Paź 152018
 

Wysiłkiem jednego z czytelników oraz własnym prezentujemy garść informacji na temat  Term Warmińskich wraz z komentarzem. 

  1. Termy Warmińskie nie są własnością miasta, a Starostwa Powiatowego. Po tzw. okresie trwałości obiektu Starostwo przeniesie na rzecz Miasta 50% udziałów w prawie własności.
  1. W roku 2015, tj. w roku, w którym urząd Burmistrza Miasta sprawował już obecny Burmistrz Pan Jacek Wiśniowski miasto zaciągnęło kredyt na budowę Term w wysokości 749.000,00 zł
  1. „Termy Warmińskie” – limit wydatków przedsięwzięcia dla miasta Lidzbark Warmiński wynosił 6.661.000,00 zł; stopień zaawansowania 100 % (informacja o stopniu zaawansowania realizacji programów wieloletnich za rok 2015 z podsumowania realizacji budżetu za rok 2015, już za kadencji Pana Jacka Wiśniowskiego)
  1. Miasto nie jest stroną umowy zawartej 22.10.2015 r. pomiędzy Starostwem Powiatowym, a CONDOHOTELS MANAGEMENT SP. Z O.O.
  1. CONDOHOTELS MANAGEMENT SP. Z O.O. z siedzibą w Ostródzie, podpisując umowę ze Starostwem jako operator Term Warmińskich nie była spółką w stanie upadłości.
  1. W stanie upadłości jest CONDOHOTELS GROUP SP. ZO.O. z siedzibą w Olsztynie
  1. Spółka CONDOHOTELS MANAGEMENT Z O.O. założona została w roku 2009 i miała kilku właścicieli. Obecnie 100% właścicielem spółki jest Pani E.L., wartość udziałów wynosi 1 000 000,00 zł
  1. Osoba Prezes CONDOHOTELS MANAGEMENT SP. Z O.O. Pani E.L. związana jest (poprzez pełnienie funkcji lub posiadanie udziałów) z takimi podmiotami jak:

– AVANGARDA NIERUCHOMOŚCI SP. Z O.O. Ostróda
– CENTRUM DORADZTWA EUROPEJSKIEGO I FINANSOWEGO LENDO ŁOSKO SP. J. Olsztyn
– CONDOHOTELS GROUP SP. Z O.O. W UPADŁOŚCI Olsztyn
– DORADZTWO INWESTYCYJNO-EKONOMICZNE SP. Z O.O. Olsztyn
– HOTEL NOSAL SP. Z O.O. Olsztyn
– HOTEL PARYSKI SP. Z O.O.  Olsztyn
– INVEST DEVELOPMENT SP. Z O.O.  Ostróda
– OLSZTYŃSKIE TOWARZYSTWO BUDOWNICTWA SPOŁECZNEGO SP. Z O.O.  Olsztyn
– TERMY WARMIŃSKIE SP. Z O.O. Lidzbark Warmiński
– WILLA PORT SP. Z O.O. Olsztyn

