Sty 222014
 

wsaDzisiaj będzie o rozprawach sądowych, 51 posiedzeniu Rady Miasta i o tym jak jedna z komisji Rady Miasta obradowała za zamkniętymi drzwiami gabinetu Burmistrza (łamiąc w ten sposób art. 61 ust 2 Konstytucji RP). Wpis w formie bloga.

Na dzisiaj wyznaczone były 4 rozprawy sądowe. Jedna (karna) w Sądzie Rejonowym w Lidzbarku Warmińskim, 3 pozostałe w Sądzie Administracyjnym. Sprawa karna wyznaczona była na 8:30 a pierwsza administracyjna na 9:00. W pierwszym przypadku skarżącym był Starosta a oskarżonym właściciel NL, w drugim sytuacja była odwrotna. W wielkim skrócie, adwokat starosty wniósł o odroczenie sprawy w Sądzie Administracyjnym, a ja wniosłem o odroczenie sprawy w lidzbarskim sądzie (poprzez wyznaczonego przez sąd na moją prośbę pełnomocnika). Nie było komunikacji między stronami, stąd wyszedł taki niefortunny splot wydarzeń. Sąd wyznaczył nową datę sprawy karnej na marzec.

Sąd administracyjny odroczył dwie sprawy ze skargi na bezczynność Starosty i Burmistrza w udzieleniu informacji publicznej z przyczyn proceduralnych (do spraw przystąpiło stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog, a sąd nie zdążył ich powiadomić). Odbyła się tylko jedna rozprawa przeciwko Burmistrzowi Miasta. Złożyłem wniosek o podanie stałych kosztów za rok 2011 i 2012 jakie poniosła gmina Lidzbark Warmiński z tytułu przynależności do Cittaslow, jak też listy osób i kosztów wyjazdu na zgromadzenie ogólne Cittaslow w Turcji (czerwiec 2013r). Burmistrz nie odpowiedział na wniosek w sposób przewidziany ustawą o dostępie do informacji publicznej, więc zasadnym było złożenie skargi. Jednak na kilka dni przed rozprawą, odpowiedź z UM nadeszła (taka trochę niepełna) w związku z czym zgodziłem się na umorzenie sprawy. Sąd w ustnym uzasadnieniu podkreślił, iż skarga była zasadna i zasądził od Burmistrza na rzecz skarżącego 100zł tytułem zwrotu kosztów wpisu sądowego. Jednak sąd rozpoznaje stan faktyczny w dniu rozprawy, co za tym idzie odpowiedź na wniosek przerwała bezczynność organu zobowiązanego do udzielenia informacji.

Członkowie zgromadzenia Cittaslow w Turcji

Członkowie zgromadzenia Cittaslow w Turcji

W odpowiedzi na powyższy wniosek Burmistrz informuje, że na zgromadzenie ogólne miast należących do sieci Cittaslow (do Turcji) pojechał on sam w towarzystwie Starosty mgr Jana Harhaja. Wycieczka tych dwóch panów kosztowała nas (podatników) 3 887,36zł. Ponadto pan Burmistrz podał, iż w roku 2011 i 2012 gmina miejska nie ponosiła stałych kosztów związanych z przynależnością do sieci Cittaslow.

Po zakończeniu batalii sądowej, jeden z olsztyńskich dziennikarzy poprosił o wywiad, w którym pytał o moje działania w kierunku poprawy jawności funkcjonowania władzy samorządowej.

O godzinie 15 rozpoczęła się 51 Sesja Rady Miasta Lidzbarka Warmińskiego. Relacji wideo nie będzie, bo sprzęt do rejestracji odmówił posłuszeństwa. Nagrał się tylko dźwięk, zainteresowani znajdą link pod artykułem (zamieściłem tylko nagranie z punktu obrad „wolne wnioski”.

Sam przebieg sesji był typowy, sprawy ważne omówiono już w komisjach, więc w zasadzie odbywały się tylko głosowania. W wolnych wnioskach głos z publiczności zabrał pan Romaszko, pytając między innymi radnego Zdanowicza o okoliczności zdarzenia drogowego. Pytał jeszcze o sprawę kamery do nagrywania sesji i wiele innych spraw. Wywiązała się gorąca dyskusja, w której głos zabierał między innymi pan Burmistrz i radny Malewicz. Ten ostatni zarzucił panu Romaszko, iż się ośmiesza i co chwilę niewybrednie komentował jego wypowiedzi. Pan Malewicz wydaje się być przykładem osoby wszystko-wiedzącej i na wskroś uczciwej, co udowodnił między innymi w poniedziałek. Jak widzimy na nagraniu wideo, przyszedł kilka minut przed końcem posiedzenia komisji, jednak nie przeszkodziło mu to podpisać listy obecności (podpis = kasa). Do tego tematu redakcja wróci.

