Wrz 092018
 

Kadr z filmu „Rozmowy Kontrolowane” reż. Sylwester Chęciński

Intensywność kampanii wyborczej pośrednio oceniamy po ilości plakatów wyborczych. W Lidzbarku Warmińskim znajdują się specjalne słupy ogłoszeniowe z miejscem na ich bezpłatne prezentowanie. Owych miejsc nie jest zbyt wiele, stąd komitety szukają nowych przestrzeni do prezentacji swoich wybrańców. Niektórzy lokują wielkie transparenty na mobilnych platformach, inni okupują drzewa i ogrodzenia posesji. Jednak najcenniejszymi „kąskami” są witryny sklepowe – im bliżej centrum tym lepiej. Jedne z najlepszych takich miejsc do należą do PSS Społem. Tam od niepamiętnych czasów „rządzi” prezes Jerzy Niedźwiecki i to on wyznacza kto może „wisieć” w „jego” sklepach a kto odprawiany jest z kwitkiem. Uważny obserwator z łatwością orientuje się jaka opcja rządzi w naszym mieście, właśnie po tym – czyje plakaty wiszą w społemowskich witrynach. W poprzednich wyborach monopol na plakaty (z nielicznymi wyjątkami) posiadał komitet WNMO związany z PO. Przypomnijmy co się wtedy działo i jakimi metodami posługiwano.

Na jesieni 2014 r. odbyła się walka komitetów z prezesem Niedźwieckim o miejsce na sklepowych witrynach. Już w październiku komitety inne niż WNMO i związane z PO, robiły „podchody” aby zyskać przychylność prezesa Niedźwieckiego. Jednak wszelkie próby nie przynosiły efektu. Prezes pozostawał niewzruszony.

Kandydat na Burmistrza pan Jacek Wiśniowski postanowił znaleźć „sposób” na prezesa Społem. Na kolejną rozmowę z prezesem zabrał dyktafon (wypożyczony z redakcji NL), który ukrył w skórzanej torbie (początek października). Podczas poprzedniej wizyty pana Wiśniowskiego u prezesa, ten kategorycznie odmówił miejsca na witrynach panu Wiśniowskiemu. Przyszły Burmistrz z ukrytym dyktafonem odbył prawie 30 minutową rozmowę z nieświadomym jej nagrywania prezesem Niedźwieckim. Poruszano na niej drażliwy temat eksponowania zdaniem pana Wiśniowskiego kandydatów jednego ugrupowania. Prezes określił swoje przekonania i sympatie polityczne, oraz mechanizmy działania stowarzyszenia lokalnych przedsiębiorców. Podczas rozmowy padają nazwiska Artur Wajs, Jan Harhaj i inni. Wiele czasu poświęcono omówieniu spotkania przedwyborczego jakie miało mieć miejsce w stowarzyszeniu przedsiębiorców.

Całość nagrania z nieznanego źródła „wyciekła” do internetu i jest dostępna TUTAJ

Wydaje się, iż postępowanie pana Jacka Wiśniowskiego niewiele ma wspólnego z etyką przedsiębiorcy. Biorąc pod uwagę powyższe, w ocenie redakcji, należy zachować ostrożność podczas rozmów z panem Jackiem Wiśniowskim, a „nóż widelec” właśnie nas nagrywa?

Redakcja NL zwróciła się wówczas do każdego z komitetów z pytaniem:

„Czy jako kandydat w wyborach samorządowych, zwracał się pan do prezesa spółdzielni Społem o możliwość umieszczenia swoich plakatów wyborczych i swoich komitetów w sieci sklepów Społem w Lidzbarku Warmińskim i jaką otrzymał pan odpowiedź.” 

Odpowiedział Pełnomocnik Powiatowy Prawa i Sprawiedliwości w Lidzbarku Warmińskim pan Sierputowicz:

„Witam! w dniu 16 października wystąpiłem na piśmie z prośbą o umożliwienie wywieszenia w witrynach sklepowych  PSS Społem  w Lidzbarku Warmińskim naszych plakatów wyborczych ( w załączeniu przesyłam kopię tego pisma). Kilka dni później Pan Prezes Niedźwiedzki w rozmowie telefonicznej stanowczo odmówił tej prośbie, poprosiłem wówczas o odpowiedz na piśmie, do dnia dzisiejszego takowej nie otrzymałem.”

