Sie 312015
 

vlcsnap-2015-08-31-23h48m34s154Dzisiejsze  posiedzeniu połączonych komisji pokazało jak bardzo Platforma Obywatelska jest tylko z nazwy „obywatelska” i odrealniona od rzeczywistości. Podczas dyskusji nad wprowadzeniem Obywatelskiego Projektu Uchwały, jej przedstawiciel  – radny Brodowski zaproponował, by projekt taki mógł trafić do Rady Miasta po zebraniu aż 1300 koniecznych podpisów mieszkańców. Radny Kabała stwierdził, że jest to wartość całkowicie zaporowa i niemożliwa do zrealizowania. Zaproponował 200 podpisów pod wnioskiem, czyli tyle ile średnio uzyskał każdy z radnych w wyborach samorządowych. Mówimy tutaj o pewnym społeczeństwie obywatelskim, chcielibyśmy szerzyć poczucie życia w kraju demokratycznym i chcielibyśmy żeby nasi mieszkańcy mieli poczucie że mają bezpośredni… (wpływ?) – mówił radny Kabała. Padła także propozycja 600 podpisów ze strony radnych z WNMO. Komisje poddały pod głosowanie 3 warianty – 200, 600, 1300. Do Statutu Miasta wpisana zostanie liczba 600 koniecznych podpisów do przeprowadzenia Obywatelskiego Projektu Uchwały. O inicjatywie tej pisano TUTAJ (krótki fragment):

Możliwość wniesienia projektu uchwały przez samych mieszkańców dobrze wpisuje się w nurt społeczeństwa obywatelskiego do którego obecnie ponoć zmierzamy. Byłby to bodziec do integracji naszych mieszkańców wokół jakiejś konkretnej sprawy jak np. zmniejszenia wysokości opłaty z tytułu posiadania psa, lub zabezpieczenia środków w budżecie na realizację remontu chodnika. Projekt obywatelski dotyczyć może spraw poważniejszych jak likwidacja straży miejskiej czy obniżenie diety radnym. Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza i budżet partycypacyjny byłby modelowym działaniem samorządu lokalnego w którym także obywatele mają głos i nie są traktowani przez władzę jak źródło podatków. Oczywistym jest, że wniesiony projekt uchwały obywatelskiej nie musi zostać przegłosowany przez Radę Miasta, lecz wtedy radni będą musieli uzasadnić tę decyzję przed swoimi wyborcami. Czegoś chcieć więcej od demokracji?”

Obywatelski Projekt Uchwały (OPU) w innych miastach.

W Olsztynie władze miasta zaproponowały 500 osób, jednak pod naciskiem stowarzyszeń społecznych próg ten obniżono do 150 (słownie: sto pięćdziesiąt) i tyleż widnieje w aktualnym statucie tego miasta. Miasto Łódź, początkowo obowiązywał próg 6tys. Szybko okazało się, że jest to wartość zaporowa i Rada Miasta obniżyła tę wartość do 1tys. Uchwała XXXI/906/2014 z dnia 30 września 2014 r. miasta Elbląg ustaliła tę grupę osób na najmniej 750 mieszkańców Elbląga. Nieco większy od Lidzbarka Warmińskiego Toruń, ustalił niezbędną liczbę mieszkańców na 150 (słownie: sto pięćdziesiąt).

Proponowana przez radnego Brodowskiego liczba 1300 mieszkańców ma się nijak do przyjętych w innych miastach wartości. Ustalona w Lidzbarku Warmińskim liczba 600 niezbędnych podpisów do złożenia projektu uchwały przez mieszkańców, stanie się pośmiewiskiem pośród innych miast w kraju. Wartości 1300 i 600 brane dzisiaj pod uwagę na posiedzeniu komisji pokazują jak bardzo radni z PO i WNMO żyją w oderwaniu od rzeczywistości, jak bardzo nie rozumieją czym jest społeczeństwo obywatelskie i w jaki sposób zachęcać mieszkańców do uczestnictwa w życiu gminy. Wydaje się, że ustalenie zaporowej liczby potrzebnych podpisów ma zniechęcić mieszkańców do jakiejkolwiek inicjatywy, bo na nią monopol musi posiadać jedynie słuszna opcja polityczna.

