Maj 132018
 

Panteon wybitnych tudzież zasłużonych postaci dla Lidzbarka Warmińskiego wzbogacił się niedawno o dwie nowe. 14 kwietnia 2018 r. za sprawą uchwały Rady Miasta, honorowe obywatelstwo miasta otrzymał arcybiskup warmiński Józef Górzyński. Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały (przedstawionego przez Burmistrza) m.in. „[…]Arcybiskup Józef Górzyński odwiedził Lidzbark Warmiński wielokrotnie. Interesuje się życiem miasta, jego osiągnięciami, rozwojem a także problemami. Zawsze chętny do pomocy. To zaszczyt mieć takiego orędownika, który nie tylko promuje nasze miasto ale także gotów jest nas wesprzeć w ważnych dla nas sprawach.[…]”.

Tego samego dnia, ta sama Rada Miasta nadała tytuł „Zasłużony Obywatel Lidzbarka Warmińskiego” księdzu prałatowi Marianowi Piotrowskiemu. Do pisma o nadanie tytułu Zasłużony Obywatel Lidzbarka Warmińskiego dołączono listy popierające inicjatywę przyznania tytułu z 948 podpisami, adresami i nr PESEL. Z uzasadnienia do projektu uchwały nie wynika kto jest autorem pisma, ani kim byli popierający go, brakuje także uzasadnienia. Wręczenie tytułów  nastąpi zapewne na uroczystej sesji Rady Miasta w zamku Biskupów Warmińskich.

Do grona wielkich postaci, szczycących się tytułem honorowego/zasłużonego/przyjaciela miasta w ostatnich latach, z inicjatywy Burmistrza Wiśniowskiego lub na jego zarządzenie dołączyli m.in.

– A.W.  „Przyjaciel Miasta” – tajemnicza postać występująca w zarządzeniu NR SE.0050.100.2015.MG Burmistrza Wiśniowskiego z dnia 4 sierpnia 2015 r. W bardzo krótkim uzasadnieniu czytamy „Za zasługi w działalności na rzecz społeczności lokalnej”.

– Artur Wajs – Zasłużony Obywatel Lidzbarka Warmińskiego. Z inicjatywy Burmistrza Wiśniowskiego, Rada Miasta nadała ten tytuł 29 lipca 2015 r. W obszernym uzasadnieniu Burmistrz Wiśniowski napisał m.in. „Za jego kadencji, jako Burmistrza, Lidzbark Warmiński zmienił w znaczący sposób swoje oblicze. Z prowincjalnego miasteczka stał się centrum kulturalnym, turystycznym i wypoczynkowym regionu. W mieście wykonano wiele inwestycji poprawiających infrastrukturę drogową i wodno-kanalizacyjną, nastąpiła widoczna estetyzacja budynków, terenów zielonych, ciągów spacerowych. Na kadencję pana Artura Wajsa przypadły największe uroczystości miejskie, Lidzbark obchodził swoje 700-lecie. Dzięki jego staraniom w obchodach roku Jubileuszowego wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych oraz kościelnych, a o Jubileuszu było głośno w całym kraju.” Szerzej o tym niezwykłym wydarzeniu pisaliśmy w artykule TUTAJ i TUTAJ.

Piotr Żuchowski – Przyjaciel Miasta Lidzbarka Warmińskiego. Zarządzenie w tej sprawie Burmistrz Wiśniowski wydał 13 lipca 2017 r. W krótkim uzasadnieniu czytamy „Za zasługi w działalności na rzecz społeczności lokalnej”. Piotr Żuchowski (PSL) Pełni obecnie funkcję Dyrektora Muzeum Warmii i Mazur.

– Małgorzata Jackiewicz – Garniec – Przyjaciel Miasta Lidzbarka Warmińskiego. Zarządzenie Burmistrza Wiśniowskiego z dnia 4 lipca 2017 r. Pani Małgorzata jest kierownikiem muzeum w Lidzbarku Warmińskim. Uzasadnienie „Za zasługi w działalności na rzecz społeczności lokalnej”.