Odpowiedź Jacka Wiśniowskiego

„Panie Redaktorze Gazety Nasz Lidzbark , w odpowiedzi na Pana zapytanie drogą mailową z dnia 08-11-2014r. ,informuję, że u Pana Prezesa PSS Społem w Lidzbarku Warmińskim byłem dwukrotnie. Moje wizyty w gabinecie Pana Prezesa dotyczyły mojej ustnej prośby pozwolenia zawieszenia moich plakatów przedwyborczych ( kandydat na Burmistrza Miasta Lidzbark Warmiński ) w sieci sklepów PSS Społem w Lidzbarku Warmińskim . Nie uzyskałem pozwolenia na ich umieszczenie. Jednocześnie informuję , że pozwolenie na zawieszenie swoich plakatów przedwyborczych otrzymał z naszego komitetu KWW PIĘCIU GMIN pracownik PSS Leopold Kosiński.  „

Już niebawem okaże się czyje plakaty zobaczymy w sklepach SPOŁEM. Czyj komitet wyborczy jest bliższy przekonaniom prezesa i kto kogo nagrywał.

 Posted by at 10:22 pm

86
Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o
API

Uzupełnieniem artykułu niech będzie sprawa związana z plakatowaniem sklepów. W trybie wyborczym w 2014 r. redakcję pozwał pan Wajs za napisanie nieprawdy, iż monopol na witryny sklepowe posiada PO. Wówczas, po zaprzysiężeniu przed sądem zeznawał osobiście prezes Niedzwiecki. Stwierdził, iż plakatów nie pozwolił powiesić bo nie było miejsca już wolnego…

Gosc

Człowiek honoru złożyłby urząd. Tak w normalnych cywilizowanych społecznościach czynią. Lidzbarski samorząd jest jaki jest. Pełno w nim ludzi komuny to i takie metody uchodzą. Skandal.

łowfca pisowiczów

Pełno ludzi komuny to jest w Warszawie, w Sejmie. Po prawej stronie.

Polak

Tak,tylko ten honor i tzw. kręgosłup moralny trzeba mieć. Z resztą nie po to on robił tyle zabiegów( kompiel z morsami,czytanie w kościele, spotkania z przedsiębiorcami ,zdjęcia na FB itp.) aby zmanipulowac ludzi, żeby teraz odezwały się w nim cechy uczciwego człowieka, których po prostu nie posiada.

Gośc

Czytanie w kościele przez J.W było, jest i będzie , spotkania z przedsiębiorcami wpisane w urzędowanie Burmistrza, zaś zdjęcia na FB dają przekaz informacji mieszkańcom, czego brakowało w poprzedniej kadencji ! Nie manipuluj !

API

Swego czasu pan Wiśniowski tak narzekał na proboszcza Chudzika, że ten wychwala pana Wajsa na mszach. Cóż… zmieniła się opcja..

gość

Czytał i czyta w Boboli bo to jego parafia, u Piotra i Pawła od czasu do czasu.

API

Od kiedy czyta? Od ilu lat?

menda

Nie wymagajmy od szczura nawet szczypty honoru…

Jacek Wiśniowski

Szanowni Państwo,  Odnosząc się do artykułu: „Jak Wiśniowski Jacek nagrywał Niedźwieckiego Jerzego”,  wyjaśniam, iż kwestia nagrania rozmowy odbytej w roku 2014, była związana z trwającą wówczas kampanią wyborczą i moimi obawami co do rzetelności jej prowadzenia przez moich adwersarzy. Chciałem wówczas mieć dowód na obronę w przypadku ewentualnych zarzutów dotyczących przebiegu spotkania z Panem Prezesem PSS Społem w Lidzbarku Warmińskim. Celem takiego działania była więc jedynie obrona przed ewentualnymi zarzutami. Nigdy nie zamierzałem wykorzystać tego nagrania, nigdy go też nie wykorzystałem. Moje ówczesne obawy dotyczące przebiegu spotkania okazały się całkowicie nieuzasadnione, co wynika zresztą z przebiegu samej rozmowy. Pan Prezes, posiadając swoje poglądy na rozwój naszego miasta, nie dał mi żadnych powodów do formułowania negatywnych opinii, czy też jakichkolwiek zarzutów. Informuję Państwa, że dzisiaj spotkałem się z Panem Prezesem i  wyjaśniłem całą sytuację. Była to rozmowa osobista i sprawa nagrania sprzed czterech lat została pomiędzy nami wyjaśniona. Zapewniam Państwa, że obecne ujawnienie  rozmowy… Czytaj więcej »