Jednym z ważniejszych punktów obrad 51 sesji było powołanie nowej komisji tzw. „uzdrowiskowej”. Jej skład osobowy ustalony został już podczas prac w komisjach. Komisja „uzdrowiskowa” musi powstać z mocy prawa, w gminach starających się o nadanie statusu uzdrowiska lub obszaru „uzdrowiskowego”. Po zatwierdzeniu projektu uchwały, komisja oficjalnie została powołana do życia. Zostało tylko ustalić wewnątrz komisji, kto ma być jej przewodniczącym, a kto wiceprzewodniczącym (czytaj, kto dostanie kasę ekstra za pełnienie tych funkcji). W tym celu przewodniczący Rady Miasta poprosił członków komisji o pozostanie po sesji.

Na sali obrad pozostała publiczność w osobie redaktora, aby zdać relację z posiedzenia nowej komisji. Jednak nie wiedzieć czemu, członkowie komisji ukradkiem czmychnęli do gabinetu burmistrza, aby tam kontynuować obrady. Od kogo i kiedy otrzymali informację, że właśnie tam odbędą się nominacje na przewodniczącego i zastępcę nie wiem. Być może w takich wypadkach chodzą tam po prostu z przyzwyczajenia;) Przewodniczący RM nie ogłosił zgromadzonej publiczności, iż zmienia się miejsce obrad komisji. W ten sposób złamał jedno z podstawowych praw człowieka zapisanych w art. 61 ust 2 Konstytucji RP:

„Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.”

Powyższą sprawę postaram się wyjaśnić.

 Posted by at 10:11 pm
Sty 202014
 

vlcsnap-2014-01-20-23h04m24s86Decyzje radnych obradujących w komisjach, jak i posiedzenia Rady Miasta mają bezpośredni wpływ na życie wszystkich mieszkańców Lidzbarka Warmińskiego. Wysokość podatków lokalnych, różnych opłat, koncesji w tym na sprzedaż alkoholu itp. ustalają właśnie radni. Nikłe, a wręcz zerowe zainteresowanie tym co się dzieje w komisjach i na sesjach może budzić zdziwienie i niepokój. Jednym z zadań realizowanych przez NaszLidzbark jest przybliżanie mieszkańcom tego, co dzieje się w budynku Urzędu Miasta i jak pracują radni. Przecież to oni właśnie decydują, o jakości życia w Lidzbarku Warmińskim. Warto więc patrzeć im na ręce i wystawić ocenę.

Krótkie omówienie prac komisji.

Pani Krasowska mówiła o dożywianiu dzieci. Poruszono kwestie mieszkań socjalnych i komunalnych. Podjęto uchwały dotyczące podziału gminy miejskiej na obwody do głosowania (tak, tak wybory już w tym roku). Na targowisku miejskim zniesiono opłatę za parkowanie pojazdów. Komisje zatwierdziły projekt uchwały o zaciągnięciu kredytu długoterminowego na pokrycie deficytu i spłatę poprzednich kredytów. Radny Ramotowski zirytował Burmistrza pytaniem o wysokość zadłużenia/kredytu gminy miejskiej. Pani skarbnik poinformowała, iż nasze zadłużenie wynosi 21 mln złotych, co po przeliczeniu na jednego mieszkańca daje 1280 zł, a pracującego mieszkańca ponad 5 tys. Następnie pan Burmistrz uciszył panią skarbnik, dając do zrozumienia, iż nie ma co dalej drążyć tematu długów.

Komisje zgodziły się też na powołanie nowej komisji tzw. „uzdrowiskowej” o jej składzie zadecydował arbitralnie pan Kędzierski. Czytelnikom przypominam tylko, że przewodniczący takiej komisji jak też jej zastępca dostają sporo większą dietę niż „standardowy” radny. Z pobieżnej analizy wynika, iż po roszadach spowodowanych powołaniem nowej komisji bez „fuchy” przewodniczącego czy też zastępcy pozostanie tylko dwóch radnych (Kuźniewski i Ramotowski).