  1. Obecnie CONDOHOTELS MANAGEMENT SP. Z O.O., z siedzibą w Ostródzie posiada ustanowionego tymczasowego nadzorcę sądowego. Sąd Rejonowy w Elblągu, V Wydział Gospodarczy postanowieniem z dnia 21 maja 2018 r. zabezpieczył majątek dłużniczki Condohotels Management Sp. z o.o., (poz. 29822 Monitor Sądowy i Gospodarczy)
  1. Umowa CONDOHOTELS MANAGEMENT Z O.O. ze Starostwem przewiduje czynsz dzierżawczy w wysokości 10 000,00 zł za miesiąc netto na rok 2016. W latach następnych czynsz podlega waloryzacji o średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym.
  1. Starostwo otrzymuje również 5% zysku rocznego
  1. Za rok 2016 zysk CONDOHOTELS MANAGEMENT SP. Z O.O wyniósł 45 811,30 zł netto. (za 2017 zysk nie jest znany, nie jest dostępne sprawozdanie od KRS). Zakładając, że cały zysk Spółki został wypracowany z działalności prowadzonej na Termach Warmińskich Starostwo i Miasto otrzymało 5%, tj. łącznie 2290,57 zł za rok 2016.
  •  W Czerwcu 2016 r.  radni podjęli decyzję na mocy której Gmina Miejska zrzeka się zysków z Term Warmińskich na rzecz Powiatu. Uchwalono także, że Gmina Miejska w 50% ponosi ryzyko związane z wartością infrastruktury Term Warmińskich oraz wyposażenia podstawowego na dzień ich zwrotu przez partnera prywatnego.
  1. Z kolei wpływy do budżetu Miasta z tytułu istnienia Term pochodzą z podatku od nieruchomości oraz z podatku dochodowego od pensji pracowników pracujących w Termach Warmińskich i zameldowanych w Lidzbarku Warmińskim (prawie 40% zapłaconego podatku dochodowego wraca do gminy).
  1. Miasto udzieliło operatorowi Term Warmińskich – CONDOHOTELS MANAGMENT SP. Z O.O. z siedzibą w Ostródzie pomocy publicznej. W 2016 r. – 248 459 zł, w 2017 r. – 248 459 zł.
  1. W maju 2016 r. PUP przekazał operatorowi w sumie 432.747,74 zł. Natomiast Miejska Komisja Przeciwdziałania Alkoholizmowi przekazała na zajęcia uczniów na basenie 35 tys. złotych. Ponadto w latach 2015-2016 PFRON dokonał dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych podmiotowi CONDOHOTELS MANAGEMENT Sp. z o.o. w kwocie 140.798,30 zł
  1. 05.2017 r. powołano podmiot Termy Warmiński Sp. z o.o.. którego właścicielem jest Pani E.L. Kapitał spółki wynosi 100.000,00 zł. Sprawozdanie Term Warmińskich Sp. z o.o. za rok 2017 nie jest dostępne ze względu na rozpatrywanie go przez sąd.
  1. Miasto udzieliło spółce Termy Warmińskie Sp. z o.o. w 2018 r. pomocy publicznej – 248 459 zł.
  1. Starostwo Powiatowe w Lidzbarku Warmińskim w 2018 r. udzieliło dofinansowania spółce Termy Warmińskie na kwotę 162 601,62 zł
  1. Gmina Miejska Lidzbark Warmiński nadal spłaca kredyt na budowę Term Warmińskich, pozostało do spłaty 3.949.000,00 zł stan na 31.12.2017 r.
  1. W roku bieżącym Gmina Miejska Lidzbark Warmiński zaciągnęła kredyt w wysokości 5.950.000,00 zł na pokrycie planowanego deficytu i spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań.
  1. Planowane zadłużenie miasta po realizacji budżetu za rok 2018 w czasie urzędowania Burmistrza Jacka Wiśniowskiego wyniesie 23.696.696,00 zł
  1. Dla przypomnienia zadłużenie miasta na dzień 31.12.2014 r. tj. na ostatni rok urzędowania Burmistrza Artura Wajsa wynosiło 19.959.035,48 zł

 

fot: Powiat Lidzbark

W przypadku kontynuowania inwestycji uzdrowiskowych to po pierwsze można powtórzyć argumenty Pana Jacka Wiśniowskiego z czasów zanim został Burmistrzem – „Jestem przeciwny temu pomysłowi. Rozwój naszego miasta to owszem, także turystyka, ale z pewnością nie uzdrowisko. Wbrew temu co wielu ludzi obecnie rządzących mówi, że uzdrowisko jest szansą na rozwój, ja uważam z perspektywy rozmów z inwestorami, przedsiębiorcami, ludźmi którzy posiadają kapitał i myślą ekonomicznie – powstanie uzdrowiska stanowi barierę dla rozwoju Lidzbarka Warmińskiego i utrzymania młodszego pokolenia tu na miejscu (oficjalna wypowiedź z 8 września 2018 r.). Po drugie porównać naszą sytuację do Gołdapi. Tam miasto poczyniło niewielkie nakłady początkowe, a inwestycje uzdrowiskowe ruszyły porządnie dopiero jak prywatny inwestor uruchomił sanatorium. Wtedy gdy było wiadomo, że proces posiada prywatnego inwestora miasto poważnie zainwestowało w infrastrukturę uzdrowiskową. U nas najpierw wykonuje się inwestycje bez pewności czy ktoś zainteresuje się zarządzaniem i kontynuowaniem tego kierunku rozwoju miasta. Termy pokazują, że ich budowa bez partnerstwa publiczno-prywatnego skończyła się potem gorączkowym poszukiwaniem operatora. Teraz robi się wszystko, aby po prostu przetrwać te kilka lat nad kreską.