Miliony

Wyjaśnienie bez sensu. Nagrał Pan i nie zmienia to faktu że coś zostało wyjaśnione. Nie wiadomo jakie asy w formie nagrań trzyma Pan jeszcze w rękawie. Oczywiście tysiące odtworzeń nagrania świadczy o tym że mieszkańcy będą to panu pamiętać. No ale cóż człowiek uczy się na bledach. A za niektóre musi ponieść karę. Ten incydent może być wyznacznikiem do egzekwowania kandydatów przy urnach. Powodzenia za 4 lata. Może wtedy Panu zostanie to zapomniane.

Gość

A dla mnie wyjaśnienie jest z sensem 🙂
Bez sensu jest to zdanie: „Nagrał Pan i nie zmienia to faktu że coś zostało wyjaśnione”.

Gość

A jeszcze bardziej bez sensu jest to zdanie:”Ten incydent może być wyznacznikiem do egzekwowania kandydatów przy urnach”.

Mayday

Nie wytrzymałem… Musiałem. „…kwestia nagrania rozmowy odbytej w roku 2014, była związana z trwającą wówczas kampanią wyborczą i moimi obawami co do rzetelności jej prowadzenia przez moich adwersarzy”. Znaczy, że w związku z tym, iż Pan wygrał to oznacza, że adwersarze prowadzili RZETELNIE swoją kampanię??? A jakby prowadzili NIERZETELNIE i Pan by przegrał, to nieetycznie pozyskane nagrania ujrzałyby światło dzienne już wtedy??? „Chciałem wówczas mieć dowód na obronę w przypadku ewentualnych zarzutów dotyczących przebiegu spotkania…” No to już wybitnie nielogiczne. Jakich zarzutów się Pan obawiał? Że Prezes nieopatrznie się zgodzi??? „Nigdy nie zamierzałem wykorzystać tego nagrania…” No to już padłem. Pomoże mi Pan znaleźć logikę. W skrócie. Jeśli nie zamierzał Pan wykorzystać nagrania – to po co Pan nagrywał??? „Pan Prezes, posiadając swoje poglądy na rozwój naszego miasta…” To jak Pan do Niego szedł, to Pan ich nie znał? Jak się Pan przygotował do spotkania? „… dzisiaj spotkałem się z… Czytaj więcej »

Kropek

To ja dodam jeszcze tylko jedno:

Cytat 1: „kwestia nagrania rozmowy odbytej w roku 2014, była związana z trwającą wówczas kampanią wyborczą” – i to jest usprawiedliwione działanie wg autora.

Cytat 2: „Jest mi niezwykle przykro, że dla osiągnięcia bieżących celów politycznych, w okresie kampanii wyborczej, zostało wykorzystane nagranie rozmowy sprzed czterech lat.” – i to jest działanie naganne wg autora.

Czy to nie jest filozofia Kalego??? Mnie wolno, bo jest kampania wyborcza. Innym nie wolno, bo jest kampania wyborcza.

Oczywiście pozdrawiam.

Mayday

Kropek… Zaczynamy się zgadzać w opiniach???
Chwała zdroworozsądkowemu i logicznemu myśleniu;) Wydaje się, że to my na tym portalu jesteśmy niezależni;)
Pozdrowienia;)

Gosc

Chciałbym zobaczyć głupią minę Burmistrza jak spotka prezesa Niedźwieckiego. Całe środowisko przedsiębiorców lidzbarskich zobaczyło z kim ma „przyjemność”. Facet jest skończony w poważnym środowisku.