Najwięcej problemów przysporzyła radnym konieczność nadania nazwy dla nowej ulicy. Podjęcie samodzielnej decyzji jest nie lata wyzwaniem dla obecnego składu RM, a pan Burmistrz milczał jak zaklęty. Po burzliwej dyskusji ostatecznie przyjęto nazwę Władysława Szpilmana.

Niespodziankę zrobił jeden z mieszkańców Lidzbarka Warmińskiego, zwrócił się do RM o zakup kamery cyfrowej w celu rejestracji przebiegu obrad sesji RM. Poniżej skan pisma, jak też materiał wideo (skrót posiedzenia komisji) podzielony na 3 części.

wniosek0001

 Posted by at 11:21 pm
Sty 162014
 

 

P1240185_crGLUKS „DELTA” Kiwity oraz firma STEMAR zapraszają na turniej tenisa stołowego o Puchar „Firmy STEMAR Stefan Maruszczak” , który odbędzie się 18 stycznia 2014 (sobota) o godzinie 10.00 w sali sportowej w Kiwitach .

Obowiązują cztery kategorie:
Kategoria I: 2001 i młodsze (kobiety)
Kategoria II: 2001 i młodsi (mężczyźni)
Kategoria III: 2000 i starsze (kobiety)
Kategoria IV: 2000 i starsi (mężczyźni),

 

Dla pierwszych czterech miejsc w swoich kategoriach przygotowane są puchary, medale oraz dyplomy.

 

Osoby zainteresowane proszone są o zabranie ze sobą sprzętu sportowego oraz butów sportowych. Zapisy w dzień zawodów do godziny 10.00. Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników tenisa stołowego.
Więcej informacji: 724 714 893 Maciej Potasznik

 

                                                                                   Organizatorzy

 

 Posted by at 5:30 pm
Sty 152014
 

DLOOPWydarzeniaHistoria tej sądowej sprawy ma swój początek 22 sierpnia 2013 roku, kiedy to na łamach gazety NaszLidzbark opublikowałem artykuł „Tajemnica wysokich stawek za wodę i ścieki – rozwiązana!” dostępny POD TYM LINKIEM. Była to przewrotna odpowiedź na materiał filmowy zrealizowany przez  firmę „Foto Press Danuta Domańska” (wydawca TV Lidzbark) dotyczący między innymi problemów z jakimi borykają się lidzbarskie wodociągi. W artykule podałem link do strony z materiałem wideo, jak też sam materiał umieściłem w serwisie YT dla wygody oglądającego. W żadnym razie nie było moją intencją łamanie jakichkolwiek praw autorskich dotyczących tego „felietonu”, a szczególnie praw majątkowych.

Sam artykuł być może nie przedstawiał zrealizowanego materiału w zbyt dobrym świetle, dlatego postanowiono mnie ukarać. Dyżurna kancelaria prawna wypociła POZEW o zapłatę w wysokości 4 tys złotych tytułem naruszenia autorskich praw majątkowych, jakie zapewne posiada firma pani Danuty. Napisałem „zapewne” bo na żadnym etapie procesu sądowego strona nie przedstawiła dowodu posiadania takich praw. W pozwie czytamy, iż firma pani Danuty prowadzi działalność komercyjną. W rozmowie z przedstawicielem firmy „Foto Press” (już po rozprawie) dowiedziałem się, że cały ten materiał o kanalizacji i ściekach realizowany był za darmo (gratis) i nikt nie zlecał jego produkcji. Rozumiem, iż ekipa realizująca ten materiał przyjechała do Lidzbarka Warmińskiego i w czynie społecznym ku pokrzepieniu serc jego mieszkańców nagrała wideo itp. Zaiste szlachetna to i bezinteresowna postawa godna naśladownictwa. Sam materiał umieszczony został na stronie TV Lidzbark, gdzie prawie nikt nie zagląda, więc szkoda energii moim zdaniem. Należy rozpropagować jak najszerzej społeczną działalność firmy pani Danuty D., mało kto robi coś za darmo, szczególnie że jak wynika z cennika realizacja takiego klipu to 2 tys złotych.