Sama idea uzdrowiska nie jest całkowicie błędna. To kwestia informacji do mieszkańców, przedsiębiorców i inwestorów zewnętrznych. Można tak okroić tereny uzdrowiskowe, aby nie miały wpływu na rozwój przemysłu i odpowiednio o tym informować. Zaburzona jest jednak kolejność działań. Miasto powinno najpierw postawić na inwestorów, a uzdrowisko traktować jako całkiem poboczny dodatkowy motor rozwoju. I przede wszystkim prowadzić te inwestycje z prywatnym inwestorem, bo tylko taka współpraca może zapewnić sukces ekonomiczny. Sektor prywatny jest swego rodzaju busolą. Jeśli przedsięwzięcie nie zagwarantuje zysków inwestorów nie będzie. Dlatego nie udało się znaleźć prywatnego partnera do budowy Term. Politycy w zaciszach gabinetów realizują plany oderwane od realiów i zaklinają rzeczywistość na zasadzie” a może się uda”, albo „potem będziemy się martwić” lub najczęściej „nie my się będziemy o to martwić”. Trzeci problem to istotne nasycenie rynku ofertą wypoczynkową i uzdrowiskową w Polsce i Europie. Na uzdrowisko pracuje się dziesięciolecia. Ciągle powstają większe i bardziej atrakcyjne obiekty. Teraz pod Warszawą buduje się PARK OF POLAND. Prawdziwe tropiki pod dachem, największy obiekt w Polsce z plażami i roślinnością tropikalną, coś na wzór obiektu pod Berlinem. Termy Warmińskie robiące wrażenie jeszcze 3-4 lata temu już przestają być atrakcyjne. Zwykły betonowy moloch, bez szczególnych atrakcji dla dzieci. Ci, których będzie na to stać będą korzystać z ofert poza miastem, bo będą ciekawsze. Rosjanie pojadą do fajnego Aquaparku w Redzie albo do tego pod Warszawą. Mam poważne obawy, że to co czeka Termy spotka również obiekty uzdrowiskowe. Miasto zostanie z długami i kosztami utrzymania tych obiektów.

Konkluzja jest taka, że mimo usilnych starań projekt Termy Warmińskie skazany jest na porażkę w perspektywie długofalowej. Wszystko wskazuje na to, że coś nie idzie po myśli inicjatorów i kontynuatorów projektu (obecne zabezpieczenie majątku dłużniczki przez sąd i mizerny zysk za 2016 rok osiągnięty tylko dzięki dotacjom). Dlatego promowanie kolejnych dużych inwestycji, typu tężnie, dom zdrojowy, inne inwestycje uzdrowiskowe może sprowadzić na miasto kłopoty.

Należy także zwrócić uwagę na pewien  mechanizm – udzielanie pomocy publicznej podmiotom związanym z Termami. Pomocy publicznej w tej formule nie można udzielić podmiotom w złej kondycji finansowej (np. w upadłości). Stąd zapewne powstanie nowej spółki „Termy Warmińskie”, której taka pomoc już przysługuje.

Garść dokumentów do pobrania w paczcie zip TUTAJ

 

 

 

 

 Posted by at 8:36 pm
Paź 142018
 

Mówią że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Zaczynam więc… w moim mieście nie brakuje mi niczego, w moim mieście nie brakuje mi niczego, w moim mieście….