Realista

Warto być przyzwoitym, słowa św pamięci Pana Bartoszewskiego,bo profesorem on był tylko medialnym, jak i dr Balcerowicz. Ja bym aż tak nie przeceniał inteligencji Pana Wiśniowskiego, sam na taki pomysł by nie wpadł, ktoś mu to zasugerował. W dzisiejszych czasach nic nie ma wartości, czego dowód że kilka godzin po posiedzeniu sejmowej komisji ds służb specjalnych już wszystkie mas media wiedzą czego dotyczyło. To skandal i za to powinien być zarzut karny. Analogicznie tutaj ktoś obiecał burmistrzowi że sprawa nie ujrzy świata dziennego, bo przecież sam na siebie nie doniósł do Redakcji. A tak poza tym to „może” warto skorzystać z ukraińskich wyborach gdzie głosy kupuje się za worek cukru, kaszy czy 20$, tam oburzają się tylko ci których nie stać na taką kampanię wyborczą. To tytułem żartu. Ja myślę że ewentualny prawny ruch Pana Niedźwieckiego nastąpi po wyborach na burmistrza i gdyby obecny burmistrz przegrał. Bo jak wygra to… Czytaj więcej »

Kac

O jakiej inteligencji pan pisze? Proszę posluchać tego nagrania jeszcze raz. Czy tak wypowiada się ekonomista z wyższym wykształceniem ,za jakigo się uważa? Swoją drogą musi być ciekawie na forum ekonomicznym w Krynicy ,na które jeździ.

Suchar na dziś

Co się rozwija w Lidzbarku Warmińskim?

.
.
.
.
.
.

odp. Grzyb na ścianach

Kropek

Redaktor jak James Bond podrzuca teczki z podsłuchami, niedługo zacznie strzelać z długopisu ;)))
A zasady są takie: nie należy nagrywać prywatnych rozmów, bo to nieprzyzwoite i nie fair. Jak ktoś popełni błąd, to powinien przeprosić. Nagrywany może mieć słuszne pretensje do nagrywającego. Jak czułby się każdy z nas, gdyby został nagrany w prywatnej rozmowie?

Inżynier

I co tam takiego jest. Prezes kulturalnie odmówił umieszczenia plakatów. Wiadomym wszystkim zainteresowanym jest kogo od lat popiera i w jakich czasach przeżywał swoją młodość. No tak mu zostało. Tego nic nie zmieni.
Może tylko drastyczna zmiana „sił” politycznych w Lidzbarku Warmińskim i skierowanie sympatii na przedsiębiorców do tej pory omijanych przez władze.
Generalnie uważam , że wywieszanie plakatów w witrynach sklepowych winno być zabronione , gdyż rodzi to takie małe konflikty , które przekształcają się w coś większego i cierpimy potem wszyscy jako społeczeństwo, kłócąc się z sobą.
Do wieszania plakatów wyborczych poza słupami, winny być postawiona tablice „wyborcze” w takiej ilości, aby zapewnić miejsce dla każdego ugrupowania.

Trombullus

Wiecie co? Politykujecie a to nic nam nie da. Ja oczekuje zobowiązania przyszłych władz do zakupu nowej dodatkowej karetki pogotowia i obsadzenia etatów lekarza kierowcy i sanitariusza. Nudzi już mnie pitolenie o uzdrowiskach i pozyskiwaniu pieniędzy. Jeżeli samorządowcy nie potrafią wykrzesać kasy z naszej ziemi to niech chociaż zapewnią nam odrobinę bezpieczeństwa.
A gdzie jest ta słynna Straż Miejska? Takie turystyczne miasto a co 50 metrów siedzą żule. Gdzie Policja? Czy skoro pan komendant tak koleguje z panem Jankiem to nie można załatwić więcej etatów dla Policji? Dał pan Janek skrzynkę z foliowymi torebkami z majerankiem i mąką komendantowi, a może by jedno chociaż biurko podarował na komendę, jedno krzesło obrotowe za 200zł!

portos

nowa karetka już jest

Inżynier

Przecież miasto się rozwija i piękniej tak więc żuli nie ma.
To nowa grupa społeczna która dzięki nowym inwestycjom w przedsiębiorczość rośnie w siłę i rozrasta się.

