Lis 292017
 

Burmistrz Miasta, pan Jacek Wiśniowski składa skargę kasacyjną od wyroku w którym Sąd uznał, iż opłata w wysokości 900 zł za dochowanie do istniejącego grobu jest nielegalna.  Tym samym kilkaset poszkodowanych przez Burmistrza osób jeszcze długo nie odzyska swoich pieniędzy. Jak twierdzi sam zainteresowany: „Informuję, że po dokonaniu analizy wyroku WSA w Olsztynie w sprawie opłaty za dochowanie na cmentarzu, podjąłem decyzję o zaskarżeniu wyroku do NSA skargą kasacyjną. Zapewniam jednocześnie, że w przypadku oddalenia skargi Gmina sama zaproponuje mieszkańcom rozwiązanie dotyczące uiszczonych opłat za dochowanie. Biorąc jednak pod uwagę zmienność orzecznictwa sądów administracyjnych, uznałem za konieczne ostateczne wyjaśnienie kwestii sposobu wprowadzania opłat za usługi komunalne na cmentarzach, co wymaga skierowania skargi do NSA.”

Czekanie na rozpatrzenie skargi w NSA trwa minimum 1,5 roku, wobec czego twierdzenie Burmistrza o tym, że gmina sama zaproponuje mieszkańcom rozwiązanie, wydaje się daleko idącym nadużyciem ze strony organu wykonawczego (biorąc pod uwagę, iż w chwili rozpatrywania skargi przez NSA pan Wiśniowski może nie być Burmistrzem). Co więcej, w przeddzień rozprawy przed olsztyńskim sądem, Burmistrz Wiśniowski, wydaje nowe zarządzenie w którym nie ma już spornej opłaty (na tej podstawie wnosi o umorzenie postępowania). Tym samym, niejako przyznaje stronie skarżącej rację. Mimo to, angażuje prawników i pieniądze podatnika celem przedłużenia sporu i odwleka w czasie konieczność zwrotu nielegalnie pobranych nie małych przecież opłat.

Poszkodowanych mieszkańców miasta, ale nie tylko jest kilkuset (500 – 800), a zwrot pieniędzy razem z odsetkami obejmuje okres 10 lat wstecz (O ile rząd dobrej zmiany nie wprowadzi krótszego terminu przedawnienia roszczeń, być może Burmistrz na to liczy).

Redakcja NL jest bardzo ciekawa podstawy prawnej na której zostanie oparta skarga kasacyjna do NSA w Warszawie. Poniżej fragment pisemnego orzeczenia WSA w Olsztynie, z jego pełną treścią można się zapoznać w bazie orzeczeń NSA pod TUTAJ Sygnatura Akt II SA/Ol 626/17

„Wskazać dalej należy, że w obrocie prawnym funkcjonuje Uchwała Nr XXXV/250/2001 Rady Miejskiej z dnia 26 listopada 2001r. w sprawie stawek opłat za usługi na terenie cmentarzy komunalnych wydana na podstawie wspomnianego przepisu art. 4 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1996r. o gospodarce komunalnej, która obowiązywała w dniu podjęcia zaskarżonego zarządzenia. W uchwale tej w § 1 ustalono stawki opłat za usługi na terenie cmentarzy komunalnych. Natomiast w § 2 upoważniono Zarząd Miasta do uchwalenia w przyszłości stawek opłat za usługi na terenie cmentarzy komunalnych. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że wprawdzie stosownie do § 2 uchwały adresatem upoważnienia Rady Miejskiej jest zarząd miasta, ale wszystkie kompetencje i uprawnienia wykonawczego organu kolegialnego gminy przejął po nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym z 2002 r. jej jednoosobowy organ, czyli w tej sprawie burmistrz.