Przypadkowy gość, bo turysta to za duże słowo, uzna, że nie powinno nam brakować niczego. Wszak miasteczko ładne, ludzie ładnie ubrani, jest gdzie pochodzić. Cały dzień można chodzić. Można spacerować, usiąść na jednej z licznych w centrum ławeczek, można również poćwiczyć na jednej z zewnętrznych siłowni, posłuchać radosnego gwaru dzieci bawiących się na jednym z licznych placów zabaw. Można również wziąć kredyt w banku lub agencji kredytowej (które opanowały centrum miasta)  i całą kasę zostawić w jednym z dziesiątek ciucholandów. Można też wybrać się na spacer do pobliskiego parku chronionego krajobrazu gdzie niedawno wyrosły betonowe słupy. Ładne jak całe nasze miasto. I tam też można posiedzieć. I poćwiczyć rzecz jasna. Już niedługo tłumy kuracjuszy będą tu przyjeżdżać, by posiedzieć i ….. chyba tylko posiedzieć.

W tak pięknych okolicznościach przyrody wstyd narzekać. Młode mamy z zadowoleniem jeżdżą wózkami po bruku na deptaku radośnie wytrząsając przy tym mózgi swym pociechom. Starsi ludzie, z przyjemnością spacerują wybrukowanym chodnikiem. W końcu sport to zdrowie, a spacer deptakiem zaliczyć można do sportów ekstremalnych. Podobnie jak polowanie na promocje w Lidlu czy Rossmannie. Tam przydaje się znajomość walki wręcz. Potem zwyciężczynie mogą usiąść na pobliskiej ławeczce, by otrzeć pot z czoła, i dalej ruszyć do walki. Second handy też przyciągają mnóstwo osób, czasem już godzinę przed otwarciem ustawia się kolejka po towar z drugiej lub nawet trzeciej ręki. Czasem ma to sens, bo markowych sklepów w mieście nie uświadczysz, a to co jest nawet nowe wygląda gorzej niż źle. Częściej jednak jest to obraz ubogiego społeczeństwa, stoją w kolejkach po ciuch za dwa złote, by wystarczyło też na chleb. Biedronka i Lidl przed świętami również wyglądają jak pobojowisko, zwłaszcza, gdy w promocji karp lub mięso.

Po ubrania, buty, meble, i inne, wydawać by się mogło zbyteczne, drobiazgi jeździmy do Olsztyna i Bartoszyc. Bo u nas nie ma, albo jest kiepskiej jakości. Po pracę również wyjeżdżamy z miasta, bo na żadnej z ławeczek jej znaleźć nie można. Zresztą przez większość dnia są zajęte przez turystów, więc dla nas mieszkańców brak już miejsca. Wyjeżdżamy z miasta również po to by odwiedzić lekarzy specjalistów, by miło spędzić czas, by załatwić ważne sprawy, w końcu wyjeżdżamy na stałe, by móc po prostu żyć gdzieś, gdzie człowiek jest ważniejszy niż ścieżka, czy też nowa ławeczka, nawet ta niesamowicie droga z możliwością doładowania smartfona.

Żyjemy w mieście które otwiera się codziennie. Uczestniczymy w otwarciach nowych sklepów z używaną odzieżą, banków, amfiteatrów, parków. Mamy grające drzewa, pomniki, bulwary do spacerowania. Ładne. Jeszcze zadbane, monitorowane. Mamy dwa amfiteatry, kilometry ścieżek rowerowych, ba, nawet kawałek tej ścieżki świeci, no i mamy przejście dla pieszych w technologii 3D. Nikt nie wie po co i na co. Był pomysł, pieniądze też nie stanowiły problemu więc jest. Pasy namalowane w miejscu gdzie nigdy nie przejedzie żaden samochód, więc kwestie bezpieczeństwa odpadają, ale są. Mieszkańcom służą do fotografowania się na ich tle. Ot, nic nie znaczący drobiazg. Nie mamy porządnej galerii handlowej ze sklepami znanych firm by przyciągnąć do nas tych, którzy jeżdżą do Olsztyna po zakupy. Nie mamy przemysłu, mamy za to rzekę w której można złowić osełkę masła i twarogowe ryby. Taki bonus dla mieszkańców. Czasem myślę, że jesteśmy na planie kolejnego filmu Barei. Nikt nie wie po co i na co są kolejne nowości w naszym mieście. Na pokaz mamy ładnie i kolorowo, trawę można domalować w razie potrzeby. Tu zrobimy basen, tu postawimy ławeczkę, tu zrobimy skansen. A jak to wszystko szlag trafi to się podzielimy zyskiem. Ważne, że nikt nie zapyta po co to wszystko.