Konrad

Dziwnym trafem nagranie uchowalo sie tyle lat. Sprawa może wyglądać trochę inaczej. J.W. wziął skórzaną teczkę z redakcji, w której API zainstalował podsłuch. Takim sposobem jeszcze kilka lub kilkanaście nagrań „wypłynie” i zapewne nie autorstwa J.W.

API

To już pomówienie…kolego z Bartoszyc.

Gość

Spokojnie z tym pomówieniem. Skoro jednak autor artykułu ma wiedzę o skórzanej teczce i sam użyczył dyktafon, to można z tego wnioskować, że wiedział o nagraniu i stan ten akceptował. Jeżeli się dołoży do tego, że to sam autor „znalazł” w sieci przeciek z nagrania,, i to po czterech latach, to niech każdy wyciągnie wnioski samodzielnie.

Janusz Lidzbarski

No to już wiemy, jakiego mamy Burmistrza! Cały jego komitet powinien zrezygnować ze startu!

Kropek

Czy prezes Społem wie, że był nagrywany? Czy udzieli portalowi NL jakiegoś komentarza?

Miliony

Powinien zaprosić burmistrza na rozmowę do sądu

Mayday

Kropek zastanów się… Udzielić komentarza portalowi/redaktorowi, który zainicjował, uczestniczył, wrzucił do sieci materiał, nagłośnił sprawę wykorzystując go w nie do końca w jasnych celach??? W zasadzie prezes Społem nie powinien mieć nic sobie do zarzucenia. Ot, przyszedł jakiś tam Pan i spławił go jak małolata. Posłuchaj nagrania, jak JW wzbraniał się przed debatą z obawy na „stronniczość”. Tłumaczyć natomiast powinien się API razem z Panem Burmistrzem. API wywołał burzę, bo „Całość nagrania z nieznanego źródła „wyciekła” do Internetu…”, a Burmistrz za praktyki absolutnie nieetyczne. Nie wiem na czym polegała sztama API’ego z JW w czasie wyborów 2014. Obserwowaliśmy na NL jak miłość przeradzała się w nienawiść. I tu dopatrywałbym się pewnych interesów. Przecież Burmistrzowi nie zależało na nagłośnieniu sprawy, prezesowi Społem pewnie to „wisi”. Więc komu???

Kropek

Jasne, że prezes Społem może mieć pretensje, że został nagrany i jasne, że nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie. Może chciałby skomentować to zdarzenie za pośrednictwem LW lub innego dowolnego portalu. Pytanie, czy wie o całej sprawie?

Mayday

Czy życzliwi nie donieśli o największej (bo jedynej) aferze taśmowej w LW? Pewnie tak. A propos komentarzy. To API jako „niezależny” dziennikarz, „niezależnego” portalu powinien udać się do zainteresowanych z prośbą o wywiad… Takie wywiady wyobrażam sobie tak: API: – Panie Prezesie, czy chciałby Pan skomentować ujawnione na portalu NL nagranie z Pana udziałem, przy pomocy dyktafonu, który pożyczyłem Jackowi Wiśniowskiemu w 2014 roku? Jerzy Niedźwiedzki: – Bez komentarza API: Jacuś, ehh, Jacku (kurde – zapomniałem, że już nie jesteśmy na „ty”). Panie Burmistrzu. Czy chciałby się Pan odnieść do nagrania ujawnionego na portalu NL z Pana udziałem, zarejestrowanego za pomocą dyktafonu, którego Panu użyczyłem? Jacek Wiśniowski: Andrzejku (kurde – zapomniałem, że już nie jesteśmy na „ty”). Panie Redaktorze… Andrzejku, dlaczego mi to zrobiłeś??? Ustalaliśmy inaczej… Chyba, że „wywiad rzekę” zamieści API, wyjaśniając jaki związek miał z kandydatem na Burmistrza w 2014 roku, że tak go zachwalał. Ba, pożyczył mu… Czytaj więcej »