– Piotr Duksa (proboszcz parafii) – Przyjaciel Miasta Lidzbarka Warmińskiego. Zarządzenie Burmistrza Wiśniowskiego z dnia 4 lipca 2017 r. Uzasadnienie „Za zasługi w działalności na rzecz społeczności lokalnej”.

– Gustaw Marek Brzezin (Marszałek Województwa, PSL) – Przyjaciel Miasta Lidzbarka Warmińskiego. Zarządzenie Burmistrza Wiśniowskiego z dnia 8 sierpnia 2016 r. Uzasadnienie „Za zasługi w działalności na rzecz społeczności lokalnej”.

Komentarz redakcyjny.

W ocenie redakcji, aby otrzymać „prestiżowy” tytuł trzeba być członkiem odpowiedniej partii politycznej, sympatyzować z nią lub posiadać wpływ na elektorat (jak to czynią przedstawiciele kościoła katolickiego). Za dalszą cześć komentarza niech posłuży list czytelnika nadesłany niedługo po XI Sesji Rady Miasta (wówczas tytuł „Zasłużony Obywatel Lidzbarka Warmińskiego” otrzymał pan Artur Wajs).

Droga redakcjo

 Odnoszę wrażenie że w naszym mieście dzieje się coś dziwnego.

Brak słów po dzisiejszej sesji. Mam wrażenie ze cofnęliśmy się do czasów, które do tej pory było mi znane jedynie z filmów Barei. Dziś na sesji rady miasta tytuł zasłużonego obywatela naszego miasta otrzymał były burmistrz, ten sam którego całkiem niedawno zastąpiono nowym, teoretycznie lepszym. Mało tego, wniosek ten złożył nie kto inny jak nasz obecny burmistrz który przed wyborami był całkowity przeciwieństwem swego poprzednika, który obiecywał wszem i wobec ze nadszedł czas zmian i nastąpi nowe lepsze jutro, uczciwe i pełne nowych możliwości. Ten sam, który tuż przed wyborami tak bardzo krytykował swego rywala, pokazywał na spotkaniach z mieszkańcami, że jego przeciwnik idzie w złym kierunku. Ten sam, który wcześniej był tak wielkim przeciwnikiem uzdrowiska w naszym mieście. Nadanie tytułu byłemu burmistrzowi świadczyć może jedynie o tym, że tak naprawdę nic się nie zmieniło, a mieszkańcy w dalszym ciągu nie obchodzą nikogo, maja stanowić jedynie tanią siłę roboczą. Jeśli były burmistrz za wykonana pracę ma otrzymywać tytuł zasłużonego obywatel to nadajmy go również pani, która pracuje na kasie w sklepie i panom którzy koszą trawniki. Nauczycielom, bo uczą nasze dzieci oraz lekarzom bo na co dzień leczą różne bolączki i choroby. Nadajmy tytuł zasłużonego obywatela również turystom którzy spacerują po deptaku, gdyż jest to trasa, trudna, wyboista i jak najbardziej należy nagradzać odważnych którzy tamtędy chodzą. Nadamy tytuł budowlańcom którzy w pocie czołom pracują przy ocieplaniu budynków. Dlaczego akurat były burmistrz ma być pod tym względem kimś innym, wyróżniającym się? Czym się różni jego praca od naszej, mojej, pana, czy tez sąsiada którzy bezskutecznie szuka pracy? Właśnie on powinien dostać tytuł honorowego obywatela, bo mimo iż w innym mieście mógł mieć dobrze płatną prace, wciąż mieszka tutaj i wciąż ma nadzieje, ze w cieniu znanych osobistości będzie kiedyś mógł żyć godnie i dostatnio. Zasługi jakie zostały wymienione w uzasadnieniu są jednym słowem śmieszne, na tej podstawie każdy z nas, każdy mieszkaniec mógłby zostać uznany za honorowego i zasłużonego mieszkańca i obywatela naszego miasta.

