KARO

Kwi 102014
 

MAJO0330 kopiaKolejny raz dzieci z lidzbarskich przedszkoli spotkały się na hali sportowej przy ul. Polnej by wziąć udział w zawodach sportowych. Drużyny wspomagane dzielnie przez swych kibiców zmagały się z konkurencjami sportowymi . Nie zabrakło również zadań dla rodziców oraz nauczycielek. Całość obserwowała myszka Minnie, próbująca naśladować swych młodszych kolegów. Zapewne gdyby była w sportowym stroju sama stanęłaby do zawodów. Między poszczególnymi konkurencjami mieliśmy przyjemność oglądać taniec sportowy w wykonaniu przedszkolnych cheerleaderek.

Przed zawodami mogliśmy obejrzeć krótki pokaz umiejętności zawodników T-akeshi Team Lidzbark Warmiński oraz przekonaliśmy się, ze nawet mała dziewczynka -może się obronić przed dużo większym napastnikiem.  Wszystkim dzieciom należą się wielkie brawa i gratulacje za sportową walkę.

Poniżej oficjalne wyniki zawodów:

Miejsce I  przedszkole PIĄTECZKA

Miejsce II  przedszkole MIŚ

Miejsce III  przedszkole SZÓSTKA

Miejsce IV  przedszkole PUCHATEK

Miejsce V  przedszkole i żłobek KUBUŚ

Honorowy patronat sprawował Burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Artur Wajs, patronat medialny Gazeta Lidzbarska.

Kilka zdjęć ze spartakiady TUTAJ, obszerna relacja z imprezy zapewne na stronach oficjalnego partnera medialnego. Poniżej skrót wideo (wersja HD).

 Posted by at 8:27 pm
Sty 282014
 
os1

Anna Osowska podczas spotkania autorskiego

Autorka zaczęła pisać książkę w niezwykle trudnym momencie życia, jakim jest choroba nowotworowa; nie poddała się, przetrwała, by z podniesioną głową iść wciąż w stronę przyszłości. Cierpiąc po kolejnych dawkach chemii, spisywała wspomnienia, trudne decyzje, z myślą o nas, czytelnikach, by komuś w przyszłości ułatwić przejście tą jakże trudna drogą jak jest choroba. I można powiedzieć, ze zwyczajna kobieta opowiada o tym jak pokonała zwyczajną chorobę, jednak nie jest to ani zwykła kobieta, ani tym bardziej zwyczajna choroba, czego doświadczamy podczas podróży przez karty książki.

Książkę czyta się szybko, zbyt szybko, słowa, strony przelatują przez głowę niosąc wraz z sobą mnóstwo energii, wiary w lepsze jutro, w to, ze ono nadejdzie niezależnie od wszystkiego. Zwyczajna codzienność bohaterki jest naszą codziennością, zaplątaną w brak czasu, zakupy, zwykłe problemy, które dotyczą każdej z nas. Książkowa Ewa, jak i rzeczywista pani doktor jest kobietą pełną energii, czerpiącą z życia pełnymi garściami, niemal zachłannie, bez kompromisów i taryfy ulgowej. Mimo zmęczenia i drobnych dolegliwości wciąż gna do przodu, by pewnego dnia usłyszeć kilka słów, które zmienią wszystko. Jak radzi sobie z choroba lekarka, dla której ta druga strona biurka jest kompletna nowością i jak nagle zwolnic i stać się kimś zależnym od innych, słuchać jak posłuszny pacjent, dowiadujemy się wraz z Ewą przeżywając kolejny dzień, czerpiąc jej siłę, jej wiarę, i jej energię do życia. Na kartach książki autorka mówi o tym, co w życiu najważniejsze –rodzina, grono przyjaciół, radość życia i wiara w lepsze jutro – z tym nawet ciężką chorobę da się przeżyć i oswoić na tyle by dało się ja pokonać.

os3

os2

 Posted by at 11:28 pm
Gru 062013
 

MAJO1344 kopiaKiedy rozejrzymy się dookoła w taki dzień jak dziś, 6 grudnia, to zobaczymy wokół samych Mikołajów. Ten prawdziwy święty Mikołaj zawitał dziś w progi Lidzbarskiego Centrum Medycznego „Eskulap”. Przepustką by dostać się do lekarza było powiedzenie wierszyka Mikołajowi urzędującemu w rejestracji przychodni.

W wesołej, serdecznej atmosferze dzieci wraz ze swym przewodnikiem w czerwonym stroju zwiedziły wszystkie gabinety lekarskie, jeździły windą, co w takim towarzystwie staje się nie lada atrakcją. Mikołaj traktuje wszystkich tak samo, więc dorośli lekarze również musieli powiedzieć wierszyk, by dostać cukierka. W tym dniu wszyscy stajemy się dziećmi i z samego rana zaglądamy do lśniących butów w poszukiwaniu prezentu. Mikołaj to najlepszy i największy przyjaciel wszystkich dzieci i dorosłych i…. niech tak zostanie. A Wam moi drodzy życzę przede wszystkim zdrowia szczęścia i radości na każdy dzień. I pamiętajcie – Mikołaj istnieje.

