przy zarobkach ponad 10 tys miesięcznie).

Czy wobec powyższego ustalanie cen za wodę i odprowadzanie ścieków pozostaje jednoosobową decyzją prezesa Buczyńskiego, w wodociągi są jego „prywatnym ranczem”?  Sprawuje on jedno-osobowo funkcję prezesa zarządu spółki.  Jednak sama spółka należy w 100% do miasta, a „nadzoruje” ją 5-osobowa rada nadzorcza. 3 osoby w radzie wyznacza Burmistrz. Rada nadzorcza może odwołać prezesa, lecz tak jak i radni w radzie miasta, wykonują polecenia Burmistrza. Burmistrza miasta kontroluje nie kto inny jak Rada Miasta – nasi przedstawiciele w samorządzie.

W związku z powyższym rodzą się pytania. Czy nasi radni, starający się o reelekcję, zajęli stanowisko w sprawie podwyżki? Czy było to przedmiotem dyskusji w komisjach lub sesji? Czy może ważniejszym było pozowanie do zdjęć z Burmistrzem?

Jak to powinno wyglądać w normalnym samorządzie? Pan prezes Buczyński informuje na sesji, iż zamierza wnieść o zmianę taryfy. Radni zajmują się sprawą i proponują reorganizację spółki, ograniczenie kosztów, może zatrzymanie wypłaty premii prezesowi itp. Tak, aby mieszkańcy nie musieli płacić coraz to więcej. Sprawa powinna stanąć na sesji i odbyć się publiczna debata w tejże sprawie. Pan prezes może nie zgodzić się ze stanowiskiem radnych, ci ostatni wnioskują do Burmistrza, aby ten odwołał prezesa. Niech czytelnicy zapytają swoich radnych czym się zajmują prócz mechanicznego podnoszenia rąk w głosowaniu pod dyktando Burmistrza.  Jest kampania wyborcza, więc okazji będzie wiele.

 

 

 Posted by at 10:21 pm

18
Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o
znalezione w internecie

Dlaczego Niemiec, Norweg czy Szwed NIGDY, przenigdy nie zgodził by się na pracę za 350 Euro? (to mniej więcej polska ”minimalna krajowa”) A Polak idzie dumnie pracować, jak parobek za takie pieniądze? Zadawaliście sobie takie pytanie? Może te PAROBKOWANIE jest zapisane już na poziomie genetycznym? Takie kompleks niższości przekazywany z dziada pradziada… W tym kraju nigdy nie będzie dobrze, dopóki znajdą się takie parobki pracujące za pensje minimalne. SZANUJCIE SIĘ LUDZIE i wypowiadajcie umowy swoim Panom, jeżeli u takich pracujecie, a raczej… parobkujecie. Cencie swój czas, swoją pracę to pożyczanie i kredyty nie będą potrzebne. Wzory WYPOWIEDZEŃ UMÓW O PRACĘ znajdziecie w internecie. Powodzenia

Jolka

http://www.naszlidzbark.pl/polityka/czy-kultura-jezyka-jest-wazna-klamstwo-w-goraczce-kampanii-nadeslane/ Prosze to koniecznie przeczytac dziekuje Mieszkance LW ze widzi to co widze ja i krew zalewa zreszta , spora liczba mieszkańców tez to zauważa i cholera trafia bo to wstyd burmistrz a tak belkocze bez skladu i ladu wstyd a za artykul dzieki

gośćc

Jak zdyskredytować osobę? Proste, wstawić tekst gdzie burmistrz popełnił gafe stylistycznie skladniową.Napisac ze burmistrz notorycznie belkocze,wstyd za niego, krew wszystkich zalewa itp …. Ludzie opanujcie sie, każdy popełnia lapsusy, jeden więcej inni mniej, na taka ilość wpisów i wypowiedzi to jest promil ! Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Kropek

Racja, że to powinno wyglądać jak w ostatnim akapicie artykułu, ale żeby tak wyglądało, to musiałyby być wprowadzone żelazne i konsekwentne mechanizmy kontroli i odpowiedzialności za decyzje.