A przecież nie wymagam wiele. Chcę pracy, dzięki której nie będzie trzeba odmawiać dzieciom niczego. Chcę spokojnego snu, bez trosk o to co jutro. Chcę stabilności, normalności, by dzieci miały perspektywy. Jak na razie mamy chyba tylko spokojne, wręcz sielskie życie, tak w każdym razie widać na zdjęciach naszego miasta. Jest cudowne i urokliwe z tymi swoimi światełkami, drzewami, szumiącą wodą w fontannach, rzekach i strumykach. Teoretycznie mamy tu wszystko czego potrzeba. Rzymianie krzyczeli, że chcą chleba i igrzysk.  U nas igrzysk aż nadto. Brak czasu by wszędzie być i wszystko zrobić. Mamy mnóstwo młodych i zdolnych ludzi. Tylko, że większość z nich, tych młodych i zdolnych wyjedzie. I nie wrócą. Bo tu się tylko miło odpoczywa na ławeczce. Chyba, że jest się krewnym lub znajomym odpowiedniego królika, wtedy i praca jest na wyciągnięcie ręki, i wypłata na tyle wysoka, by odłożyć do skarpety. No i wtedy można się bawić. Bardzo dobrze bawić.

Zatem jeszcze raz: w moim mieście nie brakuje mi niczego, w moim mieście nie brakuje mi niczego, w moim mieście…. Nie lubię kłamać. Brakuje mi. W moim mieście brakuje mi uczciwości.

 

 

 

 

 

 Posted by at 9:42 pm
Paź 122018
 

Kolejka przed otwarciem sklepu z odzieżą używaną przy ul. Lipowej w Lidzbarku Warmińskim

Jest taki kierunek rozwoju naszego miasta o którym nikt wspomina. Jakby nie istniał, mimo iż natykamy się na niego praktycznie w każdym zakątku Lidzbarka Warmińskiego. Jest szalenie istotny dla setek jeśli nie tysięcy mieszkańców grodu nad Łyną, a zbiegiem czasu i kolejnych oderwanych od rzeczywistości „gospodarzy” miasta – staje się wręcz niezbędny. Jak grzyby po deszczu pojawiają się nowe sklepy z odzieżą wcale już nie nową. Jeszcze ponad rok temu tuż przy hotelu Krasicki funkcjonowała galeria, obrazy, rękodzieło, pamiątki. Zdawać by się mogło, że w sąsiedztwie hotelu, gdzie zjeżdżają turyści z całego świata taki sklep ma szanse. Niestety, dzisiaj zamiast galerii mamy sklep z odzieżą używaną. W tym roku kolejny sklep pojawił się w ścisłym centrum miasta, tuż za Wysoką Bramą (teraz są tam 2 sklepy naprzeciwko siebie). W ubiegłym miesiącu miało miejsce wielkie otwarcie kolejnego sklepu przy ul. Poniatowskiego (bez udziału władz miasta). Jest to obecnie najbardziej dynamicznie rozwijająca się gałąź na lokalnym rynku. Ile jest takich sklepów w naszym mieście?Zapewne sporo więcej niż 10.

 

Zamknięty sklep spożywczy przy ul. Bema

Skoro są takie sklepy, a ich ilość rośnie, to znaczy, że jest na nie zapotrzebowanie. Im większy popyt na odzież używaną tym więcej takich placówek. Z pewnością sklepy tego typu znajdują się we wszystkich krajach na świecie, nawet tych bogatych. Jednak nie stanowią na tych rynkach tak dominującej pozycji jak w naszym mieście. Wydaje się, iż „second – handów” jest u nas więcej niż zwykłych sklepów z ubraniami. To już bardzo niepokojące zjawisko.  Na domiar złego coraz więcej mieszkańców Lidzbarka Warmińskiego zaczyna traktować tego typu sklepy jako główny punkt zaopatrzenia w odzież. Jakby tego było mało, tania odzież używana staje się towarem deficytowym , a do niektórych sklepów, długo przed ich otwarciem, ustawiają się kolejki.