Biorąc pod uwagę powyższe regulacje prawne uchwały Rady Miejskiej z dnia 26 listopada 2001r., stwierdzić należy, że Burmistrz nie posiadał upoważnienia do ustalenia wysokości opłat za każde dochowanie w grobie ziemnym. Wspomniana uchwała nie dawała mu takiej podstawy prawnej i nie zawierała stosownej delegacji do ustalania tego typu opłat. Nie było zatem podstaw do pobrania od skarżącego kwoty 900 zł za dochowanie, ponieważ w wykazie stawek i opłat przewidzianych w § 1 uchwały brak jest stawki opłaty za dochowanie. Sama uchwała natomiast upoważniała organ wykonawczy gminy jedynie do uchwalenia w przyszłości stawek opłat za usługi na terenie cmentarzy komunalnych, co oznacza, że upoważnienie zawarte w uchwale uprawniało organ wykonawczy gminy jedynie do zmiany wysokości stawek zawartych w uchwale, nie zaś do wprowadzenia nowych opat tej uchwale nieznanych. Wynika to wprost z § 2 uchwały. W związku z tym również Burmistrz nie miał podstaw do określenia takiej stawki w swoim zarządzeniu z dnia 17 lutego 2012r. w sprawie stawek opłat za usługi na terenie cmentarzy komunalnych.”

 Posted by at 10:07 pm
Lis 092017
 

Partyjne spotkanie w lidzbarskim zamku

Kierownik Muzeum na Zamku w Lidzbarku Warmińskim pani Małgorzata Jackiewicz-Garniec na polecenie Dyrektora Muzeum Warmii i Mazur pana Piotra Żuchowskiego udostępniła skany umów dotyczących wynajmu pomieszczeń lidzbarskiego zamku. Wcześniej dyrektor odmówił udostępnienia, lecz po decyzji SKO zdanie zmienił (szerzej pisaliśmy o tym w artykule „Kłopoty z jawnością w Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie”.

Wynajęcie kaplicy w lidzbarskim zamku na chrzest kosztuje 1000 zł brutto plus 42zł/h +VAT za nadzór konserwatorski. W cenę wliczono lichtarze ze świecami oraz 4 krzesła. Nieco więcej muszą zapłacić szczęśliwcy chcący zawrzeć związek małżeński. Do tego służy zamkowy dziedziniec. Koszt wynajęcia to 1500 zł + VAT i oczywiście 42zł/h + VAT za nadzór konserwatorski. Nowożeńcy w tej cenie mogą liczyć na miejsce dla kierownika USC, świadków oraz 40 krzeseł. Organizacja wieczorów humoru i satyry na terenie fosy zamkowej odbywa się na zasadach użyczenia terenu dla organizatora (LDK).

Jednak nie wszyscy muszą wnosić opłaty za wynajęcie pomieszczenia w zamku. O ile osoby fizyczne płacą dość wygórowane stawki, tak organizacja w Wielkim Refektarzu partyjnego spotkania nie kosztuje nic. 17 maja 2017 r. w największej i najbardziej prestiżowej sali lidzbarskiego zamku miało miejsce spotkanie posłów z Platformy Obywatelskiej z mieszkańcami miasta (szerzej pisaliśmy TUTAJ). Zaraz po spotkaniu, kierownik oddziału pani Jackiewicz-Garniec, poinformowała redakcję, że wynajem pomieszczenia na spotkanie odbyło się na zasadach komercyjnych, jednak odmówiła szczegółów. Po orzeczeniu SKO, wśród udostępnionych dokumentów znalazła się notatka służbowa sporządzona przez panią kierownik muzeum. Dowiadujemy się, iż pan Jarosław Kogut, wicestarosta, zwrócił się do oddziału MWiM z prośbą o udostępnienie pomieszczeń muzeum na spotkanie posłów na Sejm RP z mieszkańcami Lidzbarka Warmińskiego. Jednocześnie wicestarosta powołał się na odpowiednie przepisy ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Przepisy te stanowią, że jeśli poseł nie posiada w gminie biura poselskiego, to samorząd musi udostępnić pomieszczenie lokal na czas odbycia doraźnego dyżuru poselskiego lub senatorskiego. Problem w tym, że żaden z trzech posłów uczestniczących w spotkaniu nie uzyskał mandatu w naszym okręgu. Zdecydowanie partyjne spotkanie członków PO w Wielkim Refektarzu nie stanowiło doraźnego dyżuru poselskiego. Z powyższego wynika, iż darmowe udostępnienie pomieszczeń lidzbarskiego zamku odbyło się niezgodnie z prawem, a osobą odpowiedzialną za taki stan rzeczy jest pani kierownik oddziału. Opłatę w wysokości 150 zł Platforma Obywatelska uiściła za obsługę techniczną spotkania, ze swego partyjnego konta.