Dyskusja nad ustaleniem wymaganego progu liczby mieszkańców do złożenia OPU była najważniejszym punktem posiedzenia połączonych komisji i częścią szerszej dyskusji nad projektem nowego Statutu Miasta, który będzie uchwalony już w tę środę. Nowy statut m.in. przewiduje, że mieszkaniec nie będzie mógł zadać pytania na sesji, a tylko złożyć wniosek. Ogranicza się także czas składania wniosku/wypowiedzi mieszkańca do 3 minut. Radny Grzmiączka zaproponował przełożenie na późniejszy termin głosowania nad przyjęciem statutu, do czasu aż przestanie być „bublem prawnym”. Zdaniem radnego zawiera wiele błędów i będzie wstyd kiedy Wojewoda go uchyli.

Burmistrz zapowiedział spotkania z mieszkańcami miasta, opracował już grafik i konkretne miejsca. Spotkania będą odbywać się we wtorki o godzinie 18.00. Miejsce spotkań zostanie podane na stronie UM. Będzie także ankieta na temat likwidacji Straży Miejskiej, być może podobna do tej już przeprowadzonej przez redakcję NL. Wyniki TUTAJ. Bez jednego słowa przyjęto propozycję nadania nazwy ulicy łączącej Termy z Wiejską – ul. Kąpielowa.

Zdaniem redakcji radny Grzmiączka ma rację. Proponowany Statut Miasta, zawiera błędy, a w kilku miejscach rażąco narusza obowiązujące prawo. Nie ulega wątpliwości, iż Wojewoda uchyli go w całości. TUTAJ link do nowego statutu. Zachęcam do obejrzenia materiału wideo. Pod nim do ściągnięcia na dysk lokalny zapis audio całości posiedzenia (56Mb) TUTAJ

 

 Posted by at 11:56 pm
Sie 302015
 
POmysł na logo Term Warmińskich, opracowane przez redakcję NL

POmysł na logo Term Warmińskich, opracowane przez redakcję NL

28 miliardów złotych zainwestowanych w ciągu ostatnich 8 lat – chełpi się marszałek Jacek Protas na antenie Radia Olsztyn. Efekt? Region Warmii i Mazur jest regionem największej biedy w kraju – 14,8 proc. osób żyło w skrajnej biedzie – podał GUS.

Miliardy złotych wpompowanych w region, a wszystkie wskażniki makroekonomiczne są gorsze niż przed objęciem urzędu marszałka przez Jacka Protasa. Warmia i Mazury zamiast zbiżyć się do średniej krajowej, to powiększyły dystans od reszty kraju.

Obecny wicemarszałek, a wcześniej marszałek województwa, baron PO na Warmii i Mazurach Jacek Protas kandyduje do sejmu z 1 miejsca w Elblągu. Na antenie Radia Olsztyn tak tłumaczy swoją decyzję:

– Te wybory będą bardzo ważne dla Polski i Polaków, zadecydują, czy będziemy iść krok w krok w kierunku nowoczesnej Polski, czy w kierunku dzikich pól. Jako lider PO od ponad 10 lat  muszę brać odpowiedzialność za te wybory i za los naszego regionu, myślę, że pokazałem podczas ponad  20 lat pracy w samorządzie, że wiem, na czym polega wspieranie regionu i polityka regionalna i moje doświadczenie, i wiedza przydadzą się w parlamencie.

W rozmowie Jacek Protas podkreśla, że w ciągu ostatnich 8 lat jego marszałkowania w regionie zainwestowano 28 miliardów złotych. Przypomnijmy te sztandarowe inwestycje Jacka Protasa: Zimne Termy (na zdjęciu: wmurowanie kamienia węgielnego, drugi od lewej Jacek Protas), dofinansowanie 4-gwiazdkowych hoteli, budowa lotniska w Szymanach, do którego oficjalnie będziemy dopłacać miliony złotych rocznie.

Nawet prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz krytykował lokalizację regionalnego portu lotniczego w Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej. – Źle się stało, że to lotnisko powstaje w Szymanach. Byłoby na pewno większą wartością dodaną i większym sukcesem, gdyby obiekt powstał, tak jak wcześniej proponowano – przy drodze krajowej nr 7, w Wilkowie obok Olsztynka – twierdzi prezydent Grzymowicz w wypowidzi dla „Gazety Wyborczej”. – Taniej byłoby wybudować pas o długości 1300 m w Gryźlinach i to by w zupełności wystarczało. W takiej formie lotnisko aeroklubowe realizuje Białystok.