Argumentacja, iż prywatna firma z miasta oddalonego o 50km, bez zlecenia i za darmo robi materiał o naszych ściekach nie przekonała mnie. Co prawda nie udało mi się dotrzeć do zlecenia na ten konkretny materiał, ale związek firmy pani Danuty D. z naszym Urzędem Miasta wydaje się oczywisty. Były pracownik (wówczas Redaktor Naczelny TV Lidzbark) „Foto Press Danuta Domańska” pani Marzena Słomka zasiada obecnie w radzie nadzorczej lidzbarskich wodociągów. Taki ciekawy zbieg okoliczności. Nieco wcześniej firma pani Danuty D. otrzymywała lukratywne zlecenia od Urzędu Miasta Lidzbarka Warmińskiego na realizację materiałów wideo dotyczących gospodarki wodno-ściekowej. Jeden z materiałów dostępny TUTAJ trwa ok. 10 minut i kosztował podatników ponad 10 tys złotych. Po przeliczeniu wychodzi 1 tys za minutę materiału. Szkoda, że pan Burmistrz nie chce wesprzeć jakiejś lidzbarskiej firmy takimi zleceniami. Tu na miejscu realizacja kosztowałaby pewnie połowę mniej i być może wyglądałaby bardziej profesjonalnie. Zlecenia wraz umowami na realizację materiałów znajdują się TUTAJ. Zachęcam do wnikliwego czytania.

Wracając do samej sprawy sądowej. Sędzia bardzo konkretnie i bezstronnie przeprowadził postępowanie. Strona przeciwna reprezentowana przez zawodowego prawnika popełniła błąd, gdyż na sali sądowej przez cały czas procesu obecny był świadek, który miał być powołany przez stronę. Sędzia zwrócił uwagę na ten szkolny błąd pani adwokat. Zapewne, kiedy rozpoczęłoby się przesłuchiwanie świadków, ten musiałby być wyłączony ze sprawy. Strona przeciwna podtrzymała pozew, ja wniosłem o oddalenie. Posypały się argumenty prawne, paragrafy i cytowanie ustaw. Następnie zgodnie z prawem sędzia wyłączył jawność rozprawy, aby przeprowadzić postępowanie ugodowe między stronami. O tym etapie nie mogę pisać. Strona przeciwna zaproponowała ugodę, ja nie mogłem się zgodzić na takie warunki. Zaproponowałem swoje i pani mecenas zgodziła się. Wynikiem ugody jest wycofanie pozwu o zapłatę, w zamian mam umieścić pod tym kontrowersyjnym artykułem informację, iż materiał wideo w nim użyty należy do firmy pani Danuty D. i że przepraszam za jego użycie bez pozwolenia. Jestem zadowolony z takiej ugody, choć domniemywam, iż miałem wielkie szanse na wygraną. Ta niepewność przyczyniała się jednak do zawarcia ugody:)

 

 Posted by at 10:04 pm
Sty 132014
 
"Światełko do nieba" Zakończenie 22 Finału WOŚP w Lidzbarku Warmińskim

„Światełko do nieba” Zakończenie 22 Finału WOŚP w Lidzbarku Warmińskim

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała w Lidzbarku Warmińskim. Prawdopodobnie zebrana suma pieniędzy przekroczy tę ubiegłoroczną, ale przecież nie o to chodzi ile tam dokładnie zebrano, tylko na jaki szlachetny cel przeznaczane są nasze pieniądze. W tym roku grano dla dzieci, super-seniorów, Przystanek Woodstock i całą armię ludzi utrzymujących się z pieniędzy fundacji świątecznej pomocy. Im wyższy numerek ma finał, tym bardziej sceptycznie podchodzę do realizacji pomysłu wspomagania państwowej służby zdrowia poprzez publiczne zbiórki. Dodatkowo koszty administracyjne samej fundacji, jej wydatki, inwestycje i zakupy „pożerają” ok. 35% zebranych pieniędzy. Nie ma się co łudzić, że zebrane fundusze w jakikolwiek sposób poprawią sytuację służby zdrowia. Oczywiście pomoc jest i to jest bardzo dobra sprawa. Jednak nagłośniona medialnie, wyolbrzymione reklamami daje wrażenie olbrzymich środków, dzięki którym służba zdrowia w ogóle ma na czym pracować. Prawda jak zwykle jest szarobura i nijaka. Cała zebrana suma podczas wielkiego finału, po odliczeniu kosztów „własnych” starczyłaby na 3 do 4 godzin pracy służby zdrowia. Budżet NFZ na 2013-ty wynosił ponad 63 miliardy złotych! Więc zebrana suma przez fundację Owsiaka to „drobne” w skali wydatków. Warto więc  czasem spojrzeć na liczby w skali makro, to powinno dać do myślenia.