Przepisy ustaw, nie regulują zasad wynajmu pomieszczeń muzealnych. To pozostaje w gestii lokalnych dyrektorów. We wszystkich muzeach znajduje się regulamin zwiedzania, w niektórych także korzystania z pomieszczeń. Zdecydowana większość muzeów zabrania agitacji politycznej na swoim terenie, ze względu na godność i powagę miejsca. Regulamin lidzbarskiego zamku nie posiada takiego zapisu.

 Posted by at 10:25 pm
Lis 082017
 

Są jeszcze miejsca na bezpłatne badania tomografii komputerowej klatki piersiowej dla mieszkańców powiatu lidzbarskiego.

Trwa Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych – program badań w kierunku wykrywania raka płuca. Mieszkańcy powiatów: lidzbarskiego, gołdapskiego, oleckiego, nowomiejskiego, ostródzkiego, węgorzewskiego, ełckiego, giżyckiego, elbląskiego oraz miasta Elbląg mogą skorzystać z darmowych badań w centrach Affidea Olsztyn.

Województwo warmińsko-mazurskie na onkologicznej mapie Polski

Wg danych Ministerstwa Zdrowia nowotwory są drugą najczęstszą przyczyną zgonów mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego. W latach 2011-2013 były one odpowiedzialne za 26% ogółu zgonów mieszkańców województwa i jest to wyższy odsetek niż w przypadku całej Polski – 24,5%. Największe śmiertelne żniwo spośród wszystkich nowotworów zbiera tu rak płuca (28,3%). Uwzględniając wyłącznie procesy demograficzne szacuje się, że w okresie 2016-2029 liczba nowych przypadków nowotworów złośliwych wzrośnie o 21,4%. W tej perspektywie nowe przypadki nowotworów płuc będą nadal dominującą grupą nowotworów.

Nowotwory płuc

Nowotwory, a w szczególności nowotwory płuc – są chorobą cywilizacyjną. Wczesny rak płuca przebiega zazwyczaj bezobjawowo. Niestety w 70% przypadkach choroba rozpoznawana jest w stadium rozsiewu lub miejscowego zaawansowania, objawiając się kaszlem, krwiopluciem, czy też nawracającym zakażeniem dolnych dróg oddechowych. Wtedy zazwyczaj na najskuteczniejsze, operacyjne leczenie raka płuca jest już za późno.

Zapadalność na nowotwór rośnie po 40. roku życia. W 85% przypadków ma na to wpływ styl życia – palenie tytoniu (zwiększające ryzyko zachorowania aż o 15-30 razy), dieta bogata w produkty mięsne (w szczególności czerwone mięso) oraz narażenie szkodliwe czynniki takie jak promieniowanie ultrafioletowe, benzen, formaldehyd, czy gazy spalinowe.

Skuteczna walka z rakiem płuca

Kluczem do skutecznej walki z tym niebezpiecznym nowotworem jest profilaktyka połączona z odpowiednią diagnostyką. Na początek, warto zrezygnować z palenia oraz od razu zwrócić się do lekarza, gdy zauważy się niepokojące objawy – niecodzienny kaszel czy chrypę. Warto zainteresować się również profesjonalną diagnostyką. Obecnie najdokładniejszym badaniem pozwalającym na ocenę płuc i innych narządów jest tomografia komputerowa klatki piersiowej.

Badanie tomografem komputerowym jest bezbolesne, nieinwazyjne i w pełni bezpieczne, a wykrycie raka płuca we wczesnym stadium niemal w 100% gwarantuje całkowite wyleczenie mówi dr Wojciech Sucharski z Centrum Diagnostycznego Affidea w Olsztynie.

Bezpłatne badania dla mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego

Bezpłatne badania tomografii komputerowej w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych oferowane mieszkańcom wybranych powiatów województwa warmińsko-mazurskiego skierowane są do osób między 50. a 70. rokiem życia, które palą lub paliły w przeszłości 1 paczkę papierosów (lub innych wyrobów tytoniowych) dziennie przez minimum 20 lat.