Efekt inwestycji Jacka Protasa? 14,8 proc. osób żyje na Warmii i Mazurach w skrajnej biedzie – podał GUS. To najbiedniejszy region w Polsce.

Granicą skrajnego ubóstwa według GUS jest poziom minimum egzystencji uwzględniającego tylko te potrzeby, których nie można odłożyć w czasie. Niższa konsumpcja prowadzi do biologicznego wyniszczenia.

Adam Socha

www.debata.olsztyn.pl

 Posted by at 12:58 pm
Sie 292015
 
grafika dołączona do listu

grafika dołączona do listu

„Witam Szanowną Redakcję.

Postanowiłem napisać do redakcji Nasz Lidzbark, ponieważ ostatnio zaintrygowały mnie dwie pewne sprawy. Pierwsza z nich to godziny pracy urzędników z lidzbarskiego magistratu. Czasami zaglądam na stronę Biuletynu Informacji Publicznej lidzbarskiego urzędu i jakież było moje zdziwienie gdy podczas ostatniej wizyty oczom mym ukazał się komunikat. Jego treść była następująca: „OD DNIA 12 SIERPNIA DO DNIA 14 SIERPNIA 2015r. W ZWIĄZKU Z WYSOKIMI TEMPERATURAMI POWIETRZA, URZĄD MIEJSKI W LIDZBARKU WARMIŃSKIM BĘDZIE CZYNNY OD GODZ. 7.00 DO GODZ. 13.00” (w załączniku wysyłam print screen ze strony). Zacząłem się zastanawiać co urzędnicy robili podczas pozostałych dwóch godzin (tj. w godzinach 13.-15.)? Czy zostali wspaniałomyślnie zwolnienie do swoich domów? Czy może pracowali w zaciszu swoich gabinetów w ciszy, nie będąc niepokojeni przez petentów? Bardzo mnie to zastanawia, ponieważ godziny otwarcia lidzbarskiego urzędu są już i tak bardzo mało przystępne dla petentów, a tu jeszcze taka niespodzianka, że godziny otwarcia skracane są o dwie pełne godziny.

Druga sprawa to parking przy jeziorze Wielochowo, a w zasadzie sposób zajmowania miejsc parkingowych przez niektóre pojazdy. Brylują w tym głównie kierowcy z rejestracjami NBA. Jakież było moje zdziwienie kiedy ostatnio zobaczyłem na siedmiu miejscach parkingowych – tylko trzy zaparkowane auta! Może jest szansa żeby karać takich asów parkowania jakimiś mandatami za niewłaściwe parkowanie? Bo skoro ktoś ma wyrysowane linie do parkowania, a mimo wszystko nie potrafi się w nich zmieścić to świadczy, że poziom jego umiejętności prowadzenia auta powinien zostać jeszcze raz zweryfikowane na placu manewrowym podczas egzaminu w WORD… W związku z tym, że wśród aut, które są zaparkowane w niewłaściwy sposób (przez co znacznie zmniejsza się pojemność parkingu) w dużej mierze przeważają auta z rejestracją NBA, proponuję parking przeznaczyć tylko dla aut z powiatu lidzbarskiego z rejestracją NLI – w końcu jezioro jest miejskie, a kierowcy z sąsiedniego powiatu niech parkują tam gdzie ich miejsce – czyli na sąsiednim polu, tam nie ma wyrysowanych linii, więc będą mogli zachować dużą dowolność w pozycji jakiej zostawią swoje auto. Być może w utrzymaniu porządku na parkingu pomóc mogliby pracownicy straży miejskiej? Skoro burmistrz Lidzbarka odstąpił od swojego pomysłu rozwiązania tej komórki, to może mógłby im rozszerzyć zakres obowiązków o uporządkowanie sytuacji na parkingu przy kąpielisku miejskim? Na pewno warto coś z tym zrobić, bo mnie osobiście ostatnio „zalała krew” gdy na ostatnim wolnym miejscu stał jakiś pan w porwanych klapkach i oznajmił mi tylko, że nie mogę tu zaparkować, ponieważ on to miejsce trzyma dla swojego szwagra…
Pozdrawiam Redakcję NaszLidzbark”