Kilka mikołajowych zdjęć w galerii

 Posted by at 5:51 pm
Lis 242013
 

MAJO0839 kopiaMieszkańcy miasta tłumnie i karnie stawili się 23 listopada do LDK-u na wezwanie Państwowego Urzędu Rejestracji Snów. To kolejna odsłona Teatru jak Marzenie, jak zwykle w reżyserii nieocenionej Jasi Tomaszewskiej. Nie zabrakło odrobiny nostalgii, rozmarzenia, uśmiechu i inteligentnego żartu. Ze sceny zabrzmiały doskonale dobrane utwory Tuwima, całości dopełnił Chór Męski Rolika. Choć i aktorzy i chórzyści to amatorzy, na co dzień nasi koledzy, współpracownicy, szefowie i podwładni, to jednak na scenie stają się kimś więcej, zupełnie jak we śnie, o którym wszak było całe dzisiejsze przedstawienie. Należą im się brawa choćby za chęci, by wolny czas spędzać inaczej niż z pilotem i kuflem piwa na kanapie. Realizują swoje pasje, pragnienia i marzenia. By podzielić się z innymi efektem swej pracy zapraszają gości na występ. Można przyjść, bawić się lepiej lub gorzej, skrytykować lub pochwalić, na koniec przyłączyć się do gromkich braw lub po cichu wyjść, zanim w szatni zrobi się tłok. Na szczęście nikt nikogo do niczego nie zmusza, przynajmniej nie w tej dziedzinie.MAJO0963 kopia

W czasach „przed Stowarzyszeniem” miasteczko było szare i nudne. Ludzie mijali się na ulicach kiwając głowami i szybko ukrywali w czeluściach swych domów, za szczelnie zasłoniętymi oknami. Od jakiegoś czasu jest inaczej, choć może tylko ja to tak odbieram. Tu i ówdzie coś się dzieje, raz jest to marsz, raz wystawa, raz teatr, konkurs, taniec, śpiew, bal. Czasem tylko dla kobiet, czasem również dla tej nieco brzydszej części ludzkości. Teraz mamy wśród nas ludzi zarażających swą pasją, robiących coś fajnego, ciekawego. Możemy w tym uczestniczyć lub jak dawniej zamknąć się w swych czterech ścianach i tylko czasem podejrzeć przez dziurkę. Zabawa albo nuda wybór – jak zawsze należy do Ciebie.

Karo

[API]Kilka zdjęć w największej internetowej galerii zdjęć Lidzbarka Warmińskiego TUTAJ

Dwa amatorskie nagrania fragmentów występu poniżej. Jakość marna, zapomniałem wyłączyć automatykę pomiaru światła i wyszło przepalone, za co przepraszam. Sugeruję wybrać jakość HD.

 

 Posted by at 2:57 pm
Paź 132013
 

dziwowisko3W sobotni wieczór na lidzbarskim zamku gości przyjmował Ignacy Krasicki. Teatr Dworski zaprezentował dziwowisko teatralne „Z bajki Krasickiego”. Spektakl dosyć ciekawy, w zamkowej scenerii zyskał coś z ducha epoki oświecenia, w słabym świetle świec pod wpływem grzanego wina goście mogli poczuć się jakby odbyli podróż w czasie. Nawet obecne na widowni dzieci nie czuły się znudzone, zapewne przez słodkości, którymi szczodrze częstowali gospodarze. Zabrakło jedynie ulubionej przez biskupa czekolady, jednak nie można mieć wszystkiego. Dodatkową atrakcją była możliwość wspólnego tańca, oraz zwiedzanie zamku z przewodniczką, ciekawie opowiadającą o Ignacym Krasickim. Twórczość biskupa jest ponadczasowa, to, co pisał kilkaset lat temu doskonale odzwierciedla naszą codzienność – morały zawarte w bajkach do dziś zaskakują celnością. Był to jeden z najdowcipniejszych ludzi, jakich nosiła ziemia w tamtych czasach, a i dziś ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto mógłby mu dorównać poczuciem humoru. Nie będę wytykać niedociągnięć, których oczywiście kilka zauważyłam, wystarczy mi to, że najbardziej wymagający widzowie, dzieci, których było niemało wyszły zadowolone. Brawa za sam pomysł, dobór tekstów, dekoracje i chęci, na resztę spuśćmy zasłonę milczenia.

 

dziwowisko dziwowisko5 dziwowisko2 dziwowisko1

 Posted by at 10:05 pm