Placówki Affidea Olsztyn realizujące program badań: ul. Niepodległości 44 (na terenie Miejskiego Szpitala Zespolonego) oraz ul. Żołnierska 18a (na terenie Szpitala Dziecięcego im. prof. S. Popowskiego).

Jeśli masz w rodzinie lub wśród znajomych osobę, która może skorzystać z bezpłatnych badań podziel się wiedzą o programie, być może uratujesz czyjeś życie. Na wszelkie pytania uzyskasz odpowiedź pod numerem telefonu: 22 44 11 111

Informacja dodatkowa: Firma Affidea może zorganizować bezpłatny przejazd do Olsztyna i z powrotem przy zebraniu grupy kilku, kilkunastu osób.

 

Opublikowano bezpłatnie na prośbę Affidea.

 Posted by at 12:50 pm
Lis 052017
 

W sprawach zawodowych odwiedziłem dzisiaj Bartoszyce, przy okazji robiąc drobne zakupy w galerii handlowej „Inbag”. Przed sklepem parking zapełniony prawie w całości autami osobowymi, głównie na numerach NBA oraz NLI (tylko jedno auto z numerami zza wschodniej granicy). W  środku sklepu ruch jak na rynku w dzień targowy , handel kwitnie, przedsiębiorcy zadowoleni, ludzie wynoszą wielkie torby z zakupami. W samym mieście spory ruch samochodów, życie tętni mimo niedzieli. Lidzbark Warmiński w ten sam dzień wygląda jak wyludnione miasto, gdzie nie gdzie jacyś spacerowicze, a tzw. centrum puste i martwe. Porównując te dwa miasta, możemy na własnej skórze przekonać się dokąd prowadzi tzw. rozwój miasta ukierunkowany „turystykę”. Bez handlu i przedsiębiorczości miasto powoli zamienia się w skansen, dom spokojnej starości tudzież zagłębie taniej siły roboczej służącej kilkunastu osobom z tzw. „elity”.

Nagły zwrot ku turystyce zaobserwowaliśmy w Lidzbarku Warmińskim po oddaniu do użytku jednego z hoteli. Dobrze stało się, że ruina nabrała dawnego blasku i teraz zarabia pieniądze dla właściciela (podatnicy ze swojej kieszeni dołożyli ok. 17 mln zł do budowy hotelu, za sprawą ówczesnego Marszałka Jacka Protasa). Od tamtej chwili, turystyka stała się hasłem przewodnim naszych włodarzy, jedynym słusznym kierunkiem rozwoju miasta. Nikt nie pytał mieszkańców, czy chcą tego czy nie. Mrzonka o rozwoju opartym na turystyce z pewnością dobrze służy właścicielom hoteli, jednak niekoniecznie mieszkańcom. Lidzbark Warmiński pozbawiony jest podstawowych atrybutów, niezbędnych przyciągnąć odpowiednią ilość turystów – nie mamy gór, morza, odpowiedniej ilości zabytków. Wyłącznie te i tylko te czynniki decydują o tym, iż mieszkańcy mogą utrzymać się z pieniędzy pozostawionych przez gości. Twierdzenia przeciwne są kłamstwem, mającym legitymizować wydawanie ogromnych publicznych pieniędzy na coraz to nowe „atrakcje” jak np. bulwar czy termy. Powiedzmy to sobie jasno (że zacytuję klasyka), inwestycje w parki, fontanny, bulwar i dziesiątki innych „atrakcji” nie są przeznaczone dla mieszkańców miasta. Wszystko to podporządkowane jest uatrakcyjnieniu pobytu gości hotelowych, a w niedalekiej przyszłości kuracjuszy prywatnych domów opieki czy pensjonariuszy uzdrowiska.

Kolejnym ciosem dla miasta było przystąpienie do Cittaslow, od tamtej pory poważni przedsiębiorcy widząc znak ślimaka omijają nasze miasto szerokim łukiem. Jednak największa tragedia dzieje się właśnie teraz – Lidzbark Warmiński jako uzdrowisko. Nikt z kapitałem nie zainwestuje w takim miejscu. Jednak włodarze miasta nie widzą problemu. Lekką ręką wydają nasze pieniądze, za miliony złotych odebrane mieszkańcom (podatki) kupują działki pod Łabnem, snując przy tym wizje dobrobytu w przyszłości, oczywiście nie naszego.