W tym samym czasie upadają sklepy spożywcze, lokale gastronomiczne i inne. W ubiegłym tygodniu zamknięto jedyny sklep spożywczy przy ul Bema. Zaopatrywali się w nim także mieszkańcy ul. Kalinowskiego oraz jednostki wojskowej. Właściciel sklepu stwierdził, że są za małe obroty, aby utrzymywać tenże punkt handlowy.

W jakim więc kierunku podąża nasze miasto? Niech na te pytanie odpowiedzą kandydaci na stanowisko Burmistrza oraz ich wyborcy.

 Posted by at 11:13 pm
Paź 112018
 

Jestem niezmiernie zadowolony, że Pan Jacek Wiśniowski ma kontrkandydatów i to przyzwoitych. Jestem zadowolony, że odbyła się debata. Burmistrz zachowywał pokerową twarz i tylko trzy sprawy wytrąciły go z równowagi.

Pierwsza to pytanie jakie inwestycje, które były wykonane za jego kadencji były jego pomysłem. Pan Burmistrz tłumaczył, że nie liczy się pomysł, a wykonanie. Dla przypomnienia kluczowe inwestycje, którymi szczyci się Burmistrz były rozpoczęte za kadencji Pana Artura Wajsa i poprzedniej Rady. Obecnie planowane inwestycje też były ujęte w pewnym dokumencie datowanym na 30 czerwca 2014 r., czyli przed wyborami, w których wygrał Pan Jacek Wiśniowski. Ten dokument (Plan Rozwoju Lokalnego Gminy Miejskiej Lidzbark Warmiński na lata 2014-2020.) to bardzo ciekawa lektura. Link poniżej. Na stronie 101 zaczyna się spis inwestycji realizowanych i planowanych do 2020 r. Są tam nawet pozycje ujęte w programie Pana Jacka Wiśniowskiego na przyszłą kadencję.

http://lidzbarkw-um.bip-wm.pl/public/get_file_contents.php?id=278070

Wracając do stwierdzenia, że nie liczy się pomysł, a wykonanie. Nie zgadzam się z tym całkowicie. O ile jest to prawdą w przypadku inwestycji czy biznesu prywatnego to inwestycje samorządowe kierują się innymi prawami. To właśnie pomysł jest kluczowy. Pan Burmistrz gdy rozpoczął urzędowanie miał spisane i podane wszystko na tacy, miał rozpędzoną machinę urzędu i zespół kompetentnych pracowników, którzy współpracowali kilka lat z poprzednim Burmistrzem.

Należy jednak zauważyć, że w Planie Rozwoju, który Pan Jacek Wiśniowski przejął po poprzedniku i skrupulatnie realizował nie było pasów 3D, niezmiernie „potrzebnych” każdemu mieszkańcowi. To rzeczywiście osobisty sukces, który „rozsławia” Lidzbark Warmiński na całą Polskę i Świat, a może nawet Wszechświat.

Drugie pytanie dotyczyło dlaczego Pan Jacek Wiśniowski, będąc przeciwnikiem powstania uzdrowiska zmienił zdanie ? Na te słowa Pan Burmistrz wręcz zerwał się z fotela i zaczął wymachiwać wycinkami prasowymi, tłumacząc, że nigdy niczego takiego nie mówił. Nie wiem co było na tych wycinkach. Siedziałem za daleko i nie zdążyłem zobaczyć.

Przytaczam słowa, które mogłem sprawdzić. Oto słowa Pana Jacka Wiśniowskiego z wywiadu w NaszLidzbark, który ukazał się 8 września 2014 r.

Co pan sądzi o powstaniu uzdrowiska i budowie Term?

Jestem przeciwny temu pomysłowi. Rozwój naszego miasta to owszem, także turystyka, ale z pewnością nie uzdrowisko. Wbrew temu co wielu ludzi obecnie rządzących mówi, że uzdrowisko jest szansą na rozwój, ja uważam z perspektywy rozmów z inwestorami, przedsiębiorcami, ludźmi którzy posiadają kapitał i myślą ekonomicznie – powstanie uzdrowiska stanowi barierę dla rozwoju Lidzbarka Warmińskiego i utrzymania młodszego pokolenia tu na miejscu. „

AMNEZJA, WYPARCIE, ALTERNATYWNA RZECZYWISTOŚĆ ????? – ciekawe czy dotyczy to tylko Pana Jacka Wiśniowskiego, czy również mieszkańców Lidzbarka Warmińskiego.