Kropek

No to nie ma sensu o nic pytać, bo wszystko wiadomo z góry 😉

Gamoń

Sprawa jest bardzo prost, świadczy o jakości lokalnego samorządowca J.W., który jak jasno wynika z rozmowy boi sią jak ognia debaty (zapewne ze względów merytorycznych bo nie miał wtedy pojęcia o samorządzie i zostałby po prostu ośmieszony) a z drugiej strony obnaża postępowanie właściciela portalu, który w tą lokalną politykę się miesza i w pewien sposób pomógł w wygranej J.W. ale nie dostał czegoś w zamian, pieniędzy na druk gazetki itp i postanowił się zemścić a więc zwalcza w obecnej kampanii J.W. jak tylko może a skoro ma niewielka skuteczność bo portal czyta tak naprawę kilkadziesiąt osób (z licznikiem to ściema) to pokazał jaki z niego „dziennikarz”. Zawsze uważałem gości, który nic sam nie zrobił a krytykuje wszystkich i wszystko za lewusa i tak zostanie. P.S. dla lubiących te rzekome dziennikarstwo, Was sprzedałby za 5 zika przy pierwszej okazji i tyle. Trzeba mieć odwagę działać z otwartą przyłbicą a nie… Czytaj więcej »

Miliony

Dopiero mija dzień a Pana nagranie słyszało już tysiące ludzi. Za niedługo dotrze do wszystkich kto kim jest. I oby!

gość

Nowe niki cd, tysiące ludzi , dotrze do wszystkich ? z wieży kosciola czy może zalczony dyktafon do gazety papierowej A w niej wiekszosciowy kapitał jadu zbierze kolejny burmistrz ?

Kubus

Nie dziwię się w tym mieście jest klika i wszędzie trzeba się pilnować, starostwo wszędzie ma swoje macki

gość

O widac nowe niki na portalu co nie oznacza nowych ludzi 😉 I te odnośniki ze pewnie rada burmistrza jest taka sama jak on. Smieszy mnie to ;))))

Do gosc

Może chodzi o zasadę z kim się zadajesz taki się stajesz

Do Do gość

No widzisz A redaktor zadawał sie z tym złym burmistrzem I się taki nie stał. To nie reguła.

Do gosc

Oficjalnie partnerstwa nie tworzyli. A po za tym burmistrz nagrał API puścił więc reguła mimo to dziala

gość

To nie ma znaczenia czy oficjalnie czy nieoficjalnie „kumplowali sie ” i juz przystawali ! A kto z kim przystaje niekoniecznie sie taki staje !

Gospodarz

Może jako gospodarz tego miasta napiszę pan wyjaśnienie. Może nagra Pan film z przeprosinami? Pokaze pan klasę.

menda

Żeby pokazać klasę, to trzeba ją mieć… ten pan może jedynie swoim wyborcom pokazać język, i fetować swoje oszustwa i zakłamanie.

Masakra

Panie Burmistrzu wstyd. Jak Pan mógł patrzeć człowiekowi cztery lata w oczy. Zapraszać na imprezy i kokietować. Na prawdę nie jest to postawa gospodarza. Jest to sytuacja dla której brakuje słów. Jako wyborca a zarówno moja rodzina i znajomi głosu na Pana nie oddamy. Tak samo na Pana radę, pewnie działają na podobnych zasadach

Kropek

Nagrywany słusznie może poczuć się urażony, a nagrywający powinien przeprosić za to, co zrobił. Takie są fakty. Chyba nikt nie chciałby być nagranym podczas prywatnej rozmowy, nawet Ci, którzy upatrują całe zło w pożyczonym dyktafonie Redaktora.

Mac

Po ujawnieniu faktu o nagrywaniu rozmów przez obecnego Burmistrza. Jego notowania powinny mocno spaść w dół. Zachowanie karygodne, poniżej pewnego poziomu zasad moralnych. Poza tym jest to występek karalny. Czy taki przykład powinien dawać Burmistrz Miasta?