Od Redakcji: Skrócenie czasu pracy ze względów na wysokie temperatury nie jest obligatoryjne. Nie ma przepisów normalizujących tę sprawę, więc tylko wola pracodawcy decyduje o skróceniu czasu pracy. Oczywiście nie może to mieć wpływu na wynagrodzenie pracowników.
O prawidłowym parkowaniu nie decydują umiejętności kierowcy tylko jego sposób myślenia, a ten chyba(?) nie zależy od liter na tablicy rejestracyjnej.

 Posted by at 10:29 pm
Sie 282015
 
Sposób mocowania nowych desek do konstrukcji metalowej na kładce pieszej

Sposób mocowania nowych desek do konstrukcji metalowej na kładce pieszej

Sprawa remontu kładki pieszej na ul. Kalinowskiego ma swój ciąg dalszy. 20 sierpnia 2015r. na adres redakcji wpłynęło pismo od p.o. Dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych pana Dariusza Iskry. Poniżej prezentujemy jego treść, a oryginał TUTAJ do pobrania.

„W nawiązaniu do artykułu zamieszczonego na portalu naszlldzbark.pl w dniu 13.08.2015 r. Zarząd Dróg Powiatowych w Lidzbarku Warmińskim uprzejmie informuje, że prace przy remoncie kładki dla pieszych nad rzeką Łyną w ciągu ulicy Kalinowskiego prowadzi siłami własnymi. Nadzór nad przebiegiem prac prowadzą pracownicy działu technicznego Zarządu Dróg Powiatowych, a nie Starosta Jan Harhaj. Starosta jako gospodarz Powiatu Lidzbarskiego odwiedza wszystkie budowy prowadzone na terenie powiatu, stąd możliwa jego obecność na kładce przy ulic Kalinowskiego w Lidzbarku Warmnińskim.

Każdą inwestycję czy to prowadzoną siłami własnymi czy też w systemie zleconym poprzedza wykonanie kosztorysu inwestorskiego. Tak też było w tym przypadku. Z przedmiaru robót wynika, że nakład pracy do wykonania przedmiotowego remontu to 1434 roboczogodziny, co po przeliczeniu daje prawie 60 dni roboczych czyli 12 tygodni. W dniu 17.08 rozpoczęty został 7 tydzień prac, a zaawansowanie postępu robót jest na poziomie 65%. Roboty polegają na rozebraniu istniejącego pokładu z desek, oczyszczeniu i zabezpieczeniu antykorozyjnym konstrukcji stalowej, pomalowaniu barierek i przykręceniu belek drewnianych. Roboty te wykonuje trzech pracowników. Po rozebraniu pokładu z desek okazała się konieczność wykonania dodatkowych prac związanych z naprawą istniejącej konstrukcji stalowej. Poza tym remont kładki nie polega jedynie na wymianie istniejących desek, ale na zmianie sposobu ich montażu, w taki sposób by wydłużyć czas jej użytkowania. Najbardziej czasochłonnym zadaniem jest wywiercenie otworów (w ilości około 1500) o średnicy 10 mm w konstrukcji stalowej ze względu na jej grubość (10 mm) oraz przykręcenie do niej belek ze względu na utrudniony dostęp.

Dotychczasowe koszty poniesione na materiały konieczne do remontu kładki to około 8 000 zł. Następnym razem kiedy Pan Redaktor postanowi napisać artykuł na temat prowadzonych prac przez Zarząd Dróg Powiatowych w Lidzbarku Warmińskim, serdecznie zapraszam do siedziby, w celu udzielenia wyczerpujących i dokładnych informacji.

Zarząd Dróg Powiatowych w Lidzbarku Warmińskim prosi o wyrozumiałość okolicznych mieszkańców i przeprasza za utrudnienia

Z poważaniem
p.o. DYREKTOR
mgr inż. Dariusz Iskra”
 
Konstrukcja nośna kładki po "naprawie", przygotowana do pokrycia deskami.