Dlaczego więc nasz burmistrz, obecny, ten który obiecywał nam czas zmian, robi wszystko co tylko można by jeszcze bardziej pogrążyć miasto? Dlaczego tak idiotyczne pomysły popierają radni, których wybraliśmy by dbali o dobro naszego miasta? Panowie i panie, pobudka, pora wyjść z kina, to nie jest świat który znacie z filmu Barei, to nasza szara rzeczywistość. Waszym zadaniem jest pracować i podejmować decyzje na rzecz ogółu.”

 Posted by at 8:28 pm
Maj 072018
 

Właściciele grupy Polmlek
Andrzej Grabowski i Jerzy Borucki fot. API

Redakcja NaszLidzbark otrzymała pismo z kancelarii prawniczej w którym wnosi się o zamieszczenie sprostowania do artykułu „Polmlek łamie prawo. List czytelnika i nagranie wideo”. Zleceniodawca prawników, spółka Polmlek uważa, iż artykuł godzi w dobre imię spółki, zawiera nieprawdziwe i niezweryfikowane informacje na temat pracy zakładu produkcyjnego. Poniżej treść pisma, zawierające bogaty wstęp oraz właściwą treść sprostowania.

Z racji podważenia przez Polmlek rzetelności pracy redakcji, stawiania zarzutów podawania nieprawdziwych informacji, redakcja odpowiada na wspomniane kalumnie. Poniższa treść niechaj też będzie quasi materiałem szkoleniowym przeznaczonym wynajętej przez Polmlek kancelarii prawniczej, bowiem jakość pisma w warstwie merytorycznej odpowiada poziomowi wiedzy absolwenta liceum o profilu biologiczno-chemicznym.

Tutaj do pobrania treść pisma z kancelarii prawniczej

Przyjrzyjmy się więc wstępie do pisma. Polmlek poucza redakcję na temat obowiązującego prawa prasowego. Wskazuje rolę dziennikarza, jego obowiązki, powinności itp. Innymi słowy powołuje się na obowiązujące przepisy prawne. Może tylko budzić zdziwienie, iż Polmlek, który sam wielokrotnie złamał prawo, nawołuje do jego przestrzegania i to w sposób tak nieudolny. Przytoczmy choćby artykuł „Samowola budowlana w Polmleku pod okiem Starosty”, czy też liczne kary nakładane przez inspekcję ochrony środowiska.

Następnie Polmlek powołując się na  art. 31a Ustawy Prawo Prasowe wnosi o sprostowanie artykułu poprzez opublikowanie stanowiska spółki (zawarte w treści wyżej zamieszczonego dokumentu). Należy więc odpowiedzieć na pytanie, czy przedmiotowa treść stanowi sprostowanie, czy wyrażenie stanowiska? To jedna z kluczowych kwestii w tejże spraw. Na potrzeby następnego akapitu zacytujmy art. 31a Ustawy Prawo Prasowe (Dz.U. 1984 Nr 5 poz. 24).

„Art. 31a. 1. Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niebędącej osobą prawną, redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym.”

Fundamentalnym zapisem w tymże artykule ustawy jest – „rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie”. Innymi słowy, jeśli w spornym artykule o łamaniu prawa widnieje informacja „Polmlek nie przestrzega dopuszczalnych wartości ładunków przemieszczanych na wózkach ręcznych…” to sprostowanie powinno zawierać np. taką treść  „nieprawdą jest, iż Polmlek nie przestrzega dopuszczalnych wartości ładunków przemieszczanych na wózkach ręcznych. Na dowód czego udostępniam protokół z kontroli PiP” itp.  Tymczasem treść „sprostowania” zawiera przesłanki do wyciągnięcia wniosków, a nie rzeczowe fakty. Sprostowanie musi nawiązywać wprost do faktów w artykule, a nie opisywać działania spółki (np. w zakresie wyjaśniania pism itp.) Dodatkowo w żądanym zakresie publikacji poddano ocenie pracę autora publikacji, co jest niezgodne z zapisem art. 31a Ustawy Prawo Prasowe.

W związku z powyższym brak jest podstaw prawnych aby zamieścić sprostowanie o czym zostanie formalnie poinformowany wnioskodawca.