Gosc

( Bardzo częsta praktyka dziennikarska), pożyczyć dyktafon , zaoferować pomoc, a na końcu przed wyborami udostępnić haka na burmistrza ! Moim
zdaniem desperackie posuniecie dyskredytujace portal. Nie dochodzisz żadnym burmistrzem kolejny feeee.

Gosc

Dogodzisz*

Małomiasteczkowy

Jak ” miękkim” pewien drukarz nie chciał wydrukować plakatu to była afera i drukarza ciągali po sądach. Z drugiej strony to nie prywatne sklepy.
Co do burmistrza to niezły…… z niego agent 🙂

Wyborca

Wyborcy Pana z tego rozliczą

ollo

W tych czasach kampania trwa, ale w Internecie (głównie Facebook).
Na plakaty nikt nie zwraca większej uwagi (no może osoby w wieku podeszłym >50 lat).

Mayday

W zasadzie nie widzę w samej rozmowie nic zdrożnego (J.W. się pilnuje bo nagrywa). Kandydat na burmistrza zabiega o poparcie w każdy możliwy sposób, chociaż fakt nagrywania zastanawia nad intencją i w zasadzie dyskfalifikuje go, chyba, że wyjaśni swoje intencje.
Niedźwiedź jak każdy z nas ma swoje poglądy, porusza się w określonym środowisku, ma swoje sympatie i antypatie, które wyraził. Na jego miejscu zastanawiałbym się nad procesem.
Do oburzonych. Jak się lubi jeść kiełbasę, nie ogląda się, jak jest przyrządzana…
Natomiast co do API’ego i Jego dyktafonu… Nie wini się sprzedawcy, że sprzedał nóż, którym później zabito. Chyba, że sprzedawca wiedział o intencjach kupującego… Miał w tym interes?

Redaktor

Nie czytałem portalu przepełnionego nienawiścią jak ten i „redaktora” zawistnego do bólu. Jakies niespełnione ambicje? 🙂

Ptakhu

Artykuł ciekawy ale stawiający w nie najlepszym świetle samego autora. Pachnie zemstą a to nie jest pozytywna cecha. Na szczęście Api nie kandyduje na burmistrza więc można mu wybaczyć. Natomiast mam wrażenie że ferment który z tego powstanie skłoni nas nad zastanowieniem się jakiego tak naprawdę chcemy burmistrza? Myślę że to będą ciekawe wybory i ciekawa kampania. Zresztą już jest. Na razie widać tylko to kto ma najwięcej kasy na reklamę.

gosc

Wiśniowski to taki sztuczny twór wyuczonej uprzejmości, farbowany lis co zrobi wszystko aby zakryć słomę z butów. Na zewnątrz uśmieszek, a wewnątrz zepsucie gorsze od poprzednika. Tego smrodu nie da się zakryć tanim garniturkiem.

Trombullus

Haa, a dlaczego niezależny Wiśniowski zabiegał o formę wysłuchania go przez leszczy biznesu? Po co mu te kilkanaście potencjalnych głosów? Po tym nagraniu widać jak bardzo mu zależało na wejściu do lidzbarskiej sitwy, szkoda mi go bo jak na razie jest posługaczem pana Janka i koleżków. Żenada jest większa bo ja widzę kilkaset metrów łańcucha, na jednym końcu Wiśniowski potem pan Janek, pan od fikołków a na samym początku Schetyna z brzytwą (niestety też w ładnej niemieckiej kolczatce) Wstyd…

gosc

Pan Wiśniowski jest skończony, kto mu zaufa?

Gosc

No cóż nagrał w słusznej wierze by przełamać monopol PO u prezesa

gość

Ktoś złamał umowę , udostępniając publicznie nagranie z prezesem ? W tym roku wyborczym ponownie PO na witrynach PSS !
„…a „nóż widelec” właśnie nas nagrywa ” i kto to mówi, przyganiał kocioł garnkowi 😉

prof Kleks

Afera taśmowa w LW. Heca! Gdzie mieści się lidzbarska wersja „Sowa i przyjaciele”?

Gość

W dyktafonie Pana Redaktora. Redaktor wystawia sam sobie świadectwo.