Nie jestem przeciwnikiem Owsiaka, podziwiam jego zaangażowanie i pracowitość. Potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji i przy okazji zarobić niezłe pieniądze. Z tego pewnie powodu pojawiają się nieprzychylne opinie dotyczące jego osoby. Pomawiany jest o malwersacje, niejasne interesy, a wręcz wyprowadzanie pieniędzy z fundacji. Dawno temu nauczyłem się nie pisać takich oskarżeń, nie mając niezbitych dowodów. Ci którzy tak robią, spotykają się z Jerzym Owsiakiem w sądzie. Prezes fundacji jest bardzo czuły na wszelkie oskarżenia o nieuczciwe dysponowanie zebranymi pieniędzmi. Irytują go też niewłaściwe pytania niezależnych dziennikarzy, których potrafi kazać wyrzucić z konferencji prasowej przez ochronę.

W tegorocznym finale redakcja NaszLidzbark dołożyła coś od siebie, podarowaliśmy przedmiot, który został wylicytowany. Jednak jestem ciekawy co dalej dzieje się z tą całą zebraną kasą. Fundacja Owsiaka publikuje sprawozdania finansowe, ostatnie dostępne za rok 2012 jest TUTAJ.

Ogromne środki finansowe jakie Fundacja posiada na lokatach bankowych mogą rodzić pytania, dlaczego nie wydano ich na zakup sprzętu medycznego czy inną pomoc. Takie sumy na dzień 31.12.2012 posiadała fundacja:

– Bank PeKaO S.A. VIII o/ Warszawa          50.112.818,66zł

– BRE BANK SA        11.323,07zł

– ALIOR BANK         30.388,92zł

Mój niepokój budzi wartość nieruchomości i ruchomości, jakie posiadała fundacja Owsiaka na koniec roku:

Grunty Budynki i budowle 16 477 329,34zł

Urządzenia techniczne i maszyny  314 122,85zł

Środki transportu 738 975,91zł

To wszystko zakupiono z zebranych pieniędzy, a dzięki wyrobionej marce WOŚP także z darowizn i sponsoringu. Część z tych nieruchomości prowadzi swój biznes i to całkiem komercyjnie. Czy wobec tego nadal można twierdzić, że Fundacja działa charytatywnie?

Jak na razie w kwestii domysłów jest czy Jerzy Owsiak jednym podpisem zarobił do swojej kieszeni 1,5 mln złotych z tytułu odsprzedaży dla Fundacji WOŚP 100% firmy  „Złoty Melon”. Wydaje się że pomysł na zarobienie dużej kasy znakomity. Owsiak zakłada firmę „Złoty Melon”, której jest prezesem. Jest też prezesem Fundacji WOŚP. Teraz odsprzedaje Fundacji udziały „Złotego Melona”  za 1,5mln złotych. Innymi słowy sprzedaje sam sobie własną firmę, płacąc za to nie swoimi pieniędzmi. Pomysły na prosty biznes są najlepsze. Żona Owsiaka zakłada firmę „Mrówka Cała”, powiązana z fundacją poprzez różne komercyjne zlecenia. Reasumując można stwierdzić, że sama Fundacja WOŚP jest jak nasza władza lokalna, stanowią wielką bogatą rodzinę 😉

Ciekawym pomysłem wykazał się poseł Cieśliński Piotr. Na jednym z portali aukcyjnych wystawił siebie, a uzyskany dochód przeznaczy na fundację WOŚP. Na razie wartość posła przekroczyła sumę 400 zł. Moim zdaniem o wiele większe pieniądze mógłby uzyskać poprzez zaznaczenie opcji ” wysyłka za granicę”;)

Trochę zdjęć z Finału zamieściłem w galerii TUTAJ Opis wydarzeń z zebranymi sumami zamieściła już inna gazeta, więc nie będę powielał informacji.

Poniżej materiał wideo zrealizowany przez telewizję Republika, rzuca nieco światła na powiązania wewnątrz fundacji.

 Posted by at 9:13 pm