 Posted by at 11:22 pm
Maj 012018
 

Rada Miasta upoważniła Burmistrza do zaciągania zobowiązań finansowych czyli mówiąc wprost do zadłużania mieszkańców w bankach.

Burmistrz 24 kwietnia 2018 r. wydał zarządzenie NR SE.0050.54.2018.MG w sprawie zaciągnięcia długoterminowego kredytu na finansowanie deficytu i spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Kwota kredytu 5 mln 950 tys zł z terminem spłaty do 31 grudnia 2030 r. Źródłem spłaty kredytu będą dochody budżetu Gminy Miejskiej Lidzbark Warmiński z tytułu podatków i opłat lokalnych.

Powyższych informacji nie znajdziemy na profilu FB Urzędu Miasta, czy łamach tuby propagandowej Burmistrza – Gazety Lidzbarskiej (opłacanej sowicie z naszych podatków). Wydaje się właściwym przybliżenie czytelnikom tej ciemniejszej strony działalności Burmistrza.

Megalomania Burmistrza rośnie z każdym rokiem, trafiwszy na finansową pożywkę z publicznych pieniędzy. Promocja siebie i swojej działalności kosztuje niemało, pochłania jednocześnie masę czasu. Wywiady, artykuły, przemówienia, tysiące zdjęć – zdaje się, że te zajęcia opisują życie znanego celebryty, a nie osoby zatrudnionej przez mieszkańców i utrzymującej się z ich podatków. Jak czytamy w rejestrze umów, tylko dla Gazety Lidzbarskiej Burmistrz zapłacił w tym roku blisko 33 tys zł, a dla „bezpłatnej” gazetki warmińskiej ponad 8 tys zł. Pozostałe koszty, te niewymierne, trudno oszacować, choć należy przyjąć, iż wielokrotnie przewyższają wspomniane wyżej kwoty. Symbolicznym już wydatkiem, (obrazującym wewnętrzną przemianę z Burmistrza „Czasu Zmian” na Burmistrza „Wajsa II”) był zakup garnituru na koszt podatników, mieszkańców miasta.

Promocja własnej osoby nie może odbyć się bez spektakularnych inwestycji, dodajmy bardzo drogich inwestycji. Pieniądze wydaje się bardzo łatwo, bo nie swoje. Burmistrz ani razu nie zapytał rzetelnie mieszkańców, czy obrany kierunek rozwoju miasta im odpowiada. Czy na pewno chcą uzdrowiska, czy budowa kolejnej sceny na rzeką jest potrzebna, podobnie jak utrzymanie Straży Miejskiej. Domniemywać należy, iż tak zadane pytania w uczciwym referendum oznaczałyby zaniechanie tychże oraz likwidację SM (czyli koniec interesów poprzedniej ekipy). Przypomnijmy – budowa Term Warmińskich okazała się kolosalnym obciążeniem finansowym dla mieszkańców. Należy uzmysłowić sobie, iż tak wielki kredyt, my mieszkańcy spłacamy kosztem wysokich podatków, braku potrzebnych remontów dróg itp. Budowa infrastruktury uzdrowiskowej, pociągnie za sobą o wiele większe koszty, przy zerowej pewności zwrotu inwestycji w rozsądnym czasie. Do dzisiaj Termy przynoszą ogromne straty, bowiem trzeba spłacać kredyt na ich budowę. Tak liczne inwestycje w infrastrukturę sportową oraz turystyczną przy marginalizacji prawdziwych potrzeb mieszkańców doprowadziło w końcu do załamania finansów miasta. Niezbędnym okazał się kolejny kredyt.

Czy nie byłoby wskazane podjąć konsultacje z mieszkańcami miasta, na temat kierunku jego rozwoju? Zamiast budować kolejne parki, uzdrowisko, czy remontować za friko mury proboszczowi, nie rozsądniej spłacić kredyty i obniżyć podatki? Mieszkańcy miasta o wiele lepiej wiedzą jak wydawać swoje pieniądze.

 Posted by at 10:17 pm