Lidzbarczanie mieli dość polityki rabunkowej, drenowania kieszeni na budowę m.in. uzdrowiska. Nikt się ich nie pytał, czy tego chcą. Tzw. konsultacje społeczne były farsą, robioną pod publikę. W 2014 r. mieszkańcy miasta w końcu powiedzieli „STOP”. Pojawił się człowiek obiecujący zmiany, przeciwny budowie uzdrowiska, stawiający m.in. na rozwój przedsiębiorczości, był nim pan Jacek Wiśniowski.

8 września 2014 r. Jacek Wiśniowski jako kandydat na Burmistrza udzielił wywiadu dla NL. Twierdził wówczas:  „Rozwój naszego miasta to owszem, także turystyka, ale z pewnością nie uzdrowisko. Wbrew temu co wielu ludzi obecnie rządzących mówi, że uzdrowisko jest szansą na rozwój, ja uważam z perspektywy rozmów z inwestorami, przedsiębiorcami, ludźmi którzy posiadają kapitał i myślą ekonomicznie – powstanie uzdrowiska stanowi barierę dla rozwoju Lidzbarka Warmińskiego i utrzymania młodszego pokolenia tu na miejscu.

Wigilia Miejska 2014 r.

Pan Wiśniowski zasięgnął więc opinii inwestorów, ludzi mających pieniądze, przedsiębiorców, którzy słusznie stwierdzili, że uzdrowisko stanowi gwóźdź do trumny dla miasta, odpływ młodych ludzi i w konsekwencji jego śmierć. Wyborcy podzielili tę opinię i w konsekwencji wielu z nich oddało głos na człowieka myślącego jak przedsiębiorca, na dodatek obiecywał „czas zmian”. Tuż po pamiętnych wyborach, miejscowa „elita” zbojkotowała świeżo upieczonego Burmistrza z głową pełną pomysłów na zmiany. Nikt nie wiedział co to za jeden. Przypomnijmy wigilię miejską z 2014 r., gdzie młody Burmistrz na scenie był praktycznie sam. Nie przyszedł Proboszcz miejscowej parafii, nie było Starosty, ani żadnego posła. Jednak ta sytuacja szybko uległa zmianie.

Już 9 sierpnia 2015 r. podczas uroczystej sesji Rady Miasta w Wielkim Refektarzu Burmistrz Wiśniowski tak mówi: „Najistotniejszą sprawą rozwoju miasta jest utworzenie w Lidzbarku Warmińskim uzdrowiska […] jest to kierunek rozwoju najbardziej korzystny dla Lidzbarka Warmińskiego. Dziękuję panu Marszałkowi Jackowi Protasowi i Staroście Janu Harhajowi za pomoc i cenne rady, wsparcie panów jest dla mnie ogromnie ważne.”

Historia zatoczyła małe koło i oto niezależny przedsiębiorczy kandydat nagle stał się „zależny”.  Na domiar złego, w 2016 r. podczas kolejnej uroczystej sesji Rady Miasta, Burmistrz Wiśniowski przedstawił 3 nowe kierunki rozwoju miasta – Turystyka, Uzdrowisko i Sport. Zniknął najważniejszy z punktu widzenia mieszkańców kierunek rozwoju  – przedsiębiorczość!

Po czym więc poznać, iż miasto rozwija się, a tworzącym go ludziom żyje się lepiej? Zdawałoby się, że na to proste pytanie jest równie prosta odpowiedź – miasto rozwija się bo z roku na rok mieszka w nim więcej ludzi, a żyje im się lepiej – bo rośnie zasobność ich portfeli (stają się zamożniejsi). Tak w skrócie ująć możemy definicję rozwoju miasta. Są to fundamenty, bez których mówienie o rozwoju jest niedorzecznością, a nawet kłamstwem. Przewrotnie zapytajmy więc, jakie są oznaki śmierci miasta? Odpowiedź jest także oczywista – ubywa w nim mieszkańców, a tym co pozostali żyje się biedniej.

Którą z definicji przypiszemy naszemu miastu? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam czytelnikom. Zapraszam do dyskusji.

 

 

 

 

 Posted by at 11:51 pm