Na trzecie pytanie zerwał się i Pan Burmistrz i jego kandydat do Rady Miasta Pan Rosiński. Tylko stanowcza postawa organizatorów spotkania nie doprowadziła do tego, że to Pan Rosiński odpowiadałby za Burmistrza. Pytanie dotyczyło sprzedaży lokalu, w którym znajduje się salon Play, prowadzony przez Pana Rosińskiego. Swoją drogą taka „porywczość” u kandydata do Rady Miejskiej i przypomnę pełnomocnika komitetu Pana Jacka Wiśniowskiego to niezbyt dobra cecha, aby prowadzić merytoryczną wymianę zdań na sesjach Rady Miasta. Może należy jeszcze trochę poczekać, dorosnąć, dojrzeć, może wiek 33 lat jest jeszcze zbyt chłopięcy i trzeba się najpierw wyszaleć na boisku.

To tyle. Teraz należy powiedzieć sprawdzam i przekonać się kto blefuje.

Cieszę się, że rośnie świadomość obywateli. Cieszę się, że możemy przyjrzeć się włodarzowi, który w części swoich wypowiedzi tak bardzo mija się z prawdą. Nie będę pisał, że k…….e, bo mogę mieć proces w trybie wyborczym. Wtedy musiałbym, jak pewien kontrkandydat Burmistrza, iść na ugodę, nie usuwać powyższego wpisu, ale sprostować jedno zdanie.

Cieszę się, bo w 2014 roku głosowałem na Pana Jacka Wiśniowskiego, a teraz mam nadzieję, że Pan Jacek Wiśniowski na tyle obszernie pokazał swoją prawdziwą twarz, że nie zostanie ponownie wybrany na Burmistrza Naszego Miasta. Cieszę się, bo wiem, że każdy kolejny Burmistrz będzie dokładnie rozliczany ze swoich obietnic i będzie to przestrogą dla każdego „Nikodema Dyzmy”, który zechce być Naszym Burmistrzem.

Wielkie brawa i ukłony dla Redaktora za upór, umożliwiający mieszkańcom Lidzbarka Warmińskiego poznawanie prawdy o naszych włodarzach.

 

 Posted by at 5:29 pm
Paź 102018
 

Uczestnicy spotkania przedwyborczego KWW Koalicja Obywatelska – Lidzbark Warmiński z mieszkańcami miasta.

10 października 2018 r. w świetlicy parafialnej przy ul. Astronomów odbyło się spotkanie mieszkańców z  kandydatami do Rady Miasta z KWW Koalicja Obywatelska – Lidzbark Warmiński. W programie spotkania miało zaprezentować się troje kandydatów z okręgów 1,2 i 4 oraz przedstawiony program wyborczy komitetu. Kandydaci – Agnieszka Serwach, Adam Brodowski oraz debiutujący Paweł Baranowski.

Jak się okazało, ze względu na zaskakująco kameralny charakter spotkania, organizatorzy odstąpili od prezentacji programu wyborczego oraz samych kandydatów. Mimo to, spotkanie z mieszkańcem miasta (czyli redaktorem NL) odbyło się i trwało 2 godziny. Wywiązała się miła i bardzo ciekawa dyskusja między kandydatami a redaktorem. Poruszono całe spektrum zagadnień bliskich obu stronom, w tym te najbardziej kontrowersyjne m.in. o panujących układach w mieście, funkcjonowaniu samorządu i wiele innych. Bezpośrednia rozmowa, luźna atmosfera i interakcja z rozmówcą, okazała się o wiele bardziej interesująca, niż większość, o ile nie wszystkie, dotychczasowe spotkania przedwyborcze w obecnej i poprzedniej kampanii wyborczej. Kawa i ciasto smakowało wybornie.

 Posted by at 9:35 pm