Konstrukcja nośna kładki po „naprawie”, przygotowana do pokrycia deskami.

Z treści oficjalnego pisma wynika, iż remont kładki będzie trwał 60 dni roboczych, czyli 3 miesiące kalendarzowe i zakończy się pod koniec września. Wobec powyższego niezrozumiałym jest informowanie mieszkańców o ukończeniu prac do końca lipca, a potem do końca sierpnia. Teraz okazuje się, że i ten termin nie będzie zachowany (TUTAJ i TUTAJ oficjalna informacja p.o. Dyrektora ZDP pana Iskry). Dyskusyjna wydaje się ilość „roboczogodzin” jaką należy poświęcić na remont kładki, a także problem z czasochłonnym wierceniem otworów 10mm w metalu. Przy tej skali wiercenia (1500 otworów) koniecznym jest zastosowanie wiertarki z uchwytem magnetycznym gdzie wykonanie 1 otworu zajmuje ok. 15 – 20 sekund (do wypożyczenia w Olsztynie, lub co bardziej ekonomiczne – zakupu takiego sprzętu ok. 2tys zł netto).
Biorąc powyższe pod uwagę należy odpowiedzieć na pytanie – czy ZDP działa na rzecz mieszkańców i stara się by w jak najkrótszym czasie mogli ponownie korzystać z kładki, czy też tak sporządza przedmiar robót aby „zagospodarować” 30 tysięcy zł dla swoich pracowników.

 Stan zaawansowania prac 8 sierpnia 2015, czyli ponad miesiąc od rozpoczęcia.
Stan zaawansowania prac 8 sierpnia 2015, czyli ponad miesiąc od rozpoczęcia.

Stan zaawansowania prac 13 sierpnia 2015 g. 14.00.

Stan zaawansowania prac 13 sierpnia 2015 g. 14.00.

Stan zaawansowania prac 28 sierpnia 2015r.

Stan zaawansowania prac 28 sierpnia 2015r.

 

 Posted by at 10:40 pm
Sie 252015
 
Coraz popularniejszy sposób segregacji odpadów w Lidzbarku Warmińskim

Coraz popularniejszy sposób segregacji odpadów w Lidzbarku Warmińskim

W 2014 r. w skrajnym ubóstwie żyło 7,4 proc. Polaków egzystujących w gospodarstwach domowych, tyle samo ile rok wcześniej, wynika z danych GUS. Ale to tylko średnia dla kraju, a aż w połowie województw mieliśmy wzrost biedy – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Więcej skrajnego ubóstwa niż w 2013 r. odnotowano bowiem w województwach: dolnośląskim, lubuskim, małopolskim, opolskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim. Najwięcej niedostatku było w Warmińsko-Mazurskiem – 14,8 proc. osób żyło w skrajnej biedzie. Dwucyfrowy wskaźnik miały jeszcze Świętokrzyskie (12,2), Podlaskie (10,9) i Wielkopolskie (10,1).

Władzom naszego województwa nie udało się zatrzymać postępującej pauperyzacji społeczeństwa i to mimo pompowania w nasz region setek milionów euro. W 2013 r. żyjących na granicy minimum egzystencji było 13,2% mieszkańców warmińsko-mazurskiego czyli ok. 200 tys osób. Rok później wskaźnik ten rośnie o 1,6% co oznacza, iż w skrajnym ubóstwie znalazło się kolejnych 23 tys osób. Za skrajne ubóstwo przyjmuje się dochód na jednego członka 4 osobowej rodziny w wysokości 371,5 zł miesięcznie. Ubóstwo relatywne, czyli z dochodem na jednego członka rodziny w wysokości 476,5 zł miesięcznie dotknęło w 2013 r.  25,5% mieszkańców województwa, czyli 382 tys osób! Przypomnę, iż w roku 2012 wskaźnik ten wynosił 24,7%.

Biorąc pod uwagę zapewnienia władz naszego miasta, powiatu o wspaniałym sukcesie Lidzbarka Warmińskiego, trudno nie odnieść wrażenia iż żyjemy na zielonej wyspie pośród biedy i ubóstwa. 25 października nie zapomnijmy podziękować naszym parlamentarzystom za tę krainę szczęśliwości.

 Posted by at 9:37 pm