gość

Ostatnio słyszałem, że niektórym nie podoba się to, że nasz burmistrz korzysta z facebooka?
Korzystanie z mediów społecznościowych w tych czasach to norma. To ich brak świadczył by raczej o jakimś zacofaniu cywilizacyjnym…
Dzisiaj brak Facebooka, Snapchata czy Instagrama to tak, jakby ktoś 20 lat temu nie potrafił czytać…
– taki współczesny analfabetyzm typowy dla ludzi bez wykształcenia, wiedzy technicznej

Harcerz

Wszystko zależy ile się tego używa . Puszczanie bąka i chwalenie się tym w mediach społecznościowych to już przesada.
Dodatkowo informacje w mediach społecznościowych są kreowane przez właścicieli kont i nie zawsze przedstawiają prawdziwe wiadomości i wydarzenia . podaje się informację ,że coś będzie niedługo budowane a tu nic. Dawno z tego zrezygnowano.
Tak więc media społecznościowe to narzędzie nie tylko do komunikacji ale także do konfabulacji i zwykłego kłamstwa.

gość

Nie zgadzam się! Mało tego, uważam, że nie masz racji. Jestem wykształcony, obsługę komputera do celów zawodowych, i poruszanie się w internecie mam opanowane w stopniu wystarczającym, by dzięki temu zarabiać. W mediach społecznościowych nie działam, na brak towarzystwa nie narzekam, a opowiadać o sobie publicznie nie czuję potrzeby. I tyle. Pozdrawiam nowoczesnych udzielających się na Facebooku, Snapchacie, Instagramie, Twitterze czy innych portalach.

ollo

Za 5 czy 10 lat będziesz mieć w takim razie naprawdę ciężkie życie…
Bo wszystko się teraz sprowadza do Facebooka… jak teraz masz w tym zaległości za kilka lat będzie to traktowane jak jakiś margines społeczny… Sto lat temu niektórzy nie potrafili czytać, a mimo to pracowali prowadzili interesy…

chaos

Oto cytat z dzisiejszego Onetu, z konwencji POpaprańców – „Grzegorz Schetyna przedstawił w trakcie swojego wystąpienia sześć zobowiązań Koalicji Obywatelskiej – „szkołę bez chaosu”,…” czy p.Schetyna ma na myśli ten jaki stworzyli jego partyjni koledzy w specjalnym ośrodku w Lidzbarku? Rok szkolny w całym kraju trwa od tygodnia a tu remont, dzieci w domach zamiast na lekcjach. Co na to kuratorium oświaty?

Gość

Jeżeli za regulację cen wody odpowiadają Wody Polskie to problem wywołany przez PIS a nie dyrektora czy burmistrza. API (nie powiem redaktor) chyba za mocna zaangażował się w kampanię a za 2-3 lata będzie jak w burmistrzem W 🙂 będzie chciał go odwołać fiu fiu

gosc1

Ktoś jeszcze czytuje lidzbarską?

2osoby

Pani redaktor L. i pan burmistrz W.

Biedolandia

Miasto spowolnionej, rozłożonej w czasie eutanazji („wegetacja” to za słabe słowo)
Gdzie pracujących nie jest stać na nic, nawet na wynajmowane malutkie mieszkanie i podstawowe potrzeby
Ludzie niech wyjeżdżają na zachód (dopóki jeszcze granice otwarte), tu nic dobrego ich nie czeka…
chyba, że chcą wegetować w tym smutnym, biednym mieście

Jaro

Buczyński to popłuczyny po Wajsie, a ten znowu jest honorowym obywatelem L-W na wniosek wiśniowskiego. Buczyński musi odejść ze swojego stanowiska i wracać skąd przyjechał. Kim od jest aby dyscyplinować nas i jakie ma zapędy, aby we wniosku o podwyżkę robić z lidzbarczan nieracjonalnie gospodarujących używaniem wody i zanieczyszczających ścieki. Swego czasu była głośna sprawa różnic pomiędzy licznikami głównymi należącymi do wodociągów a licznikami lokatorów, różnica w rozliczeniu wynosiła nawet ponad 30%, to jest kradzież w biały dzień.

Jaja

Buczyński jest z Lidzbarka. Żona nauczycielka. Matka restauratorka. Siostra kurator. Szwagier strażnik miejski

gość
Harcerz

A jak się oblicza opłaty za ścieki przemysłowe?

Zorientowany

Normalnie, ilość ścieków razy stawka z taryfy obecnej. Dodać pewnie